bolesne ukaszenie owada, i problem

20.06.07, 18:35
siedzialem sobie dzisiaj na miescie jedzac obiad w ogrodku restauracyjnym i nagle cos mnie uzarlo
w lokiec. jakby nagle ktos mi wbil szpilke w lokiec, mocno, a potem zobaczylem ze mam
zaczerwienienie i dwa obok siebie bedace spuchniete miejsca o srednicy ok. 2 mm.
i od tego czasu co chwile to miejsce "strZelalo" mi bolem, i to silnym, takim jakby ktos mi wlasnie
wkluwal dluga igle w to miejsce, przy najlzejszym dotknieciu - to samo i nawet jeszcze gorzej, i tak
b ylo jakas godzine, potem opuchlizny znikly,i zostalo tylko zaczerwienieniew sumie juz nie boli, ale
i tak troche sie niepokoje.
macie pojecie co za owad tak zre? nie komar na bank, bo wtedy swdzi a tu najzwyczajniej w swiecie
bolalo.... i to silnie.
z gory dziekuje za koncepcje rozwiazania tej kwestii!!:P
    • jeanne72 Re: bolesne ukaszenie owada, i problem 20.06.07, 18:37
      Najprawdopodobniej osa. ( na pewno nie kleszcz! :) )
      • tajemnicazywnosci Re: bolesne ukaszenie owada, i problem 20.06.07, 18:43
        ale zadla nie ma ani nic takiego...
        • jeanne72 Re: bolesne ukaszenie owada, i problem 20.06.07, 19:09
          Żądło zostawiają pszczoły...
          • paulina.galli Re: bolesne ukaszenie owada, i problem 20.06.07, 19:13
            Tez stawiam na ose - albo szerszenia? :(
            Mnie rok temu "użarło" szerszenisko -wlasnie w tzw. ogrodku :-/
            Prawie poryczalam sie z bolu a objawy jakie opisujesz - identyczne. Zadnej
            pamiatki - w postaci zadla - Pan Szerszen nie zostawil.
          • tajemnicazywnosci Re: bolesne ukaszenie owada, i problem 20.06.07, 19:16
            heh racja:D
            a nie za male to na ose? 2 mm po dwa opuchniecia...
            i po 2 godz przestalo bolec....
            ale usspokoilas mnie dzieki....
            choc osy nie widzialem ale moze faktycznie osa...
            albo te mini osy czy cos, te mucvhy co jak osy wygladaja...
            uffffff
Pełna wersja