Dodaj do ulubionych

prosze o ocene i rade

03.10.05, 21:35
witam,zastosowalam po raz pierwsz w zyciu diete,która trwala 2
tygodnie.rezultaty dla mnie rewelacyjne:pozbylam sie dokladnie tych 2 kg, o
które mi chodzilo,swietne samopoczucie, swietlista i gladka cera.teraz bardzo
jestem ciekwa, czy taki sposób odzywiania mozna przedluzyc.
dieta ta krazy u nas jako dieta "wiedenskiego instytutu ds. zywienia" w
wolnym tlumaczeniu.trwa 1 tydzien, zalecane jest przedluzenie na tydzien
nastepny.zaczac w poniedzialek lub srode.zabroniony jest tluszcz (poza
niewielka iloscia oliwy),cukier i alkohol.nie wolno zamieniac obiadów z
kolacjami.
poniedzialek:
sniadanie:2 kostki serka topionego,5 dkg szynki drobiowej, 2 dl mleka
obiad:1 bulka, 1szt. cienkiej parówki, 2 jablka
kolacja:2 grzanki bez masla,1 banan

wtorek
sniadanie:3kromki chleba chrupkiego, 5 dkg zóltego sera,3 dl herbaty bez
cukru
obiad:20dkg ryby z grilla, slata
kolacja:1 bulka,1 kefir,1 jajko ugotowane

sroda
sniadanie:2 jajka sadzone,2 grzanki,1 pomidor
obiad:20 dkg mieszanki warzywnej,5dkg startego sera
kolacja:5 dkg szynki z piersi indyka,1jablko, 3dl herbaty

czwartek
sniadanie:2 jajka sadzone,2 grzanki,2 dl mleka
obiad:20dkg duszonego kurczaka,woreczek ryzu
kolacja:1jabko

piatek
sniadanie:2kostki serka topionego,5dkg szynki mielonej,3dl herbaty
obiad:jajecznica z 3jajek,1pomidor
kolacja:1bulka,1kefir,1jablko

sobota
sniadanie:1gotowane jajko,5dkg szynki z drobiu,2grzanki
obiad:22dkg wolowiny gotowanej,salatka z ziemniaków
kolacja:3dl mleka,1 jablko

niedziela
sniadanie:2 gotowane kielbaski,1bulka,1 papryka
obiad:rosól (bez makaronu),20dkg kurczaka z grilla,mieszanka warzywna
kolacja:którakolwiek z tygodnia

musze przyznac, ze ten jadlospis podzialal na mnie wspaniale:od dawna nie
czulam sie w tak dobrej formie fizycznej i psychicznej.i wcale nie czulam
glodu. gdzie jego tajemnica? co moze Pan na jego temat powiedzie? ile to
kalorii na dzien? co stanowi jego "sile"?
czy moge go dluzej stosowac (z odstepstwem, bo nie jadam miesa), czy raczej
nie jest to wskazane? czego ewentualnie brakuje w tym jadlospisie,zebym mogla
go stosowac na dluzsza mete?
bede bardzo wdzieczna za odpowiedz. pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • artur.kalinski Re: prosze o ocene i rade 11.10.05, 15:58
      jest to dieta niskokaloryczna ale bogatobiałkowa. Z reguły diety hiperproteinowe
      zwiększają tempo metabolizmu, co przy niskiej kaloryczności pociąga za sobą
      spadek wagi.
      A oto zauważone przeze mnie niedoskonałości tej diety:
      1. Dziesięć całych jaj na tydzień - toż to bomba cholesterolowa; nawet
      kulturyści na diecie na masę jedzą tylko białka, żółtkami "...dzieląc się z
      wrogiem":)
      2. świetnie, że jest tam i duszony kurczak, gotowane mięso, mieszanka warzywna,
      tylko po co te substytuty wędlin jak parówki czy kiełbasa. Może to i smaczne,
      ale z racjonalnym odżywianiem, a tym bardziej odchudzaniem nie ma nic wspólnego
      3. no i ten ser - żółty, topiony - owszem sporo białka, ale także 30-40%
      tłuszczu. Jaki to ma sens.

      Moim zdaniem jest to typowa dieta bogatobiałkowa z dużą ilością bardzo sycących
      jaj "urozmaicona" kilkoma produktami powszechnie uznawanymi za smaczne, jak
      parówki czy kiełbasa (zapewne żeby nikt nie powiedział, że jest bardzo
      restrykcyjna) i dla niepoznaki urozmaicona odrobiną gotowanego mięsa czy warzyw.

      Jestem przekonany, że na dłuższą metę nie przyniesie ona korzyści organizmowi, a
      przede wszystkim może nadmiernie obciążyć nerki z uwagi na dużą ilość produktów
      przemiany białek. Poza tym dieta ta nie uczy prawidłowych zachowań żywieniowych.
      Jak więc wyobrażasz sobie jej zakończenie:
      - wracamy do takiego samego sposobu odżywiania, tylko w ilościach sprzed diety
      (średnio dwa razy więcej),
      czy
      - zaczynamy wreszcie zdrowo jeść (więc dlaczego nie zrobić tego od razu)
      Trzeciej ewentualności - pozostanie przez dłuższy czas na takim wikcie -
      szczerze NIE polecam.
      • balumi Re: prosze o ocene i rade 13.10.05, 12:21
        Dziekuje, panie Arturze.
        Mnie najbardziej nie podobaly sie wlasnie te miesno-kielbasiane wkladki, bo
        juz od wielu lat nie jadam miesa (poza rybami).Nie zamierzam tez tego
        jadlospisu stosowac przez dluzszy czas. Te 2 tygodnie wystarczyly, zal mi tylko
        ladnej cery:(
        Mysle jednnak,ze 1-2 razy w roku w krytycznych momentach chyba znowu bym po
        niego siegnela - zamienilam mieso itp. na twarogi, ryby,soje.
        Nie wrócilam do starych zwyczajów kulinarnych, spróbowalam ulozyc sobie wlasne
        menu, troche korzystajac z podanych ilosci produktów, troche urozmaicilam.
        Zauwazylam, ze do tej pory mialam spore braki w ilosci bialka.
        Dziekuje i pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka