Dodaj do ulubionych

Łokieć tenisisty

19.03.06, 21:38
Szukam porad na temat tego, jak wyleczyć się z tzw.łokcia tenisisty i
uporczywych bólów kregosłupa. Byłam u kilku lekarzy i nadal jestem w punkcie
wyjścia. Boli mnie prawa ręka i prawa noga (szczególnie w biodrze). Czy to
ucisk od kręgosłupa? Gdzie szukać dobrych lekarzy (szczególnie w Podlaskiem)?
Obserwuj wątek
    • opierzona Re: Łokieć tenisisty 19.03.06, 21:49
      Po pierwsze: Idz do bardzo dobrego masazysty.
      I nich nizbywa cie masażem Tkanek miejsc bolesnych.
      Łokiec tenisisty to nie problem samego nadkłykcia kosci ramiennej i zginaczy
      dłoniowych nadgarstka.
      Dotyczy to takze:
      przegrody miedzy miesniowej przysrodkowej ramienia
      miesnia piersiowego wiekszego
      miesnia najszerszego grzbietu
      miesnia posladkowego wielkiego (tu moze sie kryc problem z nogą- niekoniecznie)
      pasma biodrowopiszczelowego (czesci tylnej)
      Przegrody miedzy miesniowej tylnej podudzia
      troczka gornego zginaczy palcow

      Powodzenia

      Jakby co pytaj?
      • abek2 Re: Łokieć tenisisty 19.03.06, 22:26
        No!!!Pięknie,mam tylko jedną uwagę:nie do masażysty tylko do dobrego
        fizjoterapeuty
        • opierzona Re: Łokieć tenisisty 19.03.06, 22:29
          Zgadza sie
          W sumie fizykoterapia tez by sie przydała.
          Pozdrawiam
          • abek2 Re: Łokieć tenisisty 19.03.06, 23:04
            FIZJO nie fizyko
            • repair Re: Łokieć tenisisty 19.03.06, 23:19
              > FIZJO nie fizyko
              Właśnie chciałem to napisać :-)
              I niby jeszcze na które bolące miejsce te lasery-bajery?
              Chinagirl gdzie w tym podlaskim mieszkasz?
              R, któremu dolega lewy łokieć i prawe biodro :-)
            • opierzona Re: Łokieć tenisisty 20.03.06, 01:33
              Fizjo to fizyko, masaż i kineza
              Masaż już mówiłem.
              Fizyko tez podałem BO
              kineza przy takiej nadwrażliwości na samym początku
              nie wchodzi w gre (chyba ze jest to spowodowane czyms innym niz tylko
              zwiekszonym napieciem calego ukaldu)
              Czyli w koncu wyszla z tego fizjo bez kinezy:P
              • abek2 Re: Łokieć tenisisty 20.03.06, 08:29
                dzisiejsza fizjoterapia,o czym przecież wiesz,to połączenie szkół
                fizjoterapii,które dotarły do nas.Dzielenie na fizyko,kinezę i masaż to dawna
                przeszłość.Wiedzę masz dużą,tylko trochę praktyki jeszcze brakuje.Pozdr
                • chinagirl Re: Łokieć tenisisty 26.03.06, 20:20
                  Dziękuję za wszystkie posty. Chodze teraz na krioterapię i jonoforezę, robię
                  ćwiczenia w domu, ale dalej rączka i nóżka bolą jak diabli. Mam siedzącą pracę
                  i może dlatego wszystkie te zabiegi niewiele dają. Może mam źle postawioną
                  diagnozę, bo dopiero po 10-dniowym pobycie w szpitalu na neurologii(trafiłam
                  tam po tym, jak zaczęły mi drętwieć palce ręki i nogi), przed samym wypisem coś
                  stwierdzono. Ale myślę, że może zrobiono to w ciemno. I tak po kolei, każdy
                  lekarz sugerował się tym, co było w wypisie ze szpitala. Po 2 miesiącach chyba
                  już powinno być lepiej, nieprawdaż? W Białymstoku już chyba byłam wszędzie.
                  • repair Re: Łokieć tenisisty 26.03.06, 22:14
                    > Dziękuję za wszystkie posty. Chodze teraz na krioterapię i jonoforezę, robię
                    > ćwiczenia w domu, ale dalej rączka i nóżka bolą jak diabli.
                    Tracisz czas, nie widzę sensu leczyć miejscowo. Bolą Cię dwa odległe miejsca,
                    na 99% ma to jakąś centralną przyczynę. Być może reumatologiczną, być może to
                    kręgosłup. Reumatologa Ci nie polecę, o terapeutę manualnego w Białym zapytaj
                    na forum www.fizjonet.pl (pamiętam, że ktoś z tego miasta się tam udzielał)
                    R
                    PS Kończyłem studia w Whitestock. :-)
                    • chinagirl Re: Łokieć tenisisty 27.03.06, 20:33
                      Też mi się tak wydaje, że ten łokieć tenisisty powiedziano na tzw.rybkę. Jestem
                      tym ciąganiem się po służbie (ha,ha!) zdrowia zmęczona. To sztuka trafić na
                      dobrego lekarza. Mam podobno zmiany w odc.szyjnym kręgosłupa (podobno, bo w
                      szpitalu zdjęcie RTG było top secret i diagnoza również). Czyli szyja-ręka,
                      dysk-noga? Reumatoidalne historie chyba raczej nie, bo stawy by bolały
                      symetrycznie. I bądź tu człowieku mądry, jak mądrzejsi ode mnie myśleli i nic
                      nie wymyślili. Ciekawi mnie, dlaczego sądzisz, że to ma jakąś centralną
                      przyczynę? Pozdrowienia z Whitestocku, nad Narwią są już pierwsze bociany!
                      • repair Re: Łokieć tenisisty 28.03.06, 15:52
                        >Ciekawi mnie, dlaczego sądzisz, że to ma jakąś centralną przyczynę?
                        Bo u mnie ma.
                        R
                • opierzona Re: Łokieć tenisisty 28.03.06, 00:16
                  abek2 napisał:

                  > dzisiejsza fizjoterapia,o czym przecież wiesz,to połączenie szkół
                  > fizjoterapii,które dotarły do nas.Dzielenie na fizyko,kinezę i masaż to dawna
                  > przeszłość.Wiedzę masz dużą,tylko trochę praktyki jeszcze brakuje.

                  Hmmm. Dla mnie to glos wolajacy o 'ustawę zawódu fizjoterapeuty':)
                  To jest tylko nazwa. Wiadomo ze caly czas chodzi o kompleksowe leczenie
                  ja pisze tylko o tym co mozna wykozystac.

                  ---
                  Patrzysz na drzewo i widzisz ksiązkę. Widzisz książkę myslisz Lenin...

                  Patrzysz na drzewo. Liście szumią na wietrze.
                  • chinagirl Re: Łokieć tenisisty 31.03.06, 21:25
                    Dziś pan doktor po moich narzekaniach na ból ręki i nogi, mimo rehabilitacji, z
                    ciężkim westchnieniem zaproponował sterydy. Strzelił mi zastrzyk w łokieć,
                    znowu nic nie mówiąc o kolanie. Obejrzał zdjęcia RTG kręgosłupa ze szpitala i
                    podobno nie ma na nich żadnych zmian. Jak nie pomoże terapia, to będziemy
                    kombinowac coś innego - powiedział. Znowu wydam pieniądze na coś,co nie
                    wiadomo, czy ma sens. Zaczynam wątpić, czy w końcu coś mi pomoże.
                    • repair Re: Łokieć tenisisty 02.04.06, 20:57
                      chinagirl napisała:

                      > Dziś pan doktor po moich narzekaniach na ból ręki i nogi, mimo rehabilitacji,
                      z
                      >
                      > ciężkim westchnieniem zaproponował sterydy. Strzelił mi zastrzyk w łokieć,
                      > znowu nic nie mówiąc o kolanie. Obejrzał zdjęcia RTG kręgosłupa ze szpitala i
                      > podobno nie ma na nich żadnych zmian. Jak nie pomoże terapia, to będziemy
                      > kombinowac coś innego - powiedział. Znowu wydam pieniądze na coś,co nie
                      > wiadomo, czy ma sens. Zaczynam wątpić, czy w końcu coś mi pomoże.
                      He, steryd w łokieć był moim przedostatnim kontaktem z ortopedami. Oczywiście
                      nie pomógł. Na szczeście spotkałem osoby o nieco innym spojrzeniu na tego typu
                      problemy. Co nie znaczy, że jak będę miał uraz to nie pójdę do ortopedy.
                      Jeśli chodzi o moje biodro to zauważyłem, że kiepsko się czuje po 6h jazdy na
                      desce. Nie wiedzieć czemu jest jak nowonarodzone gdy następnego dnia znów stanę
                      na stoku. Na łokieć nie zwracam już większej uwagi choć czasem zaboli. :-)
                      R
                      • chinagirl Re: Łokieć tenisisty 04.04.06, 20:02
                        No właśnie! Mam to samo. Nie jest to ból, który nie daje żyć, tylko że tak
                        powiem "upierdliwy". Po kilku godz. siedzenia w pracy albo chodzenia, nawet
                        godzinny powolny spacerek i już boli kolano i biodro. Nastepnego dnia - nic.
                        Coś tu jest na rzeczy. Lekarz nie powiedział co to jest:czy staw, czy przyczep.
                        czy maź stawowa. Po sterydach nie czuję łokcia, podobno nie jest to bezpieczny
                        zabieg. Powiedz, co ci zalecono: jakie zabiegi, lekarstwa. Moze zapytam o nie
                        swojego lekarza. Teraz mam Nimesil (przeciwbólowy) i lek z oleju awokado.
                        • lopi1 Re: Łokieć tenisisty 09.04.06, 11:09
                          Mi czesciowo pomogly masaz, bańki i akupunktura wykonana przez lekarza.
                          Lkarz ten nie byl Polakiem ale znal sie na rzeczy. Bol poczatkowo dosyc duzy
                          obecnie po 2-3 latach jest naprawde malenki.
                          • abek2 Re: Łokieć tenisisty 09.04.06, 14:27
                            Po 2 latach jeszcze Cię boli i mówisz,że to jest poprawa????????????
                            • chinagirl Re: Łokieć tenisisty 10.04.06, 18:49
                              Mnie boli od 3 miesięcy i chyba wcale nie zamierza przestać. Nie jest to ból,
                              przy którym łzy same lecą (chociaż tak było w szpitalu, czułam się jak Arnold
                              Szwarzwagon w "Terminatorze", tam jest taka scena, jak on sobie rączkę sam
                              zaszywa), ale męczący, bo czujesz się czasami jak emeryt, co to słoika nie moze
                              sobie sam odkręcić albo pójść na długi spacer. Niestety chyba jest tak, że
                              szybko się z takich historii nie wychodzi. Mimo bólu, staram sie gimnastykować
                              te stawy i jest trochę lepiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka