Dodaj do ulubionych

ZAWAŁ SERCA.

12.08.05, 12:31
Obserwuj wątek
    • marek2244 Re: ZAWAŁ SERCA. 12.08.05, 12:32
      Witam.
      Mam prośbę do osób które miały zawał serca - napiszcie jakie byly objawy na
      parę godzin czy dni przed zawałem.
      Pozdrawim - Marek
      • 19802302a Re: ZAWAŁ SERCA. 12.08.05, 17:45
        nie wiem czy u Wszystkich objawy są takie same- przed- ale na pewno bardzo
        podobne. Mój Tata miał 1,5 mc temu zawał. Na długo przed czuł się zle. Bolały
        go ręce- takie bóle stawowe, bolało go w piersiach- bóle napadowe na początku
        krótko trwające, tydzień przed parę razy robiło mu się słabo, szybko się
        męczył. Gdyby przyznał się do wszystkich objawów i poszedł wcześniej do lekarza
        uniknął by zawału.
        • adrem63 Re: ZAWAŁ SERCA. 15.08.05, 11:44
          Nie zawsze zwrócenie się do lekarza gwarantuje uniknięcie zawału.
          Ja np. miałem dwa razy zawał serca, a odbyło się to w obu wypadkach w szpitalu.
          W niedzielę wróciłem do domu po 1000 km podróży samochodem, a we wtorek
          zacząłem odczuwać charakterystyczny uporczywy ból w klatce piersiowej.
          Ból miał charakter ucisku w górnej części klatki piersiowej co wywoływało
          wrażenie niedostatku powietrza do oddychania. Zacząłem odczuwać dziwny niepokój.
          Bóle zaczęły się powtarzać w następnych dniach tygodnia, wskutek czego w piątek
          przewieziono mnie do szpitala.
          Obsługa izby przyjęć nie potrafiła na podstawie rutynowego badania EKG i
          ciśnienia krwi postawić właściwej diagnozy, ale ponieważ ból nie ustawał
          zostawiono mnie na obserwację.
          Pamiętam jak byłem zdenerwowany tej nocy. Nie mogłem ani przez chwilę zasnąć
          czułem ucisk na piersiach i duszność. Co jakiś czas przychodziła pielęgniarka,
          aby podać mi nitroglicerynę, która pomagała tylko przez krótki okres czasu.
          Miałem wrażenie, że się duszę, a w pokoju śmierdziało chyba zgniłymi skarpetami.
          Rano przyszedł ordynator, zrobił mi EKG, popatrzył na wynik i kazał mnie
          przenieść na oddział intensywnej terapii. Tam dostałem Heparinę i z miejsca
          poczułem ulgę. Badanie krwi potwierdziło diagnozę ordynatora. Niedługo potem po
          koronarografii dowiedziałem się, że miałem zawał tylnej ściany serca na skutek
          całkowitego zatkania się jednego z naczyń wieńcowych.
          W drugim przypadku bóle miałem podobne tylko daleko bardziej intensywne i
          gwałtowne. Niestabilna Angina Pectoris jak mi powiedziano po pierwszym ataku.
          Decydujący atak przyszedł rano w szpitalu po myciu i goleniu. Zaalarmowałem
          obsługę - pomoc jednak nie nadchodziła szybko. Zamiast Heparyny dożylnie,
          której się spodziewałem, ściągnięto aparat EKG z laboratorium i zaczęto mnie
          badać. Miałem wrażenie, że zaraz mogę mieć odlot do miejsca gdzie jeszcze nigdy
          nie byłem. Wreszcie zjawił się ordynator. Poprosiłem o zastrzyk przeciwbólowy
          natychmiast i dostałem. Przeniesiono mnie zaraz na Intensywną Terapię. Za parę
          godzin wiedziałem już po wynikach krwi, że był drugi zawał. W czasie gdy
          nastąpił atak nosiłem jeszcze na sobie aparat do ciągłego EKG, tak że później
          mogłem zobaczyć na wykresie jakie harce wyprawiało moje serce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka