dominat
16.09.05, 00:14
cześć! Na przełomie kwietnia/maja miałem zapalenie lewego jądra - ból,
powiększone jądro. Lekarz rodzinny dał mi antybiotyk cipronex + przeciwbólowe.
Po pewnym czasie ból przeszedł, a później także jądro powróciło do normalnych
rozmiarów. Teraz, 4 miesiące po zapaleniu, nie odczuwam bólu jądra i ogólnie
wszystko byłoby wporządku, gdyby nie to że jądro jest nadal trochę inne niż
prawe. Przy lewym jądrze są tak jakby rozbudowane nasieniowody czy coś innego.
Pod jądrem wyczuwam jakieś węzły, które są bardzie rozbudowane nież przy prawym.
Czy po zapaleniu jądra takie objawy są0 normalne i zejdą one z czasem? Czy tez
moze byc to niepokojące? Nie wydaje mi się, zeby to był wodniak, ale boję się
żeby to nie był rak lub inne groźne powikłanie.
Proszę, jeśli tylko coś o tym wiecie to napiszcie. Pozdrawiam.