Dodaj do ulubionych

NERWICA LĘKOWA

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 13:58
To najgorsza rzecz na swiecie, ktora moze sie przydazyc. Cierpie na to juz
kilka dobrych lat i tak naprawde nic mi nie pomaga. Od roku uczeszczam na
psychoterapie - napewno sa lekko zauwazalne efekty ale to wciaz za malo. Sa dni
lepsze i gorsze ale ostatnio coraz czesciej pojawiaja sie ataki leku a nawet
paniki ktore totalnie dezorganizauja mi zycie. Wychodze z domu serce wali mi
jak mlot, robie sie czerwony, pot sie ze mnie leje doslownie strurzkami a do
tego taki nieprzyjemny ucisk w glowie... ja juz tak dluzej nie potrafie. Zwykle
po powrocie do domu i krotkim odpoczynku wszystko powraca do normy ale nie na
dlugo. Co robic? wydaje mi sie ze juz probowalem wszystkiego, robilem
skrupulatne badania lekarskie zwlaszcza kardiologiczne i nie wykazaly niczego
niepokojacego. Prosze tych ktorzy przechodza podobne dolegliwosci oraz tych
ktorzy moga cos doradzic o pomoc - Dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Ped Re: NERWICA LĘKOWA IP: 212.191.70.* 02.07.01, 16:35
      A czy byles u psychiatry ? Jesli nie , to tam sie
      wybierz.
      • Gość: dz Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.pp.rzeszow.pl 03.07.01, 02:50
        wejdź sobie na "jak walczyć z depresją", bo niewykluczone, że to jest i pewien
        rodzaj depresji-zaburzenia biochemicznego w mózgu i tutaj żadna psychoterapia
        nie pomoże
    • Gość: karol Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.wifak.uni-wuerzburg.de 03.07.01, 15:47
      mam pododbne problemy adi.poczytaj sobie wypowiedzi na forum dotyczace depresji, moj
      przedmowca mogl miec racje, i twoj problem moze po czesci wynikac z faktu, iz mozesz miec rowniez
      znamiona depresji.
    • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 10:13
      Droga Adi, przechodziłasm koszmar nerwicy,korzystałam z terapii w różnych
      ośrodkach i wyszłam z tego. Pomóc mogę, ale wolałabym jednak pisać e-maile,bo
      tego nie da się ująć w dwóch słowach.
      Znam objawy nerwicy i jeżeli zechcesz, podam Ci mój adre, a wtedy nawiążemy
      kontakt.Pozdrawiam gorąco Katarzyna.
      • Gość: Adi Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 21:53
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Droga Adi, przechodziłasm koszmar nerwicy,korzystałam z terapii w różnych
        > ośrodkach i wyszłam z tego. Pomóc mogę, ale wolałabym jednak pisać e-maile,bo
        > tego nie da się ująć w dwóch słowach.
        > Znam objawy nerwicy i jeżeli zechcesz, podam Ci mój adre, a wtedy nawiążemy
        > kontakt.Pozdrawiam gorąco Katarzyna.


        Czesc Kasiu:)
        DZiekuje serdecznie za zainteresowanie. Bardzo chetnie uslyszalbym cos wiecej na
        temat objawow Twojej nerwicy i jak sobie z nimi radzilas. Ja juz od kilku lat nie
        moge sobie z tym poradzic, ciagly lek napady paniki itp. towarzysza mi bardzo
        czesto. Jesli znajdziesz chwilke wolnego czasu to prosze napisz : adrian@hot.pl
    • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 09.07.01, 10:19
      Jesteś facetem,doczytałam póżniej, ale nie jest to ważne,chciałam tylko dodać,
      że psychiatra jest dobry na krótką metę, bo czasami zapędzić może w
      uzaleznienie lekowe, dlatego bądz ostrożny co do leków. Wychodzenie z nerwicy
      to wyłącznie praca nad sobą,pomaga, jestem tego dowodem.Pozdrawiam, Kasia
      • plisia Re: NERWICA LĘKOWA 15.11.01, 09:44
        Kasiu, pociesz jeszcze raz, że z tego paskudztwa można wyjść pracując nad sobą.
        Prowadzę równocześnie terapię lekową (spamilan) i terapię analityczną (od
        miesiąca) ale nerwica jest u mnie bardzo "przechodzona" - prawie 28 lat- od
        okresu dojrzewania, ale jakoś sobie radziłam, mimo, że boleśnie wpływała na
        moje życie (oczywiście ograniczająco) teraz (od roku) zaatakowała i wzięłam się
        za siebie. Odpowiedz. Pozdrawiam wszystkich borykających się z tym
        okropieństwem. Czy też czujecie się gorsi?
    • Gość: koenig Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.fas.harvard.edu 20.08.01, 20:15
      Wielu ludzi tego doswiadcza. Udaj sie do psychiatry i popros o leki z rodziny
      SSRI - selective serotonin reuptake inhibitors - przykladem takiego leku jest
      Prozac. Nie jest to jedyny lek z tej rodziny. Jest skuteczny w wypadku
      depresji, nerwicy lekowej, nerwicy natrectw, etc. Mozesz rowniez sprobowac
      BuSpar - jest to lek stosowany przeciwko nerwicy. Zapytaj rowniez o Klonopin.
      Jest duzo alternatyw. Powodzenia!
    • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 09:05
      Objawy są wynikiem wewnętrznych przeżyć.Leki działają dorażnie,a więc należy
      jednak skupić się na przyczynie , a nie skutku. Zdecydowanie polecam w nerwicy
      psychoterapię.Z lekami to tak jak z alkoholem, pomaga na chwilę, a gdy
      działanie mija, wracają wszystkie związane z chorobą ojawy.Pprzyjmowałam
      wymienione leki i niestety nie pomogły....:-(((
      • Gość: Ewa Re: NERWICA LĘKOWA-do Kasi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 12:29
        Kasiu! napisz nam coś więcej jak sobie poradziłaś z nerwicą.Ja też od wielu lat
        mam nerwice lękową,próbowałam leków,psychoterapi i ...raz lepiej ,raz
        gorzej,ale ciągle dokucza.Ewa
      • Gość: koenig Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.student.harvard.edu 07.01.02, 03:59
        Glownym podlozem nerwicy lekowej zwanej rowniez Objawami Opsesjyjno-Kompulsyjnymi, lub
        po angielsku OCD - Obsessive Compulsive Disorder sa zaburzenia zwiazane z poziomem neuro
        przekaznikow w mozgu takich jak np. serotonina a nie przezycia wewnetrzne. Przezycia i
        reakcje na stres zawsze odgrywaja role w naszym zyciu ale nie sa podstawowym czynnikiem w
        tym wypadku.

        To, ze przyjmowalas wymienione leki nie znaczy, ze przyjmowalas je wlasciwie i w odpowiedniej
        dawce. Byc moze dlatego nie wystapila u Ciebie poprawa. O tym czy dany lek z rodziny SSRI bedzie
        dla ciebie dobry mozesz przekonac sie biorac go przez 8 tygodni i w najwiekszej dawce jaka
        mozesz tolerowac. Jesli jeden lek z rodziny SSRI nie dziala w Twoim przypadku, sprobuj innego.
        Powodzenia.
        • Gość: koenig Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.student.harvard.edu 09.01.02, 02:39
          Gość portalu: koenig napisał(a):

          > Glownym podlozem nerwicy lekowej zwanej rowniez Objawami Opsesjyjno-Kompulsyjny
          > mi, lub
          > po angielsku OCD - Obsessive Compulsive Disorder sa zaburzenia zwiazane z pozio
          > mem neuro
          > przekaznikow w mozgu takich jak np. serotonina a nie przezycia wewnetrzne. Prz
          > ezycia i
          > reakcje na stres zawsze odgrywaja role w naszym zyciu ale nie sa podstawowym cz
          > ynnikiem w
          > tym wypadku.
          >
          > To, ze przyjmowalas wymienione leki nie znaczy, ze przyjmowalas je wlasciwie i
          > w odpowiedniej
          > dawce. Byc moze dlatego nie wystapila u Ciebie poprawa. O tym czy dany lek z ro
          > dziny SSRI bedzie
          > dla ciebie dobry mozesz przekonac sie biorac go przez 8 tygodni i w najwiekszej
          > dawce jaka
          > mozesz tolerowac. Jesli jeden lek z rodziny SSRI nie dziala w Twoim przypadku,
          > sprobuj innego.
          > Powodzenia.

          Powinno byc - nerwica natrectw a nie nerwica lekowa - za co przepraszam. Powodzenia
    • Gość: Anatol Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.vc.shawcable.net 10.11.01, 12:44
      Mysle ze moja kuracja bylaby skuteczna, chociaz bylaby dluga. Pozatem
      musialabys dokladnie wykonywac co ci powiem.
      Z powazaniem - Anatol
      • Gość: Ped Re: NERWICA LĘKOWA IP: 212.191.70.* 11.11.01, 15:11
        W razie napadu stosuj cwiczenia oddechowe Buteyki
        opisane na tym Forum lub w dziale Depresja .
        • Gość: Ewa Re: NERWICA LĘKOWA-do Kasi IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 21:59
          mój adres:evikwoj@hoga.pl
          • amapola Re: NERWICA LĘKOWA-do Kasi 28.11.01, 08:54
            Ewo z Krakowa !
            Polecam Ci klinike na Lenartowicza !
    • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA do Ewy IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 19:26
      Ewo, jeśli chcesz wiedzieć , zostaw mi adres, wtedy popiszemy maile.
      • Gość: sylwka25 Re: NERWICA LĘKOWA do Kasi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 21:15
        Borykam się z tym dziadostwem, może twoje doświadczenia coś mi pomogą, właśnie
        zaczęłam leczenie Afobamem 3x 0,5 mg dziennie. Mój mail:
        sylwka25@poczta.gazeta.pl
    • Gość: gd Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 06:33
      0. jesli to nie serce etc. tylko ma aspekt psychologiczny i nie gleboki. (pojdz
      do psychiatry, psycholog jesli nie lubisz psychiatrow)
      1. jesli wychodzisz, to jak sie ubierasz? jestes zamozny?
      duzo zalezy od ubrania. mozesz sie stresowac i nawet o tym nie wiedziec.
      znam to z doswiadczenia nie tylko swojego, tak juz jest. to taka psychologiczna
      pulapka wspolczesnych homo sapiensow. i napewno ma duza wage. jak nie jestes
      pewnien czy w czyms dobrze wygladasz to nie wygladasz dobrze. nie patrz sie w
      lustro zeby to sprawdzic. spojrz w dol na siebie. swoje ubranie musisz bardzo
      lubic a nie moze cie krepowac. ogladales ten film co matka ubierala synka jak
      dziewczynke?
      2. wez ze soba muzyke, walkman, discman, ulubiana plytke
      3. chodz z kims, uwage skupiasz w mniejszym stopniu na niewytlumaczalnym leku,
      oddajac sie tej osobie
      4. pal trawke jak ci nic pomoze. nie baw sie w zadne gowno prozac czy cos
      takiego to sa psychotropy. pozniej jeszcze nie bedziesz mogl ich odstawic i co
      wtedy zrobisz? jak zaczniesz lapac doly po odstawieniu prochow? rzucenie trawki
      daje ci ogromna motywacje do zycia, i to juz na nastepny dzien. nie wiem jak to
      moze uzaleznic, bo niepalenie po paleniu daje wiekszego kopa niz samo palenie
      jesli ktos mnie wogole rozumie. poprostu czy pali sie czy nie to ma sie jazde,
      jak sie zapali uspakajajaca, rozluzniajaca - thc dziala na osrodek 'nagrody' w
      mozgu. po zakonczeniu efektu dziala jak lekki stymulant 'no to cos moznaby
      teraz zrobic cos pozytecznego:)'. ziolo dziala ci na ego tak ze jak czegos nie
      rozumiesz, a cos cie gryzie, boli, boisz sie, zaprzata ci mysli, to rozumiesz
      jest jak... czujesz sie ze ty to ty i wszystko obczajasz, co jest przyczyna
      czego. a filozofia palenia jest taka ze tak naprawde zycie jest proste.
      niestety zeby do tego dojsc (poczuc) trzeba troche popalic. jak juz to
      zrozumiesz to nie masz leku przed NICZYM. wszystko jest wytlumaczalne. a co
      jest wytlumaczalne to sie mozna pozbyc.
      • pavelek Re: NERWICA LĘKOWA 30.11.01, 13:20
        Pal trawkę ??? Ww. leki to psychotropy ??? A skąd ty wiesz, co to są leki
        psychotropowe ? Ludzie, nie słuchajcie tego palanta ! Palenie trawy tylko
        pogłębi wasze problemy. Efektem będa jeszcze cięższe dolegliwości. Jeżeli
        chodzi o tzw. leki psychotropowe, to jak wiecie, są to środki działające na
        układ nerwowy, a więc można do tej grupy zaliczyć równie dobrze melisę - czyli
        pospolite ziółka uspakajające. Ponadto skład i działanie tych leków
        diametralnie różni się od tych sprzed kilku czy kilkanastu lat. Obecnie
        wytwarzane są leki o znikomym lub zerwoym działaniu ubocznym, nie wchodzące z
        innymi lekami czy środkami w interakcje. I tak mogę z czystym sumieniem
        polecić, w przypadu depresji czy zespołu lęku napadowego, Cipramil
        (citalopram). Jego jedyną wadą jest dość wysoka cena - ok. 112 PLN (28 tabl. 1
        x dz.). Ponadto leki mają wspomagać. Przywrócić równowagę chemiczną mózgu,
        która zostaje zachwiana w długotrwale utrzymującym się stanie napięcia
        emocjonalnego. Tzn. zażywa się je, aby móc ponownie normalnie funkcjonować,
        podczas gdy prowadzona jest terapia - najlepiej przez psychiatrę. Podczas wizyt
        powinniśmy się wiele nauczyć: m. in. jak to funkcjonuje, dlaczego, czy jest to
        grożne, jakie mogą wystąpic objawy i jak sobie z nimi radzić. Proces leczenia
        będzie trwał kilka miesięcy, a raczej kilka lat. Ale jest skuteczny. Wiem, mam
        28 lat i sam tego doświadczyłem. Żadne dragi czy trawa ! Wizyty u fachowca i
        ewentualnie wspomaganie farmakologiczne. Wsparcie ze strony rodziny,
        przyjaciół. Leczcie się zdrowo, a nie szprycujcie.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Julka Re: NERWICA LĘKOWA IP: 212.244.180.* 30.11.01, 13:52
          To może jeszcze znasz jakiegoś dobrego fachowca, któremu nie zależy wyłącznie
          na ciągnięciu forsy i szprycowaniu lekami, mój dotychczasowy ograniczał sie do
          wypisywania recept i stwierdzeń, że Lorafen nie uzależnia... Dawał mi go nawet
          w ciąży (którą straciłam :-( nikt nie wie dlaczego, ale podobno Lorafenu nie
          wolno brać w ciąży)
          • pavelek Re: NERWICA LĘKOWA 30.11.01, 14:19
            Gość portalu: Julka napisał(a):

            > To może jeszcze znasz jakiegoś dobrego fachowca, któremu nie zależy wyłącznie
            > na ciągnięciu forsy i szprycowaniu lekami, mój dotychczasowy ograniczał sie do
            > wypisywania recept i stwierdzeń, że Lorafen nie uzależnia... Dawał mi go nawet
            > w ciąży (którą straciłam :-( nikt nie wie dlaczego, ale podobno Lorafenu nie
            > wolno brać w ciąży)

            Myślę, że tak. Pomógł mi sie od tego uwolnić. Jeżeli mam Ci napisać coś więcej,
            czy kogoś polecić, to proszę o Twój E-mail.
            pozdrawiam.
            • Gość: Julka Re: NERWICA LĘKOWA IP: 212.244.180.* 30.11.01, 15:19
              mój e-mail Kajka28@poczta.onet.pl
    • Gość: Tomasz Re: NERWICA LĘKOWA IP: 193.59.192.* 07.01.02, 12:06
      Męczyło mnie to parę lat i ... przeszło.
      Radzę Tobie zainteresować się ćwiczeniami Jogi, medytacją, oddychaniem
      pranicznym. Plus oczywiście konsultacja z psychologiem w specjalistycznej
      poradni, a nie ma się czego wstydzić. Trzeba spojrzeć na tę dolegliowść z innej
      perspektywy i "oszukać" umysł. Psycholog Tobie powie. Powodzenia!
    • Gość: Kleks Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.compass.net.nz 08.01.02, 01:17
      Witajcie
      Cierpialam sama na te dolegliwosc pare lat.Szukalam pomocy u lekarzy, pomogli
      na krotka chwile.Kiedy skonczylam brac chemie dolegliwosci wracaly. Kiedy do
      tramwaju weszlo wiecej ludzi musialam wysiadac, robilo mnie sie niedobrze, czy
      tez w sklepie.Moim sanktuarium byl dom.W domu troche sie polepszalo.
      Sama zdecydowalam odatawic chemie i silnie skoncentrowac sie na cwiczeniach
      fizycznych.To dalo zadowalajace wyniki. Czasami ta zmora usiluje wrocic, wiec
      natychmiast ide biegac lub odwiedzam plywalnie.Psychicznie czuje sie lepiej bez
      tej chemii.Byla to tylko chwilowa pomos a my przeciez dazymy do trwalych
      wynikow , radosci zycia na codzien.Mysle ze prace fizyczne sa najskuteczniejsze
      (przynajmniej w moim przypadku)Polecam.Pozdrowienia.Kleks
      • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 11:14
        Wszystkie srodki przeciwlękowe nie pomogą na tyle, aby uprać się z tym lękiem
        na zawsze. Jakaś pomoc dorazna istnieje, ale zawsze prowadzi do uzaleznienia.
        Warto skorzystać z pomocy psychologa. Warto przejśc terapię, która wspomaga i
        prowadzi do zrozumienia siebie i lęków swoich i do systematycznego likwidowania
        ich. Tak jak napisał Kleks, warto je czymś zastapić. Przez afirmację do zmiany
        postawy możemy pozbyć się tych upiornych dolegliwości.Jestem tego przykładem i
        pisałam o tym wczesniej.Pozdrawiam.
        • Gość: Maniek Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.rz.uni-wuerzburg.de 09.01.02, 14:53


          Udalo mi sie z tego wyjsc!!!Jakie byly objawy:wlasnie duza nerwowowsc, ktora za
          wszelka cene staralem sie ukryc,kolatanie serca, panika, strach, poty,
          szczegolnie w duzej grupie ludzi, ale bywalo i w malych grupach (w zaleznosci
          od dnia), i co za tym idzie izoalacja, stany glebokiego zwatpienia..ale nie o
          tym bedzie.Krotko naszkicuje co sie zlozylo na sukces.
          1)Wizyta u psychoter.-wlasciwie bylo to pieprzenie kotka za pomoca mlotka, ale
          zawsze jakies doswiadczenie.Bardziej ineteresujacym byl fakt, ze po prostu sie
          wygadalem, i sam zyskalem nowe spojrzenie na chorobe.Z ksiedzem bylo by moze
          taniej....:-)ale sa i dobrzy spece, wiec naturalnie polecam.
          2)Wlasciwie szukalem wielu drog poprawy, i to tez jest wazna zasada.Gdzies
          przeczytalem o czyms, i potem sam to probowalem.Takze, duzo czytac, informowac
          sie..
          3)Zaakceptowanie samego siebie, pokochanie samego siebie.Zmiana
          myslenia...wczesniej samo wyobrazenie pewnej sytuacji, np.wejscie do malej
          salki wypelnionej tlumem studentow podswiadomie uruchamialo tkwiace w mozgu
          stare i negatywne skojarzenia.Moglem nawet o tym nie myslec, a pojawialy sie
          wyzej opisane objawy.Sprobowalem wiec wytyczyc nowa sciezke skojarzen, dazaca
          do tego samego celu, jakim bylo np. "wejscie do salki pelnej ludzi", tym razem
          oparta jednak na pozytywnych wrazeniach.Takie przeprogramywanie to tak jak z
          budowa nowej drogi.Trzeba sie troche nameczyc, i uzbroic w cierpliwosc, ale w
          koncu przyjdzie moze dzien, kiedy droga bedzie gotowa, i to ona stanie sie
          bardziej uczeszczana.
          4)Mozna rowniez probowac myslac o stresujacej cie sytuacji wplatac w nie
          smieszne wyobrazenia.Rewelacja.nie raz ktos nieznajomy zagadywal mnie, "czy ja
          sie z czegos smieje?".Nie bede nawet pisal, co sobie wyobrazalem, bo
          przestaniecie mnie brac serio, ale to funcjonowalo:-)
          5)Zapisalem sie na kurs yogi, i powoli stala sie ona czescia mojego zycia.
          6)Ogolnie duzo sportu, regularny jogging, wzialem sie nawet za wspinaczke
          gorska.
          7)Muzyka relaksacyjna, cwiczenia oddechowe, probowalem wizualizacji.

          Trudno mi powiedziec, ktore z wyzej wymienionych punktow przyczynil sie
          najbardziej do rozwiazania mojego problemu.Moze kazdy z nich mial jakis udzial,
          nie wiem.
          W kazdym razie coraz czesciej zaczynalem przylapywac sie na tym, ze jestem
          zupelnie spokojny w sytuacjach, ktore wczesniej byly dla mnie katorga.Po prostu
          wsiadalem przykladowo do trwamwaju, czy metra pelnego ludzi, zaglebiony w
          jakies tam swoje rozwazania, niemiejace jednak nic wspolnego z moja choroba,
          czy tym jak sie czuje.Boze!!!, co za wspaniale uczucie.I dzieki bogu, za kazdym
          razem kiedy sie przylapywalem na tym moim opanowaniu,spokoju,towarzyszylo temu
          poczucie wewnetrzenej radosci, troche nawet dumy, nigdy jakis strach, ze moze
          zaraz sie znowu zacznie.Troche boli mnie natomiast fakt, ze zmarnowalem kilka
          lat z najpiekniejszego okresu mojego zycia, ale mam nadzieje ze nadrobie sobie
          wszystko z nawiazka.czego sobie i wam zycze...

          Maniek
          • Gość: Kasia Re: NERWICA LĘKOWA IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 20:15
            To tak Maniek jakbym siebie czytała, wszystko się zgadza (przeszłam to piekło)i
            zgadadzam sie z Toba całkowicie z wyjatkiem ksiedza. Mam za sobą terapie,
            psychologów i mnóstwo objawów. Bardzo załuję straconych lat, ale obecny rozwój
            jest tym , czym nie byłby mozliwy bez nerwicy.Pozdrawiam goraco

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka