Dodaj do ulubionych

gronkowiec

IP: *.mediatak.pl 22.04.03, 13:21
Czy ktoś się orientuje w temacie gronkowca . Ja mam obfitego w nosie. Byłam u
Pani laryngolog i powiedział mi że każdy ma , bo oddychamy powietrzem w
którym jest ta bakteria.
Niedługo zamierzam zajsć w ciążę. Jak mogę pozbyć się gronkowca ,zeby bez
strachu wychwywać maleństwo.
Obserwuj wątek
    • handziaa Re: gronkowiec 23.04.03, 20:25
      Gość portalu: Malwina napisał(a):

      > Czy ktoś się orientuje w temacie gronkowca . Ja mam obfitego w nosie. Byłam u
      > Pani laryngolog i powiedział mi że każdy ma , bo oddychamy powietrzem w
      > którym jest ta bakteria.
      > Niedługo zamierzam zajsć w ciążę. Jak mogę pozbyć się gronkowca ,zeby bez
      > strachu wychwywać maleństwo.

      Matkobosko. Kobieto!!! Cala twoja skora jest usiana gronkowcami, w twojej
      pochwie sa miliardy bakterii, grzybow i innych zyjatek, twoj przewod pokarmowy
      to Zoo.
      Pani laryngolog sluchaj, a nie "doradcow" z forum!!!!
    • Gość: Artur Re: gronkowiec IP: *.usask.ca 23.04.03, 20:56
      Gość portalu: Malwina napisał(a):

      > Czy ktoś się orientuje w temacie gronkowca . Ja mam obfitego w nosie. Byłam u
      > Pani laryngolog i powiedział mi że każdy ma , bo oddychamy powietrzem w
      > którym jest ta bakteria.
      > Niedługo zamierzam zajsć w ciążę. Jak mogę pozbyć się gronkowca ,zeby bez
      > strachu wychwywać maleństwo.

      Dr. Myrkin (taki radiowy amerykanski lekarz do ktorego ludzie dzwonia po
      porady) kiedys sugerowal by uzywac taniej masci antybiotykowych kilka razy
      dziennie do obu nozdrzy. Wspominal, ze jakies badania to potwierdzaja, ale
      leczenie musi byc dlugie.
      • handziaa Re: gronkowiec 23.04.03, 21:30
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Dr. Myrkin (taki radiowy amerykanski lekarz do ktorego ludzie dzwonia po
        > porady) kiedys sugerowal by uzywac taniej masci antybiotykowych kilka razy
        > dziennie do obu nozdrzy. Wspominal, ze jakies badania to potwierdzaja, ale
        > leczenie musi byc dlugie.

        Tak, tak...sluchaj "radiowego" Doktorka, a wyhodujesz sobie w nosie taki szczep
        gronkowca, ze bedzie odporny na wszystkie antybiotyki...

        Niech zyje glupota!!!!
    • Gość: :((zarazona Re: gronkowiec IP: *.devs.futuro.pl 24.06.03, 19:23
      Hmmm,tez mam gronkowca tylko ze ja zostalam nim zarazona w szpitalu na
      zabiegu...gronkowiec to duza bakteria..i jest wiele odmian...zlocisty to jest
      ten najgorszy, najbardzej uciazliwy, najodporniejszy na wszelkie antyb....i
      bardzo troodny do wyleczenia. Gronkowiec to duza bakteria, ktora jest widoczna
      golym okiem...w pewnym momencie,kiedy znajdzie odpowiednie srodowisko do
      rozwoju sie ujawnia...zaczyna dzialac...wrrr...czyrakwatosc, u iebie tym
      miejescem jest nos...u mnie skora...nie sluchaj ze z nosa przeniesie ci sie na
      skore...tylko w nosku dziala...masz go tylko w nosie. Ja mam gronkowca skory,
      zrodlem zaazenia jest twarz,czyli ona jest naj narazona na ataki...pozniej
      reszta..cale cialo. co powinnas zrobic, natychmiast udac sie do laboratorium na
      wziecie wymazu...oni sprawdza na co jest naj wrazliwy...kazdy gronkowiec jest
      wrazliwy zazwyczaj tylko na 1 lek....pozniej stopien wrazliwosci jest coraz
      mniejszy...wlasciwie zerowy. Lekraz bedzie wiedzial jak odczytac wyniki i co
      zastosowac...antybiotyk go uspi natychmiast...w tym czasie bedziesz mogla go
      leczyc...leczenie moze trwac rok, a moze trwac latami...zalezy jaki upierdliwy
      jest:(Moze sie tez wyniesc sam...jak bedziesz chciala wiecej info to napisz na
      maila bitroo@wp.pl...ja juz ma ten temat opykany:P
      • Gość: Doki cale mnostwo pomylek IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.06.03, 19:43
        Gość portalu: :((zarazona napisał(a):

        > i jest wiele odmian..

        istotnie.

        zlocisty to jest
        > ten najgorszy, najbardzej uciazliwy, najodporniejszy na
        wszelkie antyb

        Nieprawda. Wprawdzie szpitalne szczepy potrafia byc
        odporne na "wszystkie antybiotyki", te spotykane "na
        dziko" sa tak sobie odporne i daja sie leczyc.

        > ....i
        > bardzo troodny do wyleczenia.

        Tak.

        Gronkowiec to duza bakteria, ktora jest widoczna
        > golym okiem..

        To juz jest bzduuuura! Notabene, gdyby tak bylo,
        gronkowiec dawno zajalby miejsce ludzi w przyrodzie.

        > nie sluchaj ze z nosa przeniesie ci sie na
        > skore...tylko w nosku dziala...masz go tylko w nosie.

        Co, sprawdzalas? Jak juz napisano, gronkowce naleza do
        normalnej flory skornej. W pytaniu nie bylo czy chodzi o
        S. aureus, czy o S. epidermidis, czy o jeszcze jakis inny.

        > kazdy gronkowiec jest
        > wrazliwy zazwyczaj tylko na 1 lek...

        Nie ma takiej reguly.

        > antybiotyk go uspi natychmiast...

        Niekoniecznie. Zalezy od tego, czy dotrzesz z
        antybiotykiem wszedzie, gdzie on siedzi. A to nielatwe,
        naprawde.

        w tym czasie bedziesz mogla go
        > leczyc...leczenie moze trwac rok, a moze trwac
        latami...zalezy jaki upierdliwy
        > jest:

        To sie zgadza.

        > Moze sie tez wyniesc sam...

        Moze, i wyniesie sie, jesli go zostawic w spokoju.

        Aha, gronkowiec w nosie ciazy nie zagraza. Niemowle
        predzej czy pozniej i tak zetknie sie z bakteria, moze
        nawet lepiej, ze bedzie ja mialo od Ciebie, lacznie z
        przeciwcialami, ktore mu dasz karmiac piersia, niz od
        kogos innego. Zwykla higiena (mycie rak i niekichanie na
        dziecko) wystarcza. Chcesz, to sie lecz, ale leczenie
        bedzie dlugotrwale i malo skuteczne, a sam fakt
        kolonizacji krzywdy Ci przeciez nie robi.
    • Gość: :(zarazona Re: gronkowiec IP: *.devs.futuro.pl 25.06.03, 17:47
      thx za nowe info, hmmm jak widac kazdy co sie w tym specjalizuje mowi cos
      innego...jeden wniosek nikt dokonca nie wie co to ten gronkowiec i co z nim
      robic:(No nic,znowu cos nowego sie dowiedzialam na ten temat. Moj cale
      szczescie juz jest uspiony...pewnie sam odejdzie:)mam taka nadzieje:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka