irenkap
12.05.07, 22:18
Ponieważ mam problemy z nogą, udałam się wczoraj do "kliniki stóp i kostek" (w
Chicago) reklamowanej w polskiej rozgłośni radiowej. Klinika - to maleńka
poczekalnia i równie maleńkie kilka gabinecikow. Fakt, że obsłuzono mnie
szybko i sprawnie,po 10 minutach miałam prześwietlenie stopy w ręce. Po
krótkim wywiadzie nt.przebytych chorób, uczuleń itp. dostałam zastrzyk i leki
na 2 tygodnie. O leku, który otrzymałam pan doktor nic mi mówił, jakiez było
moje "zdziwienie" kiedy w domu pogrzebałam w internecie i okazało się, ze jest
to jeden z najbardziej kobtrowersyjnych leków przeciwbólowych i
przeciwreumatycznych produkowanych w USA. Po wprowadzeniu gio na rynek był
rewelacją, niestety po kilku latach okazało się, że skutki uboczne są dosyć
poważne, ryzyko zawału bądź wylewu zwięsza się o kilkaset %. Firma produkująca
zaprzestała nawet stosowania reklam tego cudownego specyfiku. Lekarz, który mi
go - naqwet nie zapisał - tylko po prostu dał, słowem nie napomniał, na jakie
ryzyko się narażam..
Czy ktoś z Was miał doczynienia z Celebrexem? kompletnie nie wiem, czy go brać
czy wrzucić do kosza.. help me..