hubicka
12.05.06, 20:37
Witajcie
Może ktos z was będzie miał pomysł, co zrobić z taką sytuacją?
Ostatnie pięć lat pracowałam wyłącznie na umowy zlecenia, bez stałej umowy o
prace, no i żyłam w przekonaniu, że ubezpieczenie zdrowotne nie jest mi
potrzebne - w razie czego zapłace sobię za wizyte prywatną. No ale niestety
okaząło się, że musze mieć zrobioną artroskopie kolana - i to jak
najszybciej, bo nie bardzo moge chodzić. Nie chodząc nie moge tez zarabiać, a
zabieg niestety kosztuje ok 2000 zł. Chcicłam ubezpieczyć się w NFZ (wtedy
artroskopia jest bezpłatna) ale okazało się, że kto nie ubezpieczal się przez
ostatnich 2 do 5 lat, musi zapłacić... ponad 2 tys złotych. (To już jest
jakaś paranoja moim zdaniem, bo przecież ja cały ten czas za opieke medyczną
płaciłam z własnej kieszeni, i dlaczego niby teraz mam jeszcze płacić do
tyłu?)
No ale to nie jest ważne w tym momencie, chciałabym jakoś uniknąć takiej
opłaty po prostu. Czy może wiecie jako to zrobić? Chodzi mi o ubezpieczenie
prywatne np., dające przynajmniej jakąś możliwośc zniżki. Jestem
zdezorientowana ta sytuacją, błagam - może ktoś może mi coś poradzić?