haja987
03.05.07, 11:13
Moja przypadłość z kręgosłupem rozpoczęła się parenaśie lat temu. Już jako 17
letnia dziewczyna miewałam napadowe bóle kręgosłupa lędżwiowego. Kończyło się
na lekach przeciwbólowych. Teraz mam lat 30 i cierpię okropne męki.
Wielokrotnie byłam badana przez ortopedę. Mam komplet wyników. Miałam w tamtym
roku skierowanie na rehabilitację...ale z przyczyn niezależnych ode mnie
(długi czas oczekiwania ) zaprzestałam ćwiczeń. Samotnie wychowuje dziecko.
Ciężko pracuję. Jakieś 3 tygodnie temu przy wysiłku fizycznym coś bardzo
zabolało mnie w kręgosłupie lędzwiowym, a raczej koło kręgosłupa. Tak jest do
tej pory... Teraz doszedł ból pośladków, sztywność kręgosłupa...muszę
funkcjonować, muszę pracować, nie ma mi kto pomóc. Nie mam nadwagi, staram sie
dobrze odżywiać , nie palę,,,,co robić??? Wiem że powinnam ćwiczyć, może
pływać. Oto wynik Rtg z tamtego roku: Dyskretne lewostronne skrzywienie
k.lędzwiowego, spłycenie lordozy lędzwiowej. Zwężenie przestrzeni m-k L-S.
Poza tym trzony i przestrzenie m-k bez uchwytnych zmian radiologicznych.
Ponadto widoczne w obrębie stawu biodrowo prawego znaczne zgęszczenie
struktury kostnej. Wiem że prześwietlenie z tamtego roku nie jest
miarodajne... po prosty szukam wsparcia.