Gość: Susan
IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl
08.07.01, 18:55
Witam.
Problem trapi mnie już ponad tydzień i staje się coraz
bardziej uciążliwy nie tylko dla ciała, ale i dla
nerwów. Otóż przeszło tydzień temu powrociłam z wakacji
samolotem. Zawsze bardzo denerwuję się podczas lotu,
choc jak dotychczas każdy był raczej spokojny i
bezproblemowy. Natomiast dobę po wylądowaniu zaczęły
mnie trapić silne zawroty głowy, dające wrażenie
chodzenia po rozchwianym pokładzie łodzi. Byłam u
internistki, stwierdziła, że przejdzie - dała lek
Betaserc, magnez, kazała odpoczywać. Zawroty są odrobinę
słabsze. Ale są. Nasilają się koło popołudnia. I
przyznam, że nieco mnie przerażają. W tym tygodniu
wybieram się do laryngologa, ale przedtem pragnę
zapytać: czy ktokolwiek z Was miał taki problem albo o
tym zjawisku słyszał?
Będę bardzo, bardzo wdzięczna za odpowiedzi, z góry
dziekuję, pozdrawiam
Susan