kasiakowi
27.04.06, 22:33
Proszę o pomoc dotyczącą wyjaśnienia mojego wyniku ASO. Jakiś czas temu (ok.
2 lat) miałam problemy ze stawami i mięśniami, praktycznie cały czas mnie one
bolały. Zrobiłam szereg badań w różnym kierunku. Jednak lekarze na nic nie
mogli natrafić. Zrobiłam też wynik ASO, pierwsze dwa były w normie, natomiast
za trzecim razem poziom ASO było wyraźnie podwyższone, co oczywiście
oznaczało, że jestem zarażona paciorkowcem. Przeszłam leczenie antybiotykiem
i można powiedzieć, że było OK, tzn. bóle się zmniejszyły (mam na myśli, że
były do zniesienia), bowiem przestały boleć mnie mięśnie, jednak stawy nadal
trochę bolały.
Od paru tyg. bóle mięśni znowu powróciły, także bóle stawów się nasiliły.
Zrobiłam badanie w kierunku paciorkowca i wynik badania wynosi 200.
Czy ktoś z Was (może bardziej doświadczony) może mi powiedzieć, czy to
oznacza, że choroba gdzieś się tli, ale nie ma jeszcze dużych ognisk
zapalnych i dlatego wynik wynosi 200, czy to oznacza, że jestem zdrowa i nie
należy się paciorkowcem przejmować, a przyczyny bóli stawowo-mięśniowych
należy szukać gdzie indziej.
Proszę, jeśli ktoś może mi odpowiedzieć na to pytanie, byłabym bardzo
wdzięczna. Planujemy z mężem drugie dziecko i nie chciałabym cierpieć podczas
ciąży jak 2 lata temu.
Pozdrawiam i proszę o pomoc