mavika7
29.08.06, 16:52
Niedługo zacznie się rok akademicki i często spędzam na uczelni cały dzień bo np. mam "okno" i nie opłaca mi się wracać do domu na obiad. W bufecie są tylko rzeczy typu szaszłyki, kotlety pożarskie itp albo maleńka miseczka zupy...Staram się brać jedzenie ze sobą ale czasem po prostu nie mieści mi się do plecaka albo nie zdążę...Więc szukam jakiegoś zastępstwa. Odkryłam, że niedaleko sprzedają hamburgery wegetariańskie: Bułka hamburgerowa bez kotleta z OGROOOOMEM surówek. (Serio, jest ich tyle że bułka jest rozwarta prawie do kąta 180 stopni!) Jeśli już kupowałam hamburgera to drobiowego bez majonezu (sam ketchup) ale to przecież też tłuste. Czy taka bułka z surówkami i ketchupem to dobry pomysł? Czy lepsze to "bufetowe"? I co jeszcze w rozsądnej cenie mogę zjeść na szybko jako obiad? (hamburger kosztuje 4-5 zl)