sanoss
17.03.06, 09:35
Mój teść (52 lata) w zeszłym roku źle się poczuł.Osłabienie, spadek
czerwonych ciałek, senność, skoki ciśnienia. W szpitalu nie został do końca
zdiagnozowany, przetoczono mu krew. Poczuł się lepiej.Wypisano go do domu.
Kilka dni temu sytuacja się powtórzyła. Ciśnienie rano 110/60 - po południu
170/80. Lekarz rodzinny bagatelizuje sytuację. Nie zlecił badań a przepisał
tylko pastylki na nadciśnienie. Czuję, że to poważna sprawa.
Dodam, że teść mieszka w małym miasteczku w lubuskiem i generalnie jak prawie
każdy facet nienawidzi lekarzy. Co robić?