venusik
10.11.05, 18:06
Moj chlopak poszedl dzis do dermatologa na zwykla kontrole pieprzykow(bo ma
ich b.duzo). Najwiekszego pieprzyka mial na karku,byl on ostajacy i duzy i
caly czas narazony na obcieranie kolnierzem dlatego obawialam sie i kazalam
mu isc na kontrol. Lekarz stwierdzil,ze narazie nie jest to nic powaznego ale
nadaje sie do usuniecia,gdyz jest to miejsce podatne na podraznienia go i
wyglada na takiego,ktory moze przerodzic sie kiedys w cos powaznego.no i
wycial go.za pierwsza wizyta,popsikal jakims znieczyleniem,pieprzyk usunal
skalpelem,nie zalozyl szwow..zrobil opatrunek.moj chlopak mowi ze troche go
teraz boli to miejsce(ale to chyba normalne,nie?)no,ale nie wiem czy to
wszystko bylo normalne,to ze nie zalozyl szwow i ogolnie to,ze usunal go po
pierwszej wizycie bez uprzednich badan??dodam ze lekarz nic nie powiedzial,ze
wysyla wycietego pieprzyka na jakies badania..powiedzial tylko zeby przyszedl
za miesiac to usunie mu kolejnego..nie wiem co o tym wszystkim
sadzic...troche sie boje..czy moga pojawic sie jakies komplikacje??