kb67
02.01.07, 08:56
Witam! Jakiś czas temu prosiłam o poradę w żywieniu przy nowotworze trzustki,
ileostomii i cukrzycy. Chodziło o mojego Tatę. Otrzymałam na tym forum pomoc
i wsparcie. Mój Tata niestety zakończył już swoją walkę. Zmarł 11 grudnia. W
listopadzie pojechał na likwidację ileostomii. Czuł się dobrze, poruszał się
samodzielnie bez laski. Przy okazji pobytu w AM zrobił tez badania na
endokrynologii,.... i przy okazji badań wykryto przerzuty. Zajęta była już
wątroba, miednica - przerzut na kości. W ostatnich dniach zaatakowany został
mózg i układ centralny. W ciągu tygodnia od wykrycia przerzutów Tata zmarł.
Dla nas był i jest to szok. Wiedzieliśmy że nowotwór trzustki bardzo źle
rokuje, ale Tata pojechał do szpitala 15 listopada w dobrym stanie. Dosłownie
w kilka dni po likwidacji ileostomii zaczął słabnąć. Zrpbiono TK,
scyntygrafię. Miał na nogach rany (prawdopodobnie zapalenie naczyń w wyniku
RZS i choroby nowotworowej)... Nie byliśmy przygotowani na taki obrót sprawy.
Lekarze walczyli do końca. Na dwa dni przed śmiercią jeszcze go otwierali, bo
mysleli że zatrzymają jakoś stan zapalny. W środku było juz zakarzenie
jałowe... Cała najbliższa rodzina Taty (Mama i Rodzeństwo) zmarło właśnie na
raka. Czy można myśleć że to jest w jakiś sposób choroba dziedziczna? Czy
powinniśmy zrobić jakieś badania? Jeszcze raz dziękuję za okazaną pomoc i
wsparacie. Pozdrawiam serdecznie.
Krystyna Bagińska