zakret1
07.10.05, 17:17
Witamm mam do Pana pytanie,licze,ze odpowiedz na nie pomoze mi rozwiac pewne
watpliowsci. Mam 20lat, jestem osoba,ktora nigdy sie nie"sportowila",tzn.
nie cwiczylam prawie wcale,z wykjatkiem okresow gdy chcialam troche schudnac.
Moja waga wynosila okolo 52kg,choc miloam rozne okresy tycia i chudniecia(od
55do 50kg), rok temu schudlam dzieki codziennej jezdzie na rowerze i
cwiczeniom do 47kg, wygladalm bardzo szczuplo,probvlem w tym,ze moja "gora"
nie byla wcale cwiczoina. teraz z powoidu barku ruchu i zlego odzywiania
bardzo szyblo utylam do 51kg. wiem,ze to nie duza waga,ale nie ona jest moim
problemem. Utylam praktycznie tylko w pupie i jetsem bardzo niesymetryczna,
poniewaz na nie mam praktycznie ramion, barkow, jestem wychudzona na gorze-
tak to wyglada. czuje sie zle, mam potrzebe schudniecia na dole i nabrania
miesni na gorze, tylko nie wiem jak do tego sie zabrac- slysze rozne opinie i
przede wszystkim chce znalezc sport na codzien dla siebie.Prosze o rade- czy
powinnam najpierw biegabnniem, rowerem zgubic tluszcz z dolu i pozniej zaczac
cwiczyc gore czy najpierw nabrac miesni na gorze. i jescze jedno- czy jetsem
w beznadziejnej sytuacji, czu z tym da sie cos zrobic? pozdrawiam... ALdona