Dodaj do ulubionych

Ból kręgosłupa...pomocy!!!!

03.05.07, 11:13
Moja przypadłość z kręgosłupem rozpoczęła się parenaśie lat temu. Już jako 17
letnia dziewczyna miewałam napadowe bóle kręgosłupa lędżwiowego. Kończyło się
na lekach przeciwbólowych. Teraz mam lat 30 i cierpię okropne męki.
Wielokrotnie byłam badana przez ortopedę. Mam komplet wyników. Miałam w tamtym
roku skierowanie na rehabilitację...ale z przyczyn niezależnych ode mnie
(długi czas oczekiwania ) zaprzestałam ćwiczeń. Samotnie wychowuje dziecko.
Ciężko pracuję. Jakieś 3 tygodnie temu przy wysiłku fizycznym coś bardzo
zabolało mnie w kręgosłupie lędzwiowym, a raczej koło kręgosłupa. Tak jest do
tej pory... Teraz doszedł ból pośladków, sztywność kręgosłupa...muszę
funkcjonować, muszę pracować, nie ma mi kto pomóc. Nie mam nadwagi, staram sie
dobrze odżywiać , nie palę,,,,co robić??? Wiem że powinnam ćwiczyć, może
pływać. Oto wynik Rtg z tamtego roku: Dyskretne lewostronne skrzywienie
k.lędzwiowego, spłycenie lordozy lędzwiowej. Zwężenie przestrzeni m-k L-S.
Poza tym trzony i przestrzenie m-k bez uchwytnych zmian radiologicznych.
Ponadto widoczne w obrębie stawu biodrowo prawego znaczne zgęszczenie
struktury kostnej. Wiem że prześwietlenie z tamtego roku nie jest
miarodajne... po prosty szukam wsparcia.
Obserwuj wątek
    • luks28 Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 03.05.07, 14:24
      najlepiej skontaktować się z fizjoterapetą/terapeutą manualnym lub osteopatą....
    • marzeka1 Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 03.05.07, 14:57
      Oj, współczuję, bo wiem, jak to boli. Miałam w tamtym roku problemy z kręgosłupem: tak mnie ścięło, że nic nie mogłam robić, bolało w każdej pozycji. Najpierw brałam serię zastrzyków z wit.B12 (chyba z tą), potem trafiłam do neurologa, po prześwietleniu okazało się ,że mam dyskopatię odcinka lędźwiowego: dostałam serię ćwiczeń (pomogły, może zapamiętać i samej robić w domu),serię masaży (baaardzo pomogły), zapisał mi też lekarswa,któe mam zażywać, gdy pojawią się kłopoty(1 tabletkę na dzie i pół- na noc).Od prawie roku mam spokój, ale ciągle pamiętam, jak źle czułam się, gdy miałam bóle. Pomaga leżenie tzw. odbarczające: leżysz na plecach, nogi ugiete i coś pod nie kładziesz. Wrzuć w wyszukiwarkę nazwę swojego schorzenia, ja od tego zaczęłam (wrzuciłam bóle kręgosłupa itp.), całkiem sporo sensownych stron wyskakuje. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
    • justys_justys Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 12.05.07, 21:55
      Nie obędzie sie bez wizyty u lekarza. Nie lekcewarz tego dlatego że możesz
      skończyć na wózku... Mam dyskopatię, zaczeło się jakieś 4 lata temu bardzo
      niewinnie - przy siadaniu zabolały mnie plecy w odcinku ledźwiowym i w
      przeciągu 2 godzin doszło do tego że nie mogłam się ruszać, nie mogłam wstać.
      Jak przyjęchała karetka samodzielnie nie byłam w stanie położyć się na noszach
      a tradycyjne przeniesienie za ręce i nogi odpadało!!! Już nie pamiętam jak to
      poszło dalej ale spędziłam noc w szpitalu na prześwietleniach i innych
      badaniach. Zakończyło się na blokadzie a więc zastrzyki nie wiem nawet co one
      zawierały bezpośrednio w kręgosłup. Dzięki znajomemulekarzowi szybko udało mi
      się zrobić rezonans i zapisać na rehabilitację. No i niestety jedyna rzecz
      która mi pomaga to - rehabilitacja i ćwiczenia. Nie wiem gdzie mieszkasz ale w
      Warszawie jest poradnia bólu w szpitalu czerniakowskim i tam też trafiłam no iw
      bardzo skrajnych przypadkach - kiedy tabletki nie pomagają a ból się nasiła tak
      że ja nie jestem w stanie chodzić, siedzieć, stać, nie funkcojonuję bo nawet
      leżenie jest bolesne... trafiam tam na zastrzyki. Pomagają ale pani doktor
      wciąż mi powtarza że muszę ćwiczyć i nie mogę tego zaniedbać bo jestem za młoda
      na takie bóle i ze za kilka lat... sama wiesz. Chodzę na basen ale nie na
      pływanie tylko na aerobik w wodzie no i pomaga. Nawet raz w tygodniu jest
      wystarczający. Wzmacniają się mięśnie wzdłuż kręgosłupa i utrzymują go tak jak
      powinny. Jeśli chcesz mam ćwiczenia do wykonywania w domu - mogę wysłać,
      wystarczy 15 minut dziennie oglądając tv zamiast siedzieć chwilę poćwiczyć na
      pewno wygospodarujesz trochę czasu :)) pozdariam
      • jola_ep Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 12.05.07, 22:20
        > Jeśli chcesz mam ćwiczenia do wykonywania w domu - mogę wysłać,

        Nie poleca się ćwiczeń przez net, a już w żadnym razie dla kogoś, kogo boli kręgosłup. Ćwiczenia powinny być dobrane indywidualnie (choćbyze względu na przeciwskazania), ktoś powinien je pokazać i skorygować . Jeśli jakikolowiek fizjoteraputa uważa, że wystarczy dać na kartce ćwiczenia, które pomogą każdemu, to radzę go omijać dużym łukiem. Mogą zwyczajnie być nieskuteczne (choćby przez nieprawidłowe wykonanie), ale niestety mogą też szkodliwe.

        Pozdrawiam
        Jola
        • justys_justys Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 14.05.07, 13:35
          Czemu się nie poleca? mam całą książkę zaleconą przez lekarza w której są
          opisane dokładnie ćwiczenia. gdzie piszą na co zwracać uwagę i czego unikać. co
          w tym złego?? ja z tych ćwiczeń korzystam i jesli robię to regularnie to
          pomagają. a proszę wierzyć że nie są to ani trudne ani skomplikowane ćwiczenia.
          • jola_ep Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 15.05.07, 08:35
            > Czemu się nie poleca?

            - aby dobrać właściwe ćwiczenia dla danej osoby
            - aby sprawdzić, czy zostały dobrze zrozumiane (trudno przekazać sens ćwiczeń na papierze) i sprawdzić prawidłowość wykonania (czasem nam się wydaje, że ćwiczymy dobrze, a ćwiczymy źle)
            - i najważniejsze - _zawsze_ należy brać pod uwagę możliwe przeciwskazania. Najpierw diagnoza, potem ćwiczenia.

            > mam całą książkę zaleconą przez lekarza w której są
            > opisane dokładnie ćwiczenia. gdzie piszą na co zwracać uwagę i czego unikać. co w tym złego??

            Dla zdrowego człowieka pewnie nic złego. Dla osoby, która odczuwa ból kręgosłupa _mogą_ zaszkodzić.

            >ja z tych ćwiczeń korzystam i jesli robię to regularnie to
            > pomagają.

            Ja też sobie ćwiczę, takie mało skomplikowane ćwiczonka (tai chi). I jak ćwiczę regularnie, to mi pomagają. Ale mnie nigdy tak naprawdę kręgosłup nie bolał.
            I czuję, jak drobne niuanse wykonania wpływają na ich jakość. Niuanse, których początkowo nawet nie zauważałam. To, jak ważne jest rozluźnienie, rociągnięcie, świadomość właśnego ciała, a nie tylko wzmocnienie.

            Kiedyś ćwiczyłam i miałam "zadane" ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha i grzbietu. Teraz wiem, że można inaczej, logiczniej, lepiej.

            A jeszcze lepiej i logiczniej potrafią pomóc osoby, które znają metody terapeutyczne - choć tego nie próbowałam i obym nigdy nie musiała.
            Ale na ile się zorientowałam, nie każdy fizjoterapeuta jest równie dobry.

            Pozdrawiam
            Jola
      • repair Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 13.05.07, 02:34
        Nie rozumiem jak to jest, że ćwiczenia i rehabilitacja pomagają a co jakiś czas
        lądujesz w poradni leczenia bólu.
        Rzeczywiście takie są często skutki "wzmacniania mięśni grzbietu". Proponuję
        zmienić osoby, które próbują Cię leczyć, jest duża szansa, że uda Ci się
        zapomnieć o tej poradni.
        • justys_justys Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 14.05.07, 13:24
          Pomagają ale trzeba je wykonywać regularnie a niestety nie zawsze mam czas i
          nie zawsze się chce. No i też jak już się poprawi i wszystko jest OK to się
          wydaje że już się nic nie stanie ale jednak się dzieje. Jeśli cwiczę regularnie
          to jest efekt :) a najbardziej pomagają ćwiczenia w wodzie.
      • ewelina229 do justys-justys 14.05.07, 09:58
        Witam,
        Ja także od dobrych kilku lat walczę z bolącym kręgosłupem. Chodziłam też do
        poradni leczenia bólu, ale przy Szpitalu na Banacha. Tam zalecono mi
        fizykoterapię (nic nie pomogła)i ćwiczenia (próbuję regularnie ćwiczyć, ale nie
        czuję specjalnej poprawy). Interesują mnie zastrzyki, które dostajesz. Czy
        wiesz może co to za lek? Pozdr.
        • justys_justys Re: do justys-justys 14.05.07, 13:31
          Na rehabilitację też chodziłam do szpitala na Banaha. Miałam tam 5 różnych
          zabiegów, między innymi tens i zajęcia na basenie. chodziłam codziennie przez 2
          tygodnie. Uczyli mnie jak ćwiczyc aby nie obciażać pleców ale wzmacniać
          mięśnie. No i jednymi z ważnych mięśni są mieśnie brzucha które trzeba też
          wzmacniać. Jeśli chodzi o zastrzyki to nie powiem co to za lek bo nigdy się nie
          pytałam ale naprawdę skuteczne.
    • bazyliaa1 Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 21.05.07, 23:58
      NIe lekceważ pod żadnym pozorem, brak czasu niestety nie jest i nie może być
      wymowką. jak się skończy-odpukac- operacją albo wózkiem to wtedy co...?
      Ja niestety jestem po drugiej operacji- pierwszą mialam 5 lat temu, drugą
      miesiąc temu, niestety rehabilitacja nic nie pomagała, ja się nie moglam
      ruszać, po operacji lekarz powiedzial ,że nic dziwnego bo dysk po prostu się
      caly połamał. Teraz nie odpuszczę rehabilitacji bo niestety po tego typu
      operacjach często miewa się problemy z innymi odcinkami kręgosłupa. nadal nie
      mam czucia w stopie i łydce. Nie ma żartow. Nie wiem skad jesteś, ja z krakowa,
      jakby co służę radą na maila, pozdr
    • tijgertje Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 24.05.07, 00:08
      Bardzo ci wspolczuje. Tez borykam sie z bolem kregoslupa i miednicy, bo sie
      rozsypalam po porodzie. Przez 2 lata chodzilam na fizjoterapie, masaze i
      cwiczenia. Jak cwiczylam, to bylo znosnie, wystarczylo, ze odpuscilam 2-3 dni i
      wracalam do punktu wyjscia. Przekonywano mnie, ze mam uszkodzona przy porodzie
      miednice i nic sie z tym nie da zrobic, zabroniono mi zachodzic w ciaze, bo
      rownalaby sie wozkowi inwalidzkiemu. Pojutrze ide do lekarza z masa pytan i
      zarzutow... Odwiedzajac ostarni rodzine dalam sie przekonac, zeby isc
      do "kregarza", ktorego odwiedza czesc rodziny i znajomych. Uznalam, ze raczej
      nie zaszkodzi, ale nie wierzylam, ze moze pomoc, bo lekarze spisali mnie
      wlasciwie na straty. Po pierwszej wizycie po raz pierwszy od 3,5 roku wstalam z
      lozka, nie zastanawiajac sie, jak to zrobic, zeby mniej bolalo, bo nie bolalo
      mnie wcale! Bylam na kilku zabiegach, przestaly mnie juz bolc rozmasowane
      miesnie i czuje naprawde spora roznice. Dlatego podpisuje sie pod luks28,
      poszukaj dobrego osteopaty, ktory ustawi ci kregi. Moze nie wyleczy cie do
      konca, ale dobry terapeuta na pewno sporo moze pomoc. Wsciekla bylam, bo zawsze
      mi wmawiano, ze bol to moja wlasna wina, bo za malo cwicze. JAk ma nie bolec,
      jak taka krzywa jestem? Teraz bede przyciskac lekarza o skierowanie do
      chiropraktora, znalazlam juz odpowiedni adres i mam nadzieje, ze mnie
      wyprostuja choc troche, bo mam wyjatkowo ruchliwego 3-latka, za ktorym nie
      nadazam. Poszukaj kogos, kto sie zajmie odpowiednio twoim kregoslupem,, bo musi
      ci jeszcze dlugo sluzyc. Trzymam kciuki!
    • gabinetmasazu_koszalin Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 27.05.07, 15:58
      Moim zdaniem powinnaś znaleść dobrego fizjoterapeutę w swoim mieście, który
      opracuje dla ciebie zestaw ćwiczeń, możesz również poszukać gimnastyki
      leczniczej, dla osob z bólami kręgasłupa. Miej swiadomość, że ćwiczyć musisz
      regularnie. Polecam również masaże lecznicze. Zyczę powodzenia Asia
    • eldorado777 Re: Ból kręgosłupa...pomocy!!!! 27.05.07, 19:27
      Mnie równiez często boli ale wtedy odwiedzam gabinet pana Marka, i zawsze
      uzyskuję wielka pomoc.Nie jest to zadna reklama, dzisiaj zadałam pytanie o prady
      selektywne, czekam na odpowiedzi i dzielę się tym o czym wiem. PozdrawiaM!!!
      www.medycyna-naturalna-qi.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka