Dodaj do ulubionych

Czy to angina?

11.06.07, 19:55
Czy czerwone gardło z pęcherzykami wypełnionymi jakby płynem to może być
początek anginy, dodam że boli prze łykaniu, towarzyszy temu ból głowy, ogólne
osłabienie i poty, bez gorączki, a jak nie to co to może być?
Co zastosować bo mam Duomox, wizyta dopiero w środę a małe dziecko w domu i
boję się zarażenia
Obserwuj wątek
    • franc_tireur Re: Czy to angina? 11.06.07, 20:15
      Nigdy nie stosuj żadnego antybiotyku bez zlecenia lekarza.
      Różne są definicje anginy - nazywa się tak wiele jednostek chorobowych.
      Klasyczna angina paciorkowcowa jest zapaleniem migdałków i gardła z gorączką
      (temperaturą > 38 st). To, co opisujesz, przemawia za etiologią wirusową - takie
      rzeczy powinien ocenić lekarz i, jeżeli jest mądry, wstrzymać się z
      antybiotykoterapią, jeśli nie ma do niej wskazań.
      • nadia244 Re: Czy to angina? 11.06.07, 20:26
        a mógłbyś mi coś poradzić na te dwa dni, czym płukać co ssać? czosnek, cytryna?
        boję się o małą córę, serdecznie dziękuję za odp.
        • franc_tireur Re: Czy to angina? 11.06.07, 20:48
          Zakażenie wirusowe górnych dróg oddechowych właściwie leczy się samo. Dużo tych
          "domowych" sposobów ma charakter nieco "magiczny" i stosuje się je bardziej "pro
          psyche" niż dla ich faktycznej skuteczności, ale część ma sens. Wit. C (cytryna)
          sprawdza się w niewielkim stopniu w profilaktyce przeziębień (czyli jak się ją
          bierze, żeby nie zachorować), samego przeziębienia raczej nie skraca. Ale ciepła
          herbata z cytryną łagodzi ból. Czosnek na pewno ma słabe właściwości
          bakteriobójcze, więc ma sens jego jedzenie, kiedy powodem zakażenia są bakterie,
          ale można także podjadać, żeby zredukować możliwość nadkażenia bakteryjnego
          zajętego przez wirusy miejsca. Szałwia działa odkażająco (też
          przeciwbakteryjnie) i ściągająco - redukuje obrzęk i, co za tym idzie, ból,
          rumianek łagodzi podrażnienia - można płukać. Jeśli by solidnie bolało ze
          środków farmakologicznych dobre są te z substancją znieczulającą (lignokainą -
          popytaj w aptece, nie lubię operować nazwami handlowymi ;)), tyle że drogie.

          I nie bój się o córę (wiem, że to jak groch o ścianę mówić tak troskliwemu
          rodzicowi, ale jednak ;)). Po prostu, na ile to możliwe, unikaj bliskich
          kontaktów z nią przez kilka dni - pocałunków, wydychania na nią powietrza. A jak
          się zarazi, to też nie koniec świata - choroba to też element życia, że tak
          zafilozofuję:) Jeśli mała zetknie się z zarazkiem, to jej organizm będzie miał
          szansę nauczyć się przed nim bronić. Ja na przykład całe dzieciństwo byłam
          notorycznie "smarkata" i teraz praktycznie się nie przeziębiam :)
          • nadia244 Re: Czy to angina? 11.06.07, 21:01
            dziękuję bardzo i przepraszam za per "pan";), najgorsze jest to że lekarze na
            ogół na wszystko przepisują antybiotyki i też taka jest "moja rodzinna", więc
            wiem czego się spodziewać ale nakłonię Ją do analizy;), jestem taka na siebie
            wściekła bo moja córka ma 16 m-cy i dostała już dwa razy antybiotyk z czego 1
            raz miała podobno zapalenie górnych dróg oddechowych bez jak dla mnie żadnych
            objawów oprócz czerwonego gardła, a 1 raz angina(też dziwne bo co prawda była
            gorączka ale jadła i piła bez problemu czy grymasu),ale była mała więc się
            bałam,a ja zaufałam lekarzowi,rozpisałam się;), dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam
            • franc_tireur Re: Czy to angina? 11.06.07, 21:12
              Trudno oceniać na podstawie czyjejś relacji, czy użycie antybiotyku było
              niepotrzebne - być może istniała jakaś przesłanka, która była niezauważalna dla
              kogoś bez wykształcenia medycznego. Dobrze, jeśli lekarz z grubsza tłumaczy, co
              jest powodem jego decyzji, ale w większości przypadków to niewykonalne -
              musiałby zamieszkać w pracy. Faktem jest, że w Polsce (ale nie tylko) zleca się
              za dużo antybiotyków - przez to hodują się szczepy odporne - bakterie też się
              "uczą". Faktem jest też jednak, że różnicowanie przeziębień, zwłaszcza u małych
              dzieci, sprawą prostą nie jest i czasem warto być zbyt ostrożnym, niż odrobinę
              nieostrożnym.
              Życzę zdrowia.
              :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka