basioczek
15.10.05, 16:33
Problem dotyczy mojej 77 letniej teściowej.W głowie, dokładnie w okolicach
skroni, czuje pulsowanie. Nie ból, tylko pulsowanie.Jak mówi, jest tak
dokuczliwe, że nie do wytrzymania. Aby tego nie czuć bierze oxazepam i w
takim letaru leży i czeka, aż przejdzie.Takie pulsowanie zaczyna się zawsze
około godz. 17. Jest Jej na przemian gorąco i zimno. Ciśnienie ma "skaczące",
raz wysokie raz niskie. .Bierze masę różnych ziół, smaruje się wszystkim co
jej wpadnie w ręce bo wszystko Ją boli.Nie docierają do niej żadne moje
argumenty. Od dziś jest moim gościem, oczekuje pomocy. Co ja mam zrobić w
realiach naszej służby zdrowia, i to w sobotę. Myślę że ma jakieś stany
lękowe, depresję.Mówi, że tak się boi tego pulsowania. Pulsowanie jak mówi
już się zaczyna, no bo zbliża się 17.Co ja mam zrobić? Jak Jej pomóc? Kogo
prosić o pomoc w razie, gdy nie będzie mogła tego pulsowania wytrzymać?No i
na koniec: Mamuśka pali gigantyczne ilości fajek i jak mówi, ona już się od
tego nie odzwyczai.Argumenty zdrowotne nie działają.Help!!