ewelisia_2006
21.02.07, 20:25
Mój mąz przeszedł poważną operacje w latach 90, jest nadal niepełnosprawny,
wtedy nikt nawet nie wiedział o wirusie hcv....nikt nie chronił pacjenta
przed zarażeniem...w ubiegłym roku przy kolejnej operacji badania
potwierdziły nosicielstwo i zaczęło się .... osobna sala, miska z płynem
dezynfekcyjnym....operacje przesuwane bez końca, ochrona czy
dyskryminacja..teraz lezy na zakażnym z raną na stopie jałowa ale hcv to
kwalifikuje do... uwaga!!!! separatki... na zakaznym? estem w ciężkim
szoku... za to na mnie patrza z politowaniem... bo pewnie też mam... a ja nie
mam hcv... jestem pod kontrolą... powiedzcie czy to norma czy tylko tutaj są
takie wypaczenia