Gość: miła
IP: 62.233.189.*
02.12.02, 17:25
Ok 5 lat temu trafiłam na Izbę Przyjęć z bólami w okolicy lędźwiowej-
stwierdzono kamicę (małe kamyki do 5 mm). Od tamtej pory ból był coraz
częstszy i silniejszy i uniemożliwiał jakiekolwiek poruszanie się. Ciągle
mówili, że to kamyki, ale przecież kolka nerkowa nie boli non stop. Od
miesiąca bóle są tak olbrzymie, że brak słów, aby to opisać. Prawie w ogóle
nie chodzę, nie mogę się ruszać. W badaniu usg-heh brak kamicy, jedyne co
jest to jakieś blizny pozapalne (????????), badanie krwi i moczu w normie.
Badanie palpacyjne też ok. Nie wiem co to może być, żadne leki nie pomagają,
lekarka pierwszego kontaktu dała mi Tramal, bo słabłam z bólu. Proszę
podpowiedzcie co to może być. Mam 27 lat, 170 cm wzrostu, 50 kg wagi. W
chwili obecnej mało jem, piję, gdyż nie jestem w stanie nic przy sobie zrobić
z powodu tego bólu, któr narastał od 5 lat, a teraz mam wrażenie, że jest
apogeum.Poradzcie proooszę