robe_robe
21.02.07, 12:10
Witam
Niedawno przeczytałem,że każde uderzenie w głowę powoduje małe urazy, które w zbyt dużej ilości kumulują się i dają widoczne skutki. Ponoć odbicie piłki głową zabija średnio 3 szare komórki. U niektórych zawodowych bokserów obserwuje się poważne zmiany w mózgu, objawiające się zaburzeniami mowy, intelektu, pamięci.
Kłóci się to jednak z moimi obserwacjami. Znam wielu ludzi, którzy grają często w piłkę, odbijają piłkę głową i z intelektem problemów nie mają. Podczas drugiej wojny światowej ludzie katowani często przez agresora później w wielu wywiadach, raportach zachowywali trzeźwość umysłu ( Borowski, Hegling Grudziński, Różewicz )
Może problem leży w niewłaściwym definiowaniu urazów. Chciałem więc zapytać co tak naprawdę jest urazem głowy. Czy uderzenie które powoduje utratę przytomności ( ciężkie ) lub zachwianie równowagi ( lekkie ). Czy uderzenie w głowę które nie pozostawia żadnych śladów, zawrotów głowy, nudności i bólów może być w ogole groźne?
Poza tym: 1 kieliszek wódki zabija poł miliona szarych komórek, z czego wnioskuje że by wyrządzić podobne uszkodzenia w mózgu trzeba by odbić piłkę głową średnio 250 000 razy :)