IP: 212.75.108.130, 212.75.100.* 09.02.01, 16:23
Proszę mi doradzić jak mam postępować z 12 letnim synem, który wszystko by zrobił żeby nie chodzić do szkoły.
W tym roku poszedł do nowej szkoły - sportowej. Prosił mnie przez dwa lata żebym go przepisała do innej szkoły, uważałam że będzie mu lepiej i zgodziłam się. Na początku roku szkolnego był pozytywnie nastawiony miał chodzić do klasy piłki ręcznej, ale Pani Dyrektor uznała, że nie wyraża zainteresowania sportem i przeniosła go do klasy ogólnej, która liczy 14 osób, a on poprostu nie chce chodzić do szkoły, ciągle wymyśla jakieś powody jest szczęśliwy jak jest chory, nie jest zainteresowany nauką. Jest dzieckiem nadpobudliwym, bardzo szybko się denerwuje jest niecierpliwy.
Za wszystko obwinia mnie - czce znowu zmienić szkołę. Ja dla niego czcę jak najlepiej - on tego nierozumie. Bardzo proszę o poradę.

Z pozdrowieniami
Obserwuj wątek
    • Gość: zofia Re: Pomoc IP: *.clmba1.mo.home.com 10.02.01, 06:47
      szanowna pani Jolu, moje serce jest z Pania . nie mialabym odwagi aby udzielac porady wiedzac tak malo. nie wiem jak dlugo trwa nadpobudliwosc i brak zainteresowania szkola czy tak bylo stale , czy pani syn ma inne zainteresowania czy jest obojetny na wszystko wokol, czy dba o swoj wyglad, jak reaguje z rowiesnikami, czy ma zmienne nastroje, czy jest odpowiedzialny w innych sprawach poza szkolnych, czy jego nieodpowiedzialnosc dotyczy tylko szkoly...jezeli tak to co jest przyczyna w szkole tych ucieczek itd. mase pytan ktore musi zadac psycholog lub psychiatra do ktorego skieruje pania lekarz z osrodka zdrowia. najwazniejszy jest wywiad i diagnoza.co robic dalej?- konsekwentnie przestrzegac rad lekarza-psychiatry lub psychologa. trzeba byc bardzo otwartym i uczciwym w czasie wywiadu jezeli sie oczekuje dobrej diagnozy. ( jezeli nie wspomne lekarzowi o bolu nerek tylko o bolu zaladka to bedzie mnie leczyl na zaladek i nigdy nie ma szans postawic prowidlowej diagnozy).jestem jedna z ochotniczek -nauczycieli, mieszkam poza Polska , prowadzimy grupy samopomocy rodzinom z dziecmi z problemami emocjonalnymi. spotykamy sie raz na miesiac a jestesmy w kontackcie miedzy spotkaniami. sa to rodziny ktore szukaja informacji, edukacji bo sa zagubione tak jak pani i moga sie dowiedziec w wiekszym gronie osob ktore mialy takie same problemy i maja doswiadczenie radzenia sobie z nimi w ktorym kierunku sie udac. mam nadzieje ze psycholog sklasyfikuje problem i bedziecie panstwo mogli zaczac rekonwalescencje. zachowanie syna to napewno krzyk o pomoc. zycze wszytkiego dobrego - pani syn ma wspaniala, dbajaca, kochajaca mame, ktora szuka pomocy i to jest najwazniejsze . napewno to doceni jak dorosnie . leczenie , diagnoza czasem trwa dlugo, to sa skomplikowane sprawy zdrowia psychicznego i prosze nie tracic odwagi tylko konsekwentnie szukac dla niego pomocy. jeszcze raz odwagi - jak juz pani bedzie wiedziala jak mu pomoc i co robic to bedzie latwiej .strach pani tylko dodaje sie do strachu pani syna. nikt nie chce przeciez czuc sie " inny " niz wszyscy a on napewno to czuje, i to jest bardzo niszczace dla niego, jest przestraszony a strach powoduje ogromny niepokoj, frustracje, irytacje, nadpobudliwosc, nowa szkola to nowe zrodlo stresow, niepokoju ktore prowadza do braku koncentracji i jest mu trudno sie uczyc itd i czasem mlody czlowiek nie moze sobie sam poradzic aby z tego wyjsc . potrzebuje pomocy z zewnatrz a moze nawet tymczasowej pomocy medycznej (lekarstw) aby zatrzymac ten bieg i zamkniete kolo. czasem lekarstwa sa potrzebne cale zycie jezeli jest to brak rownowagi chemicznej w mozgu ale mamy teraz tak duzy wybor lekow ze najwazniejsza jest dobra diagnoza. pani syn ma tylko 12 lat, ale rowniez sprawdzilabym czy ma kontakt ze starszymi dziecmi 14-15 lat. a moze ktos mu dostacza marihuany lub alkoholu? a moze przyczyna jest zupelnie inna i pani sie dowie dopiero po wywiadach lekarza z synem.nic nie jest wykluczone.zycze sily bo odwage pani ma pani Jolu. zofiausa@hotmail.com
    • Gość: Dominik Re: Pomoc IP: 195.94.196.* 10.02.01, 15:30
      Tak, a najlepiej przosze go wpakowac w kaftan bezpieczenstwa i oddac do zakladu zamknietego, stosujac uprzednio tortury aby dowiedziec sie czy przypadkiem nie pije alkocholu lub nie daje sobie w zyle.
      Nie przesadzajmy. To ze dwunastolatek (chyba 4-ta klasa jezeli dobrze pamietam) nie chce chodzic do szkoly nie oznacza od razu ze jest chory psychicznie, upija sie lub narkotyzuje !!!
      Sadze raczej, ze przyczyna jest to, iz okazalo sie, ze szkola sportowa nie wyglada w sposob w jaki syn sobie ja wyobrazal. Moze okazalo sie, ze oprocz normalnej nauki trzeba tez poswiecac duzo czasu na meczoce i b. nuzace cwiczenia, na pierwszy rzut oka nie majace zwiazku z pilka reczna.
      Sadze, ze w tym wypadku nie powinno sie ulec dziecku. Powinno sie je pozostawic w szkole, do ktorej zostalo na wlasne zyczenie (wyrazane przez dwa lata!!!) przeniesione.
      • Gość: zofia Re: Pomoc IP: *.clmba1.mo.home.com 12.02.01, 02:54
        musze uspokoic pan dominika-doswiadczona osoba rozpozna bez torturowania czy pacjent uzywa, lub czy pije. na pierwszym spotkaniu w trakcie rozmowy. ale rozumiem pana punkt, kiedys ja tak tez uwazalam - po co myslec tak daleko jak po prostu kazac mu pracowac ciezej i koniec- dyscyplina !- tylko ze to "kazanie" nie daje rezultatow od dwoch lat i trzeba sprobowac czegos innego- wcale nie znaczy przenosic go do innej szkoly.w kazdej bedzie tak samo - to syna percepcja musi sie zmienic pod wplywem terapii. jako matka syna bylabym, jak wspomnialam wczesniej w 1 liscie, otwarta na wszystkie mozliwosci- aby znalesc prawdziwa przyczyne jego zachowan . zaprzeczenie , strach przed czymkolwiek zawezi pani mozliwosc pomocy synowi . oczywiscie mozna sprobowac ksiedza, zakonnice itd. ciotki, wujkow i ludzi dobrej woli jak jeszcze pani tego nie sprobowala ( w Polsce jest dosyc silny system )i isc to psychologa jak to nic nie zmieni.jeszcze raz wszystkiego dobrego.
        • Gość: Dominik Re: Pomoc IP: 195.94.196.* 14.02.01, 10:22
          Hmm, Ciekawe.
          O ile dobrze pamietam, to pani Jola nie udzielala swojemu synowi "kazan" od dwoch lat. To syn przez dwa lata prosil ja o przeniesienie do szkoly sportowej. Oczywiscie moge sie mylic, jako ze ostatni raz sprawdzalem to cale 15 sek. temu, ale sadze ze mam pamiec troche dluzsza niz zlota rybka.

          Musze niestety pania zmartwic. Nie jestem szalonym zwolennikiem dyscypliny (wiekszosc moich znajomych na polaczenie slow "Dominik" i "dyscyplina" w jednym zdaniu pada ze smiechu). Chodzi mi raczej o to, ze dzieci trzeba uczyc odpowiedzialnosci za swoje czyny. To syn pani Joli wybral szkole sportowa i poswiecil duzo energii na przekonanie matki do zapisania go tam. Zatem powinien zdawac sobie sprawe z konsekwencji swojego wyboru. Nie mozna bowiem wychowywac dziecka wg. zasady: "jezeli cos ci nie odpowiada to mamusia to zmieni". A co bedzie jezeli dziecku w nastepnej szkole tez sie nie spodoba? Co sie stanie gdy dziecko stwierdzi ze nie chce sie uczyc?
          Pani zdaniem dziecko jest chore i wymaga leczenia, bo nie chce chodzic do szkoly. Jezeli bylo by to prawda, to 99.99(9)% dzieci w wieku szkolnym nalezaloby uznac za psychicznie chore!!! Podejrzewalbym raczej (tak jak wspomnialem we wczesniejszej wiadomosci), ze dzieciak rozczarowal sie szkola gdy okazalo sie, ze nauka w niej wymaga o wiele wiecej wysilku niz w normalnej szkole, a sport to nie tylko gra ale i nuzace cwiczenia. Moze na to wskazywac uwaga dyr. szkoly ktora stwierdzila, ze dziecko nie wyraza zainteresowania sportem. Moze do tej pory syn pani Joli nie napotkal w swoim zyciu zadnych przeszkod, a taraz nie wie jak zareagowac na pierwsze niepowodzenie. W tej sytuacji bardziej rozsadna wydaje mi sie rozmowa matki z dzieckiem niz wizyta u psychologa.
          Na pewno odradzalbym korzystanie "ksiedza, zakonnice itd. ciotki, wujkow i ludzi dobrej woli". Chyba ze ktos chce zafundowac dziecku pranie mozgu...
    • Gość: emersi Re: Pomoc IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.01, 22:39
      u pani syna to może być początek nerwicy.powinna Pani jak najszybciej udać się z nim do psychologa, i to specjalizującego się w problemach młodzieży. nie wolno tego zaniedbać, bo proces nerwicowy już się rozpoczął!!!
    • Gość: radca Re: Pomoc IP: 62.47.36.209, 195.3.96.* 10.02.01, 23:29
      Uwazam,ze Dominik ma racje.W tym wieku przemysla sie rözne sytuacje-tzw."cielece lata"
      Moze tez byc u syna problem z otoczeniem
      szkolnym.W Polsce szkoly podstawowe to
      jedno zbiorowisko:male dzieci i tzw."stare konie".Wspölne korytarze,wspölne ubikacje.
      "Palarnie papierosöw".Pobieranie haraczöw od
      mlodszych uczniöw.Wreszcie wiele biedy,
      zebrajäcy po zajeciach "cwaniaczki"- rosnäca
      przestepczosc wsröd nieletnich.Patologia.
      Byc moze Pani syn widzi wiele rzeczy,ktöre mu sie nie podobaä w szkole.Napewno jest tez
      lekcja religii w szkole.Proponowalbym porozmawiac spokojnie z ksiedzem,ktöry prowadzi takie zajecia.On napewno ma ludzkie spojrzenie i z punktu wdzenia chrzescijanskiego
      bedzie mögl ocenic.Nie zawsze nauczyciele
      potrafiä byc przyjacielami uczni.
      Dobrä zasadä jest opowiadac sobie w domu wydarzenia dnia oraz ciekawostki.Na bierzäco
      widac wtedy pewne zmiany lub klopoty.

      Pozdrawiam

      radca
      • Gość: xyz Re: Pomoc IP: *.pool.mediaWays.net 16.02.01, 18:45
        Panie Radco.Gdzies Pan sie polskiego uczyl?
    • Gość: ek Re: Pomoc IP: *.srkch.pik-net.pl 12.02.01, 15:06
      Nie dziwię się synowi że nie chce chodzić do klasy do której chodzą nieudacznicy , którzy nie sprawdzili się w klasie sportowej. W tej szkole są jak napiętnowani. Trzeba porozmawiać z synem może chce przenieś się do normalnej szkoły a grać w piłkę w klubie? Będzie dobrze pozdrowienia Ewa
    • Gość: Ala Re: Pomoc IP: *.tnt4.hamilton.on.da.uu.net 13.02.01, 00:11
      Jolu, z tego co piszesz wynika, ze syn ma jakies problemy - wydaje mi sie ze z nauka skoro juz w drugiej szkole sie powtarza podobna sytuacja. Uwazam, ze powinnas zaprowadzic go na kilka spotkan z psychologiem. Byc moze syn ma dysleksje? Porozmawiaj rowniez z jego nauczycielami czy maja jakies sugestie ze swojej strony. Warto tez miec sie na bacznosci czy syn nie ma kontaktu z narkotykami.
      pozdrawiam cie serdecznie
    • Gość: awa Re: Dominik IP: 157.25.122.* 27.02.01, 16:30
      masz rację i bardzo dobrze to ująłeś, syn pani Joli nauczył się już że nie ma kłopotów - matka każdy rozwiąże, nie można go tego dalej uczyć i na wszystko mu pozwalać
      pozdrawiam
    • Gość: anna Re: xyz IP: 157.25.122.* 27.02.01, 16:31
      nie znasz radcy to nie krytykuj
      radca zawsze pisze taką czcinką z kropeczkami nad literami ale to nie jest tematem tych zajęć
      cześć
      • Gość: Darek Re: xyz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.01, 19:35
        No i masz babo placek wyszło na to że dzieciątko jest narkomanem pijakiem ma
        dysleksje jest w klasie nieudaczników a tak w ogóle to skończony matoł nad
        którym powinien popracować ksiądz bo daje wymuszać na sobie haracze jeśli
        będziesz kobieto szukała porad w internecie to ten biedny dzieciak źle skończy .
        • Gość: Jola Re: xyz do p.Radca i wszystkich IP: *.tek.com 15.03.01, 12:28
          Wydaje mi sie, ze to nie jest wcale dobry pomysl na wysylanie malego dzieciak
          na rozmowe z ksiedzem. Nie wiem skad sie ludziom biora takie niedorzeczne
          pomysly. Wszyscy doskonale wiem jak sie ma sprawa z ksiezmi w Polsca i mit o
          cudownym nawracaniu juz zaginal. Uwazal, ze sa oni bardziej porabani, i tylko
          wykorzystuja imie i postac Boga do wlasnych celow. Bog a ksiadz to calkiem inna
          sprawa.
          Powinien Pan, Panie Radco zmienic sobie pseudonim, bo to az nie przystoi...
    • Gość: wiko Re: Pomoc IP: *.ngu.no 15.03.01, 16:14
      Spotkalam sie z tym samym problemem. Moja corka po prostu nie zostala
      zaakceptowana przez uczniow w klasie bo byla troche inna. Sama dzielnie znosila
      rozne upokorzenia az cos w niej peklo i odmowila chodzenia do szkoly.
      Nalezy koniecznie szukac przyczyn takiego zachowania sie dziecka. Uwazam, ze
      potrzebny jest rowniez psycholog.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka