Gość: susel
IP: proxy / 217.153.35.*
18.11.02, 22:40
Mam problem. Musze spac okolo 10 godzin aby normalnie funkcjonowac.
Doswiadczalnie sprawdzilem, ze moj idealny rytm to: do lozka okolo 1.30-2,
wstawanko 11.30-12. Ale tak sie pracowac nie da. Wiec w praktyce wyglada to
tak: do wyrka 23 wstawanko 8.30-9 (jesli 9 to znaczy, ze sie spozniam do
roboty). I cholera brakuje mi czasu w ciagu dnia i wieczorem - stad pytanie,
czy mozna wyregulowac czas snu? Tak, zeby po odcierpieniu tygodnia lub
miesiaca (no dobra pol roku) spac stale po 7 godzin i nie byc cale dnie
snietym??? Moze jakiemus spiochowi sie to udalo? Z gory uprzedzam - opinie
rannych ptaszkow oraz insomniakow malo mnie obchodza. Czekam na patent od
kogos z tym samym problemem co moj, ale przezwyciezonym.
buzka
susel