Dodaj do ulubionych

proszę poradzcie, co z tym bólem!

IP: 62.233.189.* 02.12.02, 17:25
Ok 5 lat temu trafiłam na Izbę Przyjęć z bólami w okolicy lędźwiowej-
stwierdzono kamicę (małe kamyki do 5 mm). Od tamtej pory ból był coraz
częstszy i silniejszy i uniemożliwiał jakiekolwiek poruszanie się. Ciągle
mówili, że to kamyki, ale przecież kolka nerkowa nie boli non stop. Od
miesiąca bóle są tak olbrzymie, że brak słów, aby to opisać. Prawie w ogóle
nie chodzę, nie mogę się ruszać. W badaniu usg-heh brak kamicy, jedyne co
jest to jakieś blizny pozapalne (????????), badanie krwi i moczu w normie.
Badanie palpacyjne też ok. Nie wiem co to może być, żadne leki nie pomagają,
lekarka pierwszego kontaktu dała mi Tramal, bo słabłam z bólu. Proszę
podpowiedzcie co to może być. Mam 27 lat, 170 cm wzrostu, 50 kg wagi. W
chwili obecnej mało jem, piję, gdyż nie jestem w stanie nic przy sobie zrobić
z powodu tego bólu, któr narastał od 5 lat, a teraz mam wrażenie, że jest
apogeum.Poradzcie proooszę
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.12.02, 19:26
      To jest po prostu niemozliwe, zeby miec kolke nerkowa
      trwajaca 5 lat i normalne badanie krwi i moczu.
      Czas dac sie zbadac.
      • midm Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! 02.12.02, 20:22
        I to u dobrego lekarza.
        • Gość: miła Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: 62.233.189.* 02.12.02, 20:56
          Wiem, że to niemożliwe, ale nie wiem do kogo iść dalej, szczególnie, że tak
          ciężko chodzić. Kolka była często róznicowana z nerką wędrującą, która w chwili
          obecnej jest juz na swoim miejscu. Ostatnio byłam u trzech internistów, to ja
          jako laik wyczuwam, iż to nie są nerki (choć nie można dotknąć w jedno miejsce
          obok nerki-boli), ale oni chyba za bardzo sie kierują tymi sprawami
          urologicznymi.Tylko dzis wzięłam kilkanaście tabletk przeciwbólowych, na noc
          wezmę Tramal, żeby zasnąć, mam jeszcze zastrzyki. Ale nic nie pomaga. Proszę o
          poradę, co robic dalej, bo nie chce mi się już żyć.
          • Gość: Doki Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.12.02, 21:06
            Chwila, cos tu nie gra. Stwierdzaja Ci 5 lat temu kamice
            moczowa i co? Niec sie nie dzieje, nie ma ESWL, nie ma
            zadnej kontroli co z tymi kamieniami dalej sie dzialo?
            Kiedy mialas ostatnia urografie? A te badania krwi i
            moczu to kiedy byly robione?
            Na poczatek zalozmy, ze Twoje dolegliwosci pochodza z
            drog moczowych. Skoro masz bole i mialas kamienie, to
            musza byc zmiany w obrazie mikroskopowym moczu. Ich brak
            dowodzi, ze boli Cie cos innego. Co? A, tego to juz na
            odleglosc nie stwierdze. Zrobilbym na poczatek nowa
            urografie, a jak juz bylbym pewien, ze kamieni nie ma, to
            najpewniej tomokomputer brzucha i/lub odcinka ledzwiowego
            kregoslupa. Ale to dopiero po rozmowie z pacjentem i po
            badaniu.
            • Gość: miła Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: 62.233.189.* 03.12.02, 07:52
              Do ESWL kamyki były za małe, mialam podawane leki rozkurczowe, dopiero powyżej
              1 cm rozkruszają. Była kontrola nad kamykiami/piaskiem u urologów, lae ciągle
              były jeszcze dodatkowe rzeczy róznicujące jak opadnięta nerka, ciągłe zakażenia
              i dośc szybkie migracje kamyków-wszystkie miały 5-8 mm, w najgorętszym okresie
              było ich łacznie w obu nerkach 7. Nie wiem co jeszcze dodać. Nigdy nie boli
              mnie po nocy. Natomiast w tym momencie-usg jest czyste, brak nieprawidłowości w
              mczu sugerujących jakąs kolkę, czy zakażenie. No i ten ból.
          • midm Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! 03.12.02, 07:58
            Gdzie mieszkasz, moze Ci doradze kogos. Trzeba dzialac. Kto wie co to jest. Ja
            kiedys zawiozlam zemdlala z bolow jak Twoje (i tez faszerowana roznymi lekami)
            dziewczyne do szpitala, okazalo sie, ze miala ciaze pozamaciczna, ktora byla
            bliska rozlaniu.
            • Gość: miła Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: 62.233.189.* 03.12.02, 17:06
              w Lublinie
              • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.154.189.85.Dial1.Seattle1.Level3.net 03.12.02, 18:26
                Jak czytam takie listy to chce mi sie plakac. Ja milam tragedie ze swoim
                zdrowiem rok temu. Teraz dzieki urynoterapii jestem zdrowym czlowiekiem. Ty tez
                nic nie masz do stracenia. W wyszukiwarce napisz slowo mocz. Tam wejdz na linki
                podane przeze mnie i czytaj o tej metodzie. Uwierzysz - jestes zdrowa!!! Napisz
                czy odnalazlas te strony, niestety one beda po angielsku. Jesli nie umiesz
                przeczytac, daj komus do przetlumaczenia bo warto.
                • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.12.02, 14:36
                  Chcialabym zapytac jakie masz doswiadczenia leczenia moczem.Na jaka chorobe to
                  faktycznie pomoglo.Czy np. na guza pluc to moze pomoc,chyba watpie bo lekarze
                  sa bezradni i nic nie robia stwierdzili ze nie mozna operowac,nie mozna tez
                  stosowac chemioterapii ani w ogole nie lecza tabletkami.Doslownie dali chorego
                  na straty.Przykre ale prawdziwe.Czy mozna cos jeszcze robic samemu,jak na razie
                  chory czuje sie dobrze ale co bedzie dalej?
                  • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.214.15.76.Dial1.Seattle1.Level3.net 04.12.02, 17:41
                    Z naukowych odkryc w temacie urynoterapii wynika, ze mocz jest to panaceum na
                    wszystkie choroby . Dotychczas byly dwie konferencje swiatowe. Jedna w Indiach
                    w 1996 roku i druga w Niemczech w 1999 roku /chyba sie nie pomylilam co do
                    dat/. Wszyscy ci ktorzy brali udzial w tych konferencjach /mam na mysli
                    naukowcow, a nie lekarzy/ stwierdzili, ze mocz jest absolutnie nietoksyczny.
                    Zawiera hormony, naturalne antybiotyki i witaminy. Wiec wszystko to co jest
                    potrzebne dla zachowania zdrowia. Nie dowiesz sie o tych sprawach od lekarzy,
                    nawet nie z encyklopedii. Wszyscy chyba wiedza dlaczego? Mocz jest za darmo i
                    skuteczny wiec sama pomysl co by sie stalo z biznesem medycznym. Sama mam
                    kontakt z ludzmi chorymi, ktorym ta metoda pomaga.
                    • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.214.15.76.Dial1.Seattle1.Level3.net 04.12.02, 17:51
                      Przeczytaj jakas ksiazke po polsku odnosnie stosowania urynoterapii np.
                      Malachowa. Chyba najwieksze efekty przynosi glodowka plus urynoterapia.
                      Niejeden juz sie wyleczyl z raka czy z AIDS. Bierz sprawe w swoje rece i nie
                      zwlekaj bo moze byc za pozno.
                    • quba Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! 05.12.02, 09:02
                      Gość portalu: Ewa napisał(a):

                      > Z naukowych odkryc w temacie urynoterapii wynika, ze mocz jest to panaceum na
                      > wszystkie choroby . Dotychczas byly dwie konferencje swiatowe. Jedna w
                      Indiach
                      > w 1996 roku i druga w Niemczech w 1999 roku /chyba sie nie pomylilam co do
                      > dat/. Wszyscy ci ktorzy brali udzial w tych konferencjach /mam na mysli
                      > naukowcow, a nie lekarzy/ stwierdzili, ze mocz jest absolutnie nietoksyczny.
                      > Zawiera hormony, naturalne antybiotyki i witaminy. Wiec wszystko to co jest
                      > potrzebne dla zachowania zdrowia.

                      gdyby tak bylo to organizm nie wydalalby moczu, mądra Kobieto
                • quba Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! 05.12.02, 09:01
                  Gość portalu: Ewa napisał(a):

                  > Jak czytam takie listy to chce mi sie plakac. Ja milam tragedie ze swoim
                  > zdrowiem rok temu. Teraz dzieki urynoterapii jestem zdrowym czlowiekiem. Ty
                  tez
                  >
                  > nic nie masz do stracenia. W wyszukiwarce napisz slowo mocz. Tam wejdz na
                  linki
                  >
                  > podane przeze mnie i czytaj o tej metodzie. Uwierzysz - jestes zdrowa!!!
                  Napisz
                  >
                  > czy odnalazlas te strony, niestety one beda po angielsku. Jesli nie umiesz
                  > przeczytac, daj komus do przetlumaczenia bo warto.




                  ręce opadają !!!
              • midm Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! 03.12.02, 18:34
                Hmm... tam to nei znam, ale mam rodzine, sprobuje popytac.
                • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.245.162.168.Dial1.Seattle1.Level3.net 04.12.02, 23:19
                  Jeszcze raz podam linki odnosnie urynoterapii:
                  users.nethit.pl/forum/read/psoriasis/1049106/ Tutaj znajdziecie wszystkie
                  dotychczasowe naukowe odkrycia odnosnie cudownych wlasciwosci leczniczych
                  moczu. Drugi link to:
                  dir.yahoo.com/Health/Alternative Medicine/Urine Therapy/ Sa tam 4 artykuly
                  bardzo ciekawe. Te wiadomosci powinny znalesc sie w podrecznikach szkolnych,
                  aby raz na zawsze obalic mit, ze mocz to jest cos wstretnego. Pewnie, ze
                  latwiej jest pisac o lekarstwach, zabiegach, pachnacych kremikach itd. Jednak
                  czlowiek powinien miec prawo wyboru. Ci ktorzy sie wyleczyli dzieki
                  urynoterapii niech pisza. Wtedy wiecej ludzi sie przekona.
    • Gość: tomboss Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 00:31
      Mimo rad na temat urynoterapii proponuję bardziej przyjżeć się kręgosłupowi w
      odcinku lędzwiowym. Przemieszczenie krążka międzykręgowego często daje podobne
      obiawy {promieniowanie bólu}a także upośledzenie pracy organów
      wewnętrznych .Są dwie drogi 1-wolna to dokładne badanie kręgosłupa a potem
      wizyta u "kręglarza". 2-szybka wizyta u dobrego!!!! kręglarza który
      zdiagnozuje i naprawi co trzeba z kręgosłupem.
      • Gość: RN Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.corp.redshift.com 05.12.02, 09:37
        Czy mialas CT scan lub MRI. Zgadzam sie z wczesniejsza opinia ze to moze byc
        kregoslup. Urynoterapia...slyszalam i nie moge uwierzyc w naiwnosc i glupote
        ludzka. Moze to sie zaczelo od historii zolnierzy co leczyli rany moczem w
        okopach. To ma sens. Mocz jest czystszy niz , czesto , woda. Wtedy mogl to byc
        jedyny srodek do obmycia ran. Na szczescie wyszlismy w okopow...
        • Gość: Ewa Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: *.245.162.48.Dial1.Seattle1.Level3.net 05.12.02, 19:03
          Ludzie jednak normalnie reaguja na niewiadome. Ja Tak samo zaaragowalam 4 lata
          temu, gdy pewna osoba powiedziala mi o leczeniu moczem. Smialam sie z niej, ale
          po cichu. Moja choroba dopiera rozwijala sie . Rok temu gdy lekarze rozkladali
          rece nie wiedzac co mi jest, a ja czulam sie coraz gorzej /nie wychodzilam z
          domu/ zlapalam sie tej ostatniej deski ratunku. Poprawa byla juz po paru
          dniach. Zaczelam szukac informacji na ten temat w bibliotece naukowej
          Uniwersytetu W Seattle. To co znalazlam przeroslo moje wyobrazenie. Przepisalam
          wszystkie naukowe odkrycia w tym temacie. Podalam linki. Jesli wam jeszcze rece
          nie poopadaly to przeczytajcie. Tak dla ciekawosci przeczytalam, ze wody
          plodowe to nic innego tylko mocz. Jesli ktos jeszcze chcialby napisac o
          glupocie ludzkiej niech najpierw sie pofatyguje i cos przeczyta. Ja tutaj nie
          pisze po to by cos lub kogos zareklamowac, ale po to by pomoc ludziom
          cierpiacym swoimi wiadomosciami. Jesli ktos jest zainteresowany niech pisze do
          mnie prywatnie.
          • Gość: Doki nie wszystko zloto... IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 05.12.02, 20:13
            Ewo, mozesz sobie wierzyc w co zechcesz, ale uwazaj. Nie ma ani jednego dowodu, ze urynoterapia dziala, jest jeszcze gorzej niz w przypadku homeopatii. Wszystkie argumenty, ktore podalas, sa bez sensu. No to co, ze w moczu sa przeciwciala? W slinie tez. Myslisz, ze calowanie pomaga na AIDS?
            Nie ma zadnych naukowych podstaw, ze picie moczu pomaga. nawiasem mowiac: czy to musi byc wlasny mocz, czy moge pic zony? Wlasnego sie brzydze...

            Dopoki chcesz piciem moczu leczyc zatoki albo bole krzyza, pol biedy. Ale jesli chcesz tu publicznie twierdzic, ze tak mozna wyleczyc raka albo AIDS, to to jest dla mnie kryminal. Jestes winna smierci kazdej osoby, ktora zamiast leczyc sie tak, aby miec szanse na poprawe, bedzie pic siki.
            • Gość: Ewa Re: nie wszystko zloto... IP: *.154.186.242.Dial1.Seattle1.Level3.net 05.12.02, 23:01
              Gdybym nie miala dowodow na to ze ktos sie wyleczyl dzieki urynoterapii z raka
              lub AIDS to bym nie zabierala miejsca tutaj na forum. Mam takie dowody, wiec
              sie Ciebie nie boje. Wlasciwie to dobrze by sie stalo gdybys podala mnie do
              sadu. Wtedy reklama bylaby wieksza, a Ty schowalabys sie do dziury. Przez rok
              czasu zbieralam dowody na to ze mocz jest najwspanialszym lekarstwem, o jakim
              czlowiek nawet nie snil. Ty jestes lekarzem, wiec bedziesz pewnie jeszcze nie
              raz pisala o medycynie konwencjonalnej. Mnie tacy jak Ty leczyli 4 lata
              antybiotykami i sterydami i jeszcze kazali czuc sie dobrze. W grudniu, rok temu
              bylam wrakiem czlowieka. Wydalam na leczenie tysiace dolarow. Teraz od stycznia
              ani razu nie bylam u lekarza i nie biare zadnych lekarstw. Jestem calkowicie
              zdrowa. Moje dowody to dokumentacja, ktora bardzo chetnie przedstawie
              publicznie. Wiec nie strasz mnie kryminalem bo sie Ciebie nie boje.
              • quba Re: nie wszystko zloto... 06.12.02, 07:24
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Gdybym nie miala dowodow na to ze ktos sie wyleczyl dzieki urynoterapii z
                raka
                > lub AIDS to bym nie zabierala miejsca tutaj na forum. Mam takie dowody, wiec
                > sie Ciebie nie boje. Wlasciwie to dobrze by sie stalo gdybys podala mnie do
                > sadu. Wtedy reklama bylaby wieksza, a Ty schowalabys sie do dziury. Przez rok
                > czasu zbieralam dowody na to ze mocz jest najwspanialszym lekarstwem, o jakim
                > czlowiek nawet nie snil. Ty jestes lekarzem, wiec bedziesz pewnie jeszcze nie
                > raz pisala o medycynie konwencjonalnej. Mnie tacy jak Ty leczyli 4 lata
                > antybiotykami i sterydami i jeszcze kazali czuc sie dobrze. W grudniu, rok
                temu
                >
                > bylam wrakiem czlowieka. Wydalam na leczenie tysiace dolarow. Teraz od
                stycznia
                >
                > ani razu nie bylam u lekarza i nie biare zadnych lekarstw. Jestem calkowicie
                > zdrowa.

                do czasu do czasu !!!
              • Gość: Doki Ewa, pokaz dowody IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 06.12.02, 07:48
                Prosze, przedstaw dowody. Anegdotki w postaci relacji "chorych" o "cudownych wyleczeniach" i belkot w pseudonaukowym stylu nie licza sie. Licza sie randomizowane proby, opublikowane w powaznych czasopismach.
                Ja cie nie strasze. Nie mozna nikogo zamknac do kryminalu za gloszenie pogladow, i dobrze. Twoja odpowiedzialnosc jest wylacznie moralna, bo jesli chory uslucha tych glupot, to moze umrzec.
                • Gość: RN Re: Ewa, pokaz dowody IP: *.corp.redshift.com 06.12.02, 10:15
                  Ewo, wiara czyni cuda. Ludzie bioracy placebo i wierzacy w jego skutecznosc
                  mieli lepsze wyniki leczenia. Dr Burzynski z Houston oparl swa teorie leczenia
                  raka antineoplastonem na terapii dozylnej z komponentow moczu.Tutaj widze pewna
                  logike. Jednak nie w piciu moczu bo wysoka kwasowosc zoladka zabija wszelkie,
                  istniejace lub nie, enzymy, bialka.Mowi sie ze Amerykanie maja najdrozszy mocz
                  swiata, wydaja miliardy na witaminy i wiekszosc z nich idzie do moczu
                  niezaabsorbowana przez organizm.
                • Gość: Doki Re: Ewa, tu sa moje argumenty IP: 195.13.26.* 06.12.02, 10:28
                  Poszukalem sam informacji o urynoterapii i w miare rzetelnego materialu bylo malo. Nie ma kontrolowanych studiow tego tematu, bo jak przeprowadzic taki projekt przes komisje etyczna?
                  W skrocie: urynoterapia jest stara jak ludzkosc i nadal praktykowana np w Tybecie jako czesc holistycznej "medycyny maturalnej". Prawdopodobnie aktywnym w urynoterapii skladnikiem moczu jest mocznik. Moje zastrzezenia:
                  skoro jest to tylko czesc wiekszej calosci, to urynoterapia nie bedzie skuteczna jako taka. Byc moze sluzy tylko jako rytual, a na rytualy medycyna holistyczna kladzie duzy nacisk. Holistyczne podejscie sprawdza sie dobrze w schorzeniach psychosomatycznych, bo tam zrodlem skarg jest psychika pacjenta. Rownie dobrze jednak moglabyc propagowac lecznicze wlasciwosci Martini on the rocks, jesli tylko uda ci sie do tego przekonac pacjenta. Natomiast rak czy AIDS nie maja podloza psychosomatycznego, tylko organiczne i trzeba je odpowiednio do tego leczyc.
                  Mocznik ma zastosowanie w terapii i nie trzeba pic moczu, by go uzyskac. Dawki mocznika znacznie wieksze niz zawarte w litrach moczu podaje sie codziennie np w zespole SIADH (nie mylic z AIDS, byc moze przekrecony skrot byl przyczyna calej hecy). Polegalbym raczej na oczyszczonym i standardyzowanym preparacie z apteki niz na czyms, co dla organizmu jest odpadem, a nie zadna woda zycia.

                  Wszystkim zainteresowanym polecam te strone:

                  skepdic.com/urine.html
                  • Gość: Ewa Re: Ewa, tu sa moje argumenty IP: *.214.12.79.Dial1.Seattle1.Level3.net 06.12.02, 18:39
                    Panie Doki ,te strone godna poczytania to ja juz podalam wczesniej, wiec nie
                    musial sie pan fatygowac.
                    • Gość: Doki Re: Ewa, nadal czekam. IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 06.12.02, 19:46
                      Gość portalu: Ewa napisał(a):

                      > Panie Doki ,te strone godna poczytania to ja juz podalam wczesniej, wiec nie
                      > musial sie pan fatygowac.

                      Nie wiem, o ktora strone chodzi.

                      Co do M. Christy: baba znalazla swoja zyle zlota, w koncu kazdy Amerykanin szuka takiej, i to wszystko. Poniewaz ten drugi watek, ktory zalozylas, "nie jast dla lekarzy", odpowiem tutaj. Zasadniczo potwierdza sie to, co tutaj napisano: aktywnym skladnikiem ma byc mocznik, picie moczu jak nie ma innego zrodla wody moze uratowac zycie, ale nie ma sensu pic moczu, gdy wody jest pod dostatkiem.
                      Jesli chodzi o "pozywnosc" moczu: masz pod reka inny plyn, ktory zawiera jeszcze wiecej cennych skladnikow: krew. Moze sprobujesz?

                      No i nadal czekam na Twoje "argumenty i dowody". Wiem, ze czekam bezowocnie, bo takich nie ma. Urynoterapia to niepotwierdzone bredzenie i tyle.
                      • Gość: Ewa Re: Ewa, nadal czekam. IP: *.214.10.194.Dial1.Seattle1.Level3.net 06.12.02, 21:12
                        Krew zawiera bakterie, a mocz nie, . Poza tym ta baba to naukowiec, a nie
                        konowal. Otwarty umysl moze otworzyc drzwi. Kogo Ty wyleczyles? Daj przyklady.
                        Jej ksiazka zostala poddana medycznym rozwazaniom i przyjeta do duku.
                        • Gość: Doki Re: Ewa, nadal czekam. IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 06.12.02, 22:53
                          Gość portalu: Ewa napisał(a):

                          > Krew zawiera bakterie,

                          Cos podobnego??? I to tez ta pani od urynoterapii Ci powiedziala? Krew zawiera bakterie co najwyzej przelotnie, np po usunieciu zeba. Jesli bakterii jest wiecej, albo pozostaja tam na dluzej, to konczy sie to dla pacjenta bardzo nieciekawie.

                          > a mocz nie,

                          Czyzby??? O istotnej zawartosci bakterii w moczu mowi sie od 100000 sztuk w mililitrze. Istnieje tez bezobjawowa bakteriuria. Niestety, widac, ze nie wiesz, o czym mowisz.

                          > Poza tym ta baba to naukowiec, a nie
                          > konowal.

                          Szarlatan, nie naukowiec.

                          > Jej ksiazka zostala poddana medycznym rozwazaniom i przyjeta do duku.

                          Przyjeta do druku przez wydawce, ktory slusznie przewidzial, ze na niej zarobi, a nie dlatego, ze zawiera tresci, ktore moga zmienic swiat na lepszy.
                          Medycznym rozwazaniom to np ja poddalem te ksiazke i stwierdzam, ze to brednie.

                          Ewo, nie bede dluzej dyskutowal, bo szkoda mojego czasu, a i Twojego, jesli nie obudzisz sie. Wierzysz w gusla.
        • Gość: miła Re: proszę poradzcie, co z tym bólem! IP: 62.233.189.* 05.12.02, 20:44
          Nie wiem co to są za badania, więc pewnie ich nie miałam. Niegdy nie
          przeciążałam zbytnio kręgosłupa, jestem szczupła, raz w tygodniu pływam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka