krzycho32
11.07.06, 12:21
Witam. od dluzszego czasu drżą mi dlonie, w sumie to odkad pamietam :)mam 23 lata.
zawsze uznawalem to za cos naturalnego, ale dziewczyna wyslala mnie do
lekarza. lekarz rodzinny skierowal mnie do neurologa, ten stwierdzil, ze to
nie zadna choroba, i ze ja tak po prostu mam. powiedzial, ze jesli chce cos z
tym zrobic to zebym zazywal propranolol (jakos tak sie to nazywalo).
nastepnego dnia udalem sie ponownie do rodzinnego, aby odebrac wyniki badania
krwi. te okazaly sie w porzadku. zdziwila sie ona bardzo, ze zapisano mi
propranolol(to jakies lekarstwo na serce ) i powiedziala, zebym nie zazywal.
przepisala mi magnez i potas. bralem go 2 miesiace, ale nie ma zadnej poprawy.
co robic w takiej sytuacji ? teoretycznie to drzenie mi w niczym nie
przeszkadza, ale znudzilo mi sie juz sluchanie "ale ci sie rece trzesa"
moze ktos z was mial podobna sytuacje i jakos sobie z nia poradzil ?