Gość: kolanowiec IP: 213.134.130.* 16.06.03, 15:14 Chrupie mi okropnie w kolanach podczas robienia przysiadów. Lekarz powiedział, że to chondromalacja, czyli po polsku - spluszowacenie chrząstki. Czy ktoś ma to samo? Może wymienimy doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ania Re: Chondromalacja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.03, 20:21 Drogi K, nie wiem czy ta pluszowatosc kolan (wlasciwie chrzastki) to to samo co pęcherzyki powietrza, w kazdym razie tak mi wytlumaczono to zjawisko. U mnie pojawilo sie po zaprzestaniu intensywnych cwiczen - ponoc torebki stawowe sie porozciagaly. Podobno pomaga jedzenie kolagenu albo w postaci tabletek, proszku etc., albo - nawet lepiej - jest jesc naturalne galaretki na drobiowych albo inych kosciach, bo taki kolagen lepiej sie przyswaja. I co jeszcze - chyba sie nie przejmowac :)))))))) Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: 213.134.130.* 17.06.03, 09:54 Radiolog wspomiał coś o pęcherzykach gazu, ale powiedział, że one pojawiają się gdy coś złego dzieje się z chrząstką. Czyli ten gaz to efekt uboczny degeneracji chrząstki...:((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Chondromalacja IP: *.icpnet.pl 18.06.03, 15:27 Jestem w szoku ,myslałam ,ze tylko ja na to choruję ;) Ale powaznie pisałam juz z rok temu i nikt sie nie zgłosił. Choruję na chondromalcję /chondromatozę /M-52 bodajże ;) juz 7 lat i jesli mam sie tym podzielić to mnie wpedziło to w niezła depresję. U mnie pojawiło sie po całej nocy w pracy na nogach - uklękłam i nie mogłam wstać. Pękła mi częsciowo torebka stawowa (powtarzam tylko słowa lekarza)kolano puchnie i robi sie blokada -zginam je powiedzmy do 60 stopni.Kolano bardzo boli i mam wrazenie obcosci, jakby nie było moje. Po 2,3,4 dniach problem mija. Wracało mi to po kazdym ukucnieciu, klekaniu ,wiekszym podskoku biegu. W zwiazku z czym zabroniono mi całkowicie sportu plus pierwsze dwie figury czyli wszystko to co powoduje wieksze obciązenie. Niestety zabroniono mi po jakis 3 latach - wczesniej miałam jezdzic na rowerze dla 'ukrwienia' chrzastki. Przestałam wtedy ćwiczyć majac juz mocno sfatygowane stawy -spanie na brzuchu było niemozliwoscią ze wzgledu na ból ,wchodzenie na drugie pietro konczyło sie łzami. Nie zamierzam straszyc ale z własnego doswiadczenia wiem ,że kazde niepotrzebne obciązanie ich kumuluje się. Dziś nawet w srodku nocy nieprzytomną nikt nie zmusi mnie bym uklękła -ostatni raz robiłam to 4 lata temu. dlatego jęśli masz zalecane unikanie sportu traktuj to jak przykazanie - mi kazdy bieg ,gra w siatke,zjazd na na nartach odzywał sie od razu a najpóźniej po tygodniu- nie ma taryfy ulgowej. Dozwolone mam spacery ,łagodna gimnastykę i pływanie -ale jesli ostatnie boli w nosie mam lekarza ,który twierdzi ,że to niemożliwe żebym tak odczuwała. Nauczyłam sie słuchać własnego organizmu. Leczyło mnie 3 ortopedów ,podobno dobrych ,każdy inaczej. Ogólnie rzecz biorąc byłam stałym bywalcem wszystkich mozliwych zabiegów fizykoterapeutycznych ,zaliczyłam sanatorium , leki z kortykosteroidami , kilka serii zastrzyków w kolana z podobnym składnikiem. Efekt był krótkotrwały zawsze. W sumie leczenie ortopedyczne nie pomogło a mi było coraz gorzej. Porzuciłam je kiedy nagle dowiedziałam sie ,że to jest tylko do zaleczenia i umre z tym problemem , co gorsza majac lat 60, 70 na pewno bede miec juz endoprotezy kolan -choć poczatkowo słyszałam ,ze mam dac im dwa lata i bede jak nowa...Powoli szykowano mi termin zabiegu podobnego do laparoskopii ,gdzie mozna obejrzec stawy od wewnatrz. Zrezygnowałam na rzecz innego leczenia.pomyślałam ,że zawsze jest czas wrócić do takich radykalnych metod. Byc moze leczenie ortopedyczne ma sens jesli jest sporo zabiegów fizykoterapeutycznych i ktos jest podatny na ten typ leczenia. Nasza słuzba zdrowia przeznacza powiedzmy 2 tygodnie pojedynczych zabiegów na okres 3 miesiecy (warunki w Poznaniu )-co jest umotywowane tym ,ze wiecej nie potrzeba. Zabawne bo zanim powstał ten bałagan brałam podwójna dawke (2 równoległe zabiegi )stale ,przez cały rok - "tyle potrzeba by staw sie regenerował" -słowa lekarza Jesli będziesz szukał zabiagów weż to pod uwage - i nie wierz za bardzo co ci mówia.zastanawiaj sie za kazdym razem jaki ma to przełożenie na kwestie finansowania - twarda rzeczywistość. Przyczyny chondromalacji ? Podobno duze obciazenia -typowe dla sportowców. Tylko ze ja nigdy nie byłam sportowcem .Regularnie uprawiałam sport róznego rodzaju - ale biegajac nie było to nigdy wiecej niz 4 kilometry ze 3 razy w tygodniu.Podobno zwiększa ryzyko nadwaga -miałam zazwyczaj ze 3,4 kilo którego miałam ochote sie pozbyć ,tylko ciezko mi uwierzyc ze to jedyna przyczyna. Spotkałam sie z opinią ,że to schorzenie jest wrodzone i tylko kwestia sposobu uzywania stawów przesadza czy sie ujawni. a na czym polega ? Ja usłysząłam ,że to obumieranie chrzastki ,gdzie jej warstwa jest coraz ciensza a "płynu" ,"smarowania" jest coraz mniej i kolana nie wytrzymuja takich warunków. Słychać 'trzaskanie' przy ruchu , torebka stawowa jest skłonnna do pekania ,moga sie nawet powierzchnie kostne zacząć ścierać. Mam 25 lat i od dwóch leczę sie homeopatycznie w dobrym poznańskim osrodku. Biorę leki ,przestrzegam zaleceń żywieniowych. I jest naprawde znaczna poprawa - nigdy nie czułąm sie tak dobrze bedac pod opieka ortopedów. Ta metoda zaliczana jest do niekonwencjonalnej medycyny ,choc jest coraz bardziej uznawana przez świat lekarski. To prawda ,że czasem mnie kolana pobolewaja ,dalej ich nie obciazam ale juz nie pamietam jak to jest szukać dobrej pozycji do lezenia na plecach bo wszystko uraża.co ciekawe w opini homeopatów fizykoterapia uszkadza stawy i nie tylko. nie wiem jak jest naprawde ale mnie jest duzo lepiej i mam nadzije ,że bede kiedys jeszcze biegać. Jak sie nie uda poszukam innej niekonwencjonalnej metody -do skutku , bo ortopedia mnie zawiodła definitywnie. Co do kolagenu -byc moze ma to sens a na pewno nie moze zaszkodzic .tez stosowałam ale ciezko ocenic efekty biorąc jednoczesnie jonoforeze i leki np. wiem ,że jest tez dostepny preparat z chrzastki rekina i nietórzy go chwala. Osobiscie uwierzyłam homeopacie ,który twierdzi ,że kłopoty z chrzastką to problem z gospodarką krzemu. Co oznacza jego przetwarzanie ,wchłanianie - i uwaga- przyjmowanie samego preparatu nic nie da bo to bardziej złozona kwestia. Chetnie podyskutuję z kazdym kto ma doświadczenia z ta choroba ,wiedzę medyczna na jej temat bo kiedys szukałam 3 miesiace i nie znalazłąm niczego konkretnego lub leczy sie droga niekonwencjonalną. Albo ma jakieś ciekawe spostrzezenia ,pomysły.O ile ktos ma jeszcze siłe rozmawiać z taka gadułą ;) Wybaczcie ale dla mnie to temat rzeka i nie udało mi sie krócej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: *.acn.pl 19.06.03, 13:10 Dorotko, serdecznie Ci dziękuję za odpowiedź. Czy mogłabyś napisać więcej na temat tej gospodarki krzemem? Może znalazłaś jakąś rozsądną stronę internetową na ten temat? Czy samemu można coś zrobić w kierunku leczenia naturalnego, czy konieczny jest homeopata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Chondromalacja IP: *.icpnet.pl 20.06.03, 15:58 Nie ma sprawy, jesli coś z tego się przyda to świetnie. Co do gospodarki krzemem -nigdy nie dopytywałam sie dokładnie o co w tym chodzi ,bo dowiedziałam sie o tym na poczatku leczenia i byłam ogólnie troche sceptyczna. ale kto wie ,teraz moze warto sie dowiedzieć dokładnie. Jeśli chodzi o strony homeopatyczne ,nie szukałam ,wiem z ust lekarza -ale warto poczytać o zasadach leczenia jesli jestes z tych co lubią wiedzieć na czym to polega ,tym bardziej ,ze załozenia sa dla nas mocno zaskakujące.Metoda ma tysiace lat wiec cos w tym musi być. Lekarz mnie nastawił ,ze leki dostepne w aptekach np. produkowane przez Dagomed są bardzo mało ,zindywidualizowane'.I rzadko działaja a jesli to w przypadkach standardowych i stanach ostrych. A chondromalacja zalicza sie do chronicznych ,przewlekłych. Nastawiłam sie na kilkuletnie leczenie i mysle ,ze tak to bedzie. Wg homeopatii nie leczy się tylko danego schorzenia ale całego człowieka -a wystepowanie np. chondromalacji jest sygnałem ,ze długo cos źle sie działo w organiźmie -bo to nie jest np mechaniczne zerwanie łekotki. Możesz mieć inne problemy zdrowotne ,u mnie tak jest. Te kłopoty są ze sobą sprzężone i lekarz leczy wszystko. Dlatego leki masz zmieniane co jakis czas ,kiedy pojawiają sie kolejne objawy świadczące o nowych pozytywnych procesach. Sam pierwszy wywiad trwa 3 ,4 godziny i padają pytania z przróznych dziedzin nie tylko medycznej -buduje się profil osoby ,który kwalifikuje cię do brania leków z okreslonego działu. Brzmi to wszystko zwariowanie ale u mnie i znajomej skutkuje a wiem , że nie jestesmy jedynymi. Trafiłam tam po wizycie w gabinecie leczenia naturalnego -kobieta ,która mnie przyjeła oferowała naświetlanie bioptronem a ja po nie tam posżłam bo słyszałam pozytywne opinie. Poza tym była specjalistką mnóstwa egzotycznych metod: chińskich, tybetańskich itp włacznie z leczeniem dzwiekiem z mosieżnych mis i kregarstwem. Powiedziała mi wprost ,ze ona moze tylko wspomagać leczenie jesli chce dołaczyc od niej jakies zabiegi ,ale przede wszystkim powinnam zgłosic sie do dobrego osrodka homeopatii ,bo to jest pewna metoda dla mnie.Tym mnie ujeła -byłam zdesperowana i zgodziłabym sie na wszystko ,a ona zrezygnowała z brania mnie jako pacjentki ,czyli dochodów i odesłała gdzie indziej. To mnie utwierdziło w decyzji co do homeopatii. Jesli myslisz o homeopatii przede wszystkim zrezygnuj z kupowania gotowych leków i poszukaj dobrego osrodka. To jest duzo pewniejsze niz pojedynczy lekarz ,bo wszedzie sa szarlatani w tej specjalności też ,po drugie wiadomo -tam gdzie lekarze moga sie konsultować i wyjezdzaja na szkolenia sa bardziej kompetentni. W Poznaniu taki ośrodek jest na ulicy Miczurina 20A,tel (0-61)8-67-48- 51 .Zadzwoń tam i zapytaj sie jesli mieszkasz gdzie indziej czy moga polecić jakiś zaprzyjaźniony ośrodek lub dać wskazówki jak go szukać w swojej okolicy. (Badz cierpliwy bo czasem trudno sie dodzwonic -lepiej omijaj środy i czwartki) Na własna reke masz moim zdaniem zero szans by pomogło a to że leki sa naturalne nie znaczy ze nieszkodliwe -są przypadki ,ze ludzie wywołują nimi okreslone schorzenia u siebie np zapalenie płuc,bo stosują niewłaściwe, za duzo lub za długo. I jeszcze jedno -wizyty ,przynajmniej u mnie sa drogie -pierwsza w granicach 120 zł kolejne 70 zł. Ale masz je 3 ,4 razy w roku wiec nie jest tak źle. Same leki to grosze -od 2 do 10 zł te które ja kupowałam a starczaja na kilka miesiecy. Co do innych metod z pewnoscia warto szukać naturalnych i na pewno jest duzo skutecznych ,bez potrzeby konsultacji ze specjalista. Pytanie brzmi tylko -na ile skutecznych?. Akupunktury nie zrobisz sobie sam -fachowiec niezbedny ,akupresurę juz mozesz.Spróbowac warto -wiem ,że ludzie leczą tym długotrwałe problemy z uszami typu uporczywe szumy. Moze akurat tobie pomoże. Na Uniwersytecie Jagiellońskim istnieje program psychologiczny leczenia problemów ze stawami. Stosuje sie tam wizualizacje-czyli mentalne silne wyobrażenia - regeneracji stawu i maja bardzo dobre wyniki.Dziewczyna z mocno uszkodzonym kolanem po kopnieciu klaczy i wielu operacjach itp jest prawie całkowicie sprawna. Mają medycznie potwiedzone diagnozy znacznego przyrostu chrząstki po wczesniejszych niepowodzeniach z leczeniem klasycznym. Spróbuj poszukac cos na ten temat -ja mam informacje sprzed 2 lat i nie wiem co sie tam dzieje teraz. Co do wizualizacji -sa podreczniki ż cwiczeniami ,które mozna stosowac samamemu - brałam sie za to w najgorszych okresach i przynosiło mi ulgę.Dla mnie to metoda wspomagajaca ,dla innych moze cos wiecej ,tym bardziej ,ze nie znam tego programu z UJ-moze jest specjalnie dostosowany . Z innych sposobów- w Stanach niektórzy z ludzi zajmujacych sie długo poszukiwaniem naturalnych metod leczenia np. Jean Carper czy Earl Mindell polecają na zapalenie stawów (jest sporo podobieństw miedzy chorobami stawów) glukozaminę np. w postaci siarczanu i chondroitynę (to własnie te chrzastki z kurczaka ,rekina).Oprócz tego bromelainę,kwas gamma-linolenowy, korę wierzby białej, żen-szeń syberyjski, miedź, kwasy tłuszczowe szeregu omega-3 (w tłustych morskich rybach),wit C i E -wszystko wewnetrznie. tyle ,że u nas suplementy dość trudno dostać w aptekach ale część na pewno można. A propo jedzenia -waga ma duze znaczenie jesli juz chorujesz -każdy dodatkowy kilogram czuje się, zwłaszcza kiedy ze stawami jest gorzej.I mysle ze wiele wysiłków moze wziać w łeb jesli sie o tym zapomni. Podobno dla kolana każdy dodatkowy kilogram ciała odczuwany jest jako obciażenie rzędu 6 kilogramów -ze wzgledu na swoją rolę i połozenie. A i ortopedzi mówia ,że kolana jak słonie 'nigdy nie zapominają' ;) -kumulują wszystkie urazy i w to akurat wierzę. Dlatego warto zamykać szuflady i patrze c pod nogi :) Jesli coś wyszukasz chetnie dowiedziałabym sie ,poczytała -temat mnie interesuje cały czas a jesli cos moge pomóc pytaj śmiało. Odpowiedz Link Zgłoś
ani.mani Re: Chondromalacja 07.07.14, 11:42 Cześć Dorotko, czy mogę prosić o kontakt do ciebie? Mądrze mówisz. mam chondromelację III st. Chcę cię zapytać o twoje dalsze doświadczenia z chomeopatią. proszę odezwij się. ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: 213.134.130.* 20.06.03, 17:13 Wielkie dzięki za odpowiedź...:) Mam wątpliwości odnośnie zakładania opasek lub ewentualnego bandażowania kolan. Niektórzy mówią, że wtedy "kneblujemy" kolana i tak naprawdę to możemy sobie zaszkodzić...A co Ty myślisz na ten temat? Co myślisz o okładach i smarowaniu maściami rozgrzewającymi? Czytałam dużo dobrego o arnice górskiej. Podobno dosyć skutecznie potrafi zatrzymać stan zapalny chrząstki. Tylko, po jakim czasie powinna nastąpić poprawa. Ile razy dziennie należy taką maść wcierać i jaki na polskim rynku preparat z arniką jest najlepszy? Czy robisz teraz jakieś systematycznie ćwiczenia na wzmocnienie mięśni ud (np. izometryczne)? Spotkałam się z informacją, że krzem wypłukuje potas z organizmu i dlatego trzeba uważać z suplementowaniem tego pierwiastka. Ale jak tu uważać, skoro nie ma podobno wyznaczonej zalecanej dawki dziennej krzemu? Podobno sporo krzemu jest w płatkach owsianych i otrębach, a jednocześnie błonnik utrudnia wchłanianie się krzemu do organizmu. I bądź tu mądry... Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: 213.134.130.* 23.06.03, 16:06 Ponawiam prośbę o odpowiedź na moje ostatnie pytania. Bardzo proszę..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Chondromalacja IP: *.icpnet.pl 25.06.03, 20:41 Witaj, nie miałam dostepu do komputera i stad ta przerwa. Tak na początek -napisz mi jeśli mozesz od kiedy masz postawiona taka diagnozę (i czy przy okazji lekarz zaznaczył ,który stopien chondromalacji masz -od 1-go do 4-go się diagnozuje)i na jakiej podstawie -to znaczy,czy miałaś robione jakieś badania oprócz ze tak powiem 'ręcznych' , czyli przeswietlenie, artroskopię,rezonans magnetyczny itp.Skąd ten problem ze stawami ? Jeśli mozesz to skąd mniej wiecej jestes? Co ci zalecił ?-jakie leczenie i ewentualne prognozy na przyszłość. Jak długo masz kłopoty z kolanami -tygodnie,miesiace ,lata? i jakie - oprócz 'chrupotania'. Pytam bo zbieram informacje na temat tego jak to wyglada u innych -im wiecej wiemy tym łatwiej jest pomóc sobie i innym uwazam. Nie wiem jeszcze co mówi twój lekarz ale mam wrażenie ,że nie dał ci za wiele wskazówek. Według mnie powinno sie skupić na jednolitym leczeniu .Czy to ortopedycznym ,homeopatycznym czy innym ,który tworzy jakis spójny system. Dołaczać inne pomocnicze o ile dostaniesz informacje wprost z leczenia 'głownego' ,ze to moze pomóc a przynajmniej nie zaszkodzi. W przeciwnym razie mozesz sobie zrujnowac zdrowie -podam ci jako przykład ,ze w leczeniu ortopedycznym czasem się zaleca maści żele z mentolem czy kamforą . Mój homeopata absolutnie zabrania mi stosowania tych składników -neutralizują leki homeopatyczne lub mogą 'przereagowywać' amatorsko mówiac z nimi. Po drugie jesli cos ci bedzie pomagać nawet nie bedziesz wiedzieć co i mozesz to odstawić a moze sie zdarzyc ze nie poczujesz co ci zaszkodzi ,bo stosujesz kilka rzeczy. Piszesz o arnice -nie słyszałam o niej jesli chodzi o chondromalacje. Natomiast znalazłam info w necie z którego wynika ,ze stosuje sie ja w stanach urazowych, obrzekach. Ma uszczelniać naczynia krwionośne ,zwalczać stan zapalny i poprawiać krazenie. Jak dla mnie to jesli ja stosować to widzę jedyna sytuacje - własnie obrzek kolana. Nie wiem czy to ci sie zdarzyło? W chondro. dzieje sie tak gdy oderywają sie fragmenty chrzastki, które wtedy mogą spowodować zapalenie a torebka stawowa traci szczelność z tego co wiem. (nie mam wykształcenia medycznego wiec pamietaj ,ze moje info moga nie byc do konca prawdziwe).Ale ja bym sie obawiała samodzielnego stosowania ze wzgledu na skutki uboczne : www.farmakognozja.farmacja.pl/flos/arnicae.html Spytaj lekarza –od ortopedy bym zaczeła. Opaski na kolana –z tego od razu bym zrezygnowała ,bo nie dajesz szansy pracować miesniom ,sciegnom a one utrzymuja staw w dobrej kondycji. Jeśli opaski to tylko do sportu o ile możesz go uprawiać. Podobno przy chondro. Zanika mięsień czworogłowy bo bronisz się przed napinaniem go żeby nie bolał staw. Więc mysle ,ze tak czy inaczej wazne jest by cwiczyć nogi –pytanie tylko jak? Bez wielkich wstrzasów ,obciążeń- przypinanie obciązenia do nóg będzie głupotą jak na mój gust. Poleca się izometryczne jako bezpieczne dla stawów. Ale z tego co wyczytałam powinno się unikać przeprostu kolana – nadmiernego wyprostowania nogi ,do zablokowania kolana. Czyli napinać ale w leciutkim ugieciu kolana. Oczywiście to moja opcja i musisz sama dojść do tego co warto –tym bardziej ,ze brakuje zgodności i lekarzom i chorym. Staram się codziennie gimnastykować –całe ciało ale robię to na tyle płynnie na ile się da. A ćwiczenia –ogólnorozwojowe ,zapamietane z wf-u ,podpatrzone w telewizji z programów w stylu ‘ćwicz z nami’;) i troche callanetiksu. Mogę ci powiedzieć ze rezygnuje całkowicie z wszystkiego co polega na opieraniu się na kolanach ,przenoszenia na nie znacznego cieżaru ciała. Wstaję z podłogi opierajac się na rekach. Tak przykładowo : ćwiczenie na uda które mi nie szkodzi polaga na zakładaniu głeboko nogi na nogę leżac na plecach z ugietymi kolanami i zaciskaniu ud. Staram się mieć przy tym rozluźnione kolana. A jeśli chodzi o suplementację minerałów to był to kiedyś mój konik ale doszłam do wniosku po dłuzszym czasie ,ze jest tyle wersjii co się wchłania, co nie ,co jest potrzebne ,co szkodzi , czego nie łaczyć ,ze odpusciłam sobie. Wierzę ,że naturalne galaretki np. wieprzowe słuzą kolanom ,dbam o to by mieć dość wapnia- mleko ,maslanka, jogurty bo wystarczy ,ze stawy mam kaprysne ,słabych kosci mi już nie trzeba. A z tym krzemem to tak jak mówiłam –samo przyjmowanie to mało. Z wiekszej ilosci żródeł dowiedziałam się ,ze płatki owsiane ‘kradną’ wapń wiec raczej jem je od czasu do czasu. O błonniku ,który utrudnia wchłanianie krzemu nic nie wiem niestety. Zajrzyj na te strone: www.sfd.pl/html/8254/ – przy okazji znalazłam wiecej osób z podobnym problemem. Może rzeczywiscie warto załozyc forum: Chondromalacja :) Weź poprawkę tylko na to ,ze na tym forum pisuja ludzie uprawiający namietnie rózne sporty , dla których czasem kondycja i muskulatura warta jest gorszego stanu stawów...Polecam na tym forum wyszukiwarkę i dział medycyna. Wyczytałam ,że warto pić duzo wody by chrzastka była dobrze nawodniona ,co zwieksza mozliwości amortyzacji ,co wydaje mi się bardzo sensowne . Pozdrawiam i czekam na odzew ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bunczuczny_leon_z_kadr Re: Chondromalacja 27.06.03, 15:31 Wszystkim,którzy mają problemy ortopedyczne, także z tzw. wymiękaniem chrząstki w kolanach, proponuję wizytę w Carolina Medical Center. Jest drogo, ale warto choć raz zafundować sobie wizytę, może, jesli lekarz zleci to takze USG, rentgen, rezonans magnetyczny. Pozwoli to przynajmniej na właściwą diagnoze. Miałem zdiagnozowane kolana - bóle w nich, chrupienie itd. i zalecono mi operację obu nóg z , niby to, właśnie wspomnianego przez Was wymiękania chrząstek. Bolały mnie bardzo obie nogi, ale postanowiłem skonsultowac diagnozę z jeszcze innym ortopedą. W Carolinie stwierdzono, ze kolana bolą mnie z zupelnie innej przyczyny i zalecono rehabilitację, ktorą w tejże klinice robię. Jedna noga jest już całkiem ok., drugą trzeba było operować, ale nie z powodu chrząstki, tylko uszkodzonej łękotki. Pon pół roku leczenia nie boli mnie ani jedna, ani druga noga. Warunkiem utrzymania długo obecnego stanu są cały czas w domu wykonywane przeze mnie ćwiczenia, co też czynię i dzięki czemu poprawia się nie tylko stan nóg, ale i ogólnie, zdrowie. Lenek (kadrowy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: *.acn.pl 29.06.03, 16:06 Mam za wysoko ustawione rzepki. Rowek w kości udowej jest za płytki. Zwichnęłam sobie trzy razy prawe kolano. Po ostatniej kontuzji, noga nie chce wrócić do zdrowia. To było rok temu. Miesiąc temu miałam robione badanie rezonansem magnetycznym i wykazało, że mam III/IV stopień chondromalacji w kontuzjowanym i II/III w "niby zdrowym". Byłam u czterech lekarzy. Jeden z nich jest z Carolina Medica Center. Tam zaproponowano mi operację "osteotomia medializująca guzowatości kości piszczelowej z rekonstrukcją troczków przyśrodkowych i uwolnieniem troczków bocznych" W języku laika oznacza to odcięcie przyczepu więzadła pod rzepką z kawałkiem kości i przełożenie tego bardziej do wewnętrznej strony kości piszczelowej. Przytwierdza się na śruby i pozwala zrosnąć. Manipuluje się przy troczkach po bokach rzepki. Jedne się osłabia - nacinając, inne zszywa. Brzmi przerażająco. Widziałam zdjęcia RTG ze śrubami w środku kości. Nie potrafię sobie wyobrazić, że można po czymś takim normalnie funkcjonować. Dwóch lekarzy twierdzi, ze operacja nie jest potrzebna. Jeden z lekarzy uważa, że powinnam poddać się tylko temu podcinaniu i szyciu troczków. Z drugiej strony, CMC jest podobno kliniką bardzo dobrą i ich diagnozy i sposób leczenia przeważnie się sprawdza. Chondromalacja pojawiła się jako skutek przeciążenia kolan po zwichnięciu rzepki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Chondromalacja IP: *.icpnet.pl 29.06.03, 19:30 Lenek miło wiedziec ,że sie tobie udało poradzic z chorobą. Powodzenia i dzieki za nazwe osrodka -to w Wa-wie ? Kolanowcu masz za soba sporo przejść z tymi kolanami.Jesli diagnoza z ustawieniem rzepek jest prawidłowa i ona powoduje zwichniecia ,po czym bierze sie z tego chondromalacja to trzeba by cos zrobic z tym ustawieniem. Z tego co wiem jesli sie zwichnie staw po raz enty po później dzieje sie to coraz częsciej np. przy wstawaniu a wtedy twoje kolana beda w stanie fatalnym. Znajomy chodzi ze srubami w kosci ,bo inaczej kosc by mu sie rosypała i nie narzeka ,podobno to nie boli -to znaczy teraz a nie wiem jak było po operacji. Tylko czy to potrzebne -nie znam sie na medycynie ale tak na chłopski rozum do czego ma prowadzic pdciecie iszycie 'troczków' -popytałabym sie .Jesli dzieki temu zwichniecia nie beda sie pojawiały to moze warto. Moze to ustawienie rzepek samo w sobie nie jest takie złe ,a chrzasta bez urazów mogłaby sie regenerowac w tym czasie. Moze warto spróbowac z tym i pozostawic sobie mozliwość tej powazniejszej operacji na poźniej gdyby sie okazało ,ze to za mało. Jestem zwolennikiem jak najmniejszej ingerencji i chyba bym tak zrobiła. Tym bardziej ze jeden lekarz sie za tym opowiada z czterech. Skoro jest to dobry osrodek to pewnie warto u nich zrobic ten zabieg.Pomęczyłabym lekarzy o to co ta wieksza i mniejsza operacja ma dac, dokładne skutki ,mozliwe komplikacje.I potem podjeła decyzje a moze poszła jeszcze na jedna konsulatcje. Duzy problem masz. Poza tym chondromalacja tez powinnas sie zajac -nie wiem czy rzeczywiscie jest to choroba ,która mozna jedynie zatrzymac a bez staran sie tylko pogorsza. Nie chce tak myslec - o komórkach mózgu długo sie mówiło ,ze sie nie regenerują a teraz wiadomo ,ze tak nie jest ,pojawiaja sie nowe wypustki ,powstaja drogi zastepcze a słyszałam tez ,ze przybywa komórek. nie sadze by lekarze mieli tak na 100% racji. Tak czy inaczej nie mozesz tego zaniedbać bo z czasem bedzie coraz trudniej przywrócić je do dobrego stanu. Masz pomysł co zrobic? Branie glukozaminy z kolagenem wydaje mi sie dobrym pomysłem ,tylko podejrzewam ,ze nie jest to tanie. Chondroityna z rekina na miesieczna kuracje kosztuje ponad 100 zł a na miesiacu nie da sie skonczyc. Co do tej opreracji - moze na tym forum :sdf (link wyzej) ktos miał podobne problemy do ciebie ,lub stycznosc z tym osrodkiem i moze cos poradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buńczuczny Leon Re: Chondromalacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 23:31 Tych ze srubami widuję w Carolinie na rehabilitacji. Jest ok. z tymi, którym chce się rzetelnie ćwiczyć, a nie mazgaić. Ż chrząstkami jest trudna sprawa chyba. Ten pierwszy mój ortopeda mówił, że operacja może częściowo sprawę poprawić i to u 75 proc. poprawia, a reszta narzeka po operacji jeszcze bardziej. Ponadto twierdził, że nawet po czasowej poprawie, za parę lat trzeba bedzie wstawiać endoprotezy. Okropieństwo. Dobrze, że poszedłem gdzie indziej i takie plany co do moich kolan nie zostały zrealizowane. pozdro Lenek (kadrowy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buńczyczny leon Re: Chondromalacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 23:21 W Carolina Medical Center nie spieszą sie wcale z operacjami. Mnie w innym miejscu ortopeda chciał operować oba kolana z powodu wymiekania chrząstek. W jedno kolano najpierw wstrzykiwał mi zastrzyki (3 za 1000 zł), ktore ewentualnie mogły wypełnić "wyszczerbioną" chrząstkę. Nie wypełniły. Lekarz nie krył zadowolenia. - W sumie wiedziałem, ze tak będzie - rzekł - Ale musiałem spróbować, żeby sprawdzić czy moze uda się uniknąć operacji. No i własnie w Carolinie, gdzie skonfrontowalem diagnozę, zalecono rehabilitację, a nie operację i to wcale nie z powodu chrząstek lecz złego ustawienia kości. Dzięki rehabilitacji i przebudowaniu mięśni, jako mówiłem - jedna noga calkiem zdrowa, w drugiej okazało się, że dodatkowo łękotka jest do niczego(myslę, ze to uraz mechaniczny) i została ona częściowo wyrżnieta, Aktualnie obie nogi są ok. Lenek (kadrowy) Lekarze mówili, ze tak ładnie po operacji ta noga funkcjonuje, bo była PRZED arteroskopią rehabilitowana. Oni tam własnie zalecają ćwiczenia i przed i po operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolanowiec Re: Chondromalacja IP: 213.134.130.* 30.06.03, 12:10 B.Leonie, czy jest to możliwe, abyś skontaktował mnie z osobą "ze śrubami"? Bardzo proszę..:)) To dla mnie b. ważne. Czytałam publikację z CMC opisującą wyniki operacji, która mnie ewentualnie czeka. Podano w procentach ilu osobom poprawiło się po operacji. Zoperowano 13 osób. Badanie poziomu "zadowolenia" wykonano ~15 miesięcy po operacji. 47% było bardzo zadowolonych. Nikomu się nie pogorszyło. To jednak kiepska statystyka. Po wydaniu kilkunastu tysięcy zł, unieruchomieniu na 8 tygodni i 8 tygodni „ostrej” rehabilitacji – można być w tym samym miejscu – mam na to sporą szansę. Czy 13 osób to jakaś miarodajna grupa statystyczna? Wiem......jestem nastawiona b. sceptycznie. Może rozmowa z osobą, która przez to wszystko przeszła pozwoli mi bardziej optymistycznie na to popatrzeć. B. Leonie – proszę Cię, spytaj swoich znajomych, może nie będą zbyt egoistyczni i zgodzą się na wymianę maila. Odpowiedz Link Zgłoś