jadwinia2
21.06.06, 08:32
Od kilku lat choruję na depresję, ostatnio biorę cital. Nie wiem czy pomaga,
huśtawkę nastrojów mam, jak miałam.
Ale chciałam o czymś innym. Otóż łatwo się denerwuję, więc dostawałam różne
uspokajacze - zero reakcji. Poprosiłam o relanium (które ostatnio brałam trzy
lata temu) i również zero reakcji. Zaryzykowałam i wziełam 5 tabletek (a'5mg)
i...nic, jak landrynki. Powiedziałam o tym lekarzowi, a on stwierdził, że
widocznie taki organizm i zostawił mnie z tym problemem.
A jest to problem dla mnie, bo jeśli kiedyś bedę potrzebowała naprawdę czegoś
na uspokojenie to co wezmę ?