radwie
07.07.07, 15:59
Witam
Od blisko 4 tyg co pewien czas miałem drobne pobolewania węzłów - choć
przyznam, ze cieżko mi to jednoznacznie stwierdzić - bo bolała mnie też szyja
jako taka (sporo ćwiczę w salach klimatyzowanych wiec myslalem ze to po tym).
Pojawiała się też czasem chrypka (dużo mówię w pracy do ludzi). Od kilku dni
bolała mnie krtań i gardło(ale punktowo - ból jako taki) - choć nie miałem -
i nie mam - bólu i trudności w przełykaniu. Zrobiłem sobie badania:
- helicobacter ujemny
- trochę wyższe kwasochłonne 9,4 (0,52) - (jestem alergikiem - z krwi - 2,2
pkt - uczulenia na kurz, 1,5 na brzoze i 0,5 na kota),
- obniżone LDH i Magnes,
- WBC 5,6
- RBC 4,85
- LYM% 39,0 (2,17)
- MON% 7,7 (0,43)
- NEU% 42,4 (2,36)
- BAS% 1,5 (0,08)
- ALY% 2,6 (0,14)
Poszedłem do lekarza po tym jak zauważyłem spore powiększenie lewego migdała
(może wcześniej też był duży - nie zwróciłem uwagi). On powiedzial, ze na nie
ma sie czym martwic i przepisał mi augmentin. Tego samego dnia zrobiłem sobie
kąpiel z lesany - nieżle się wypociłem - myślałem, ze pomoże. Augmentin biorę
4 dobę, i niemal od początku mam stan podgorączkowy - najięcej 37,4, najmniej
36,2 - najczęściej 36,8. Dziś byłem ponownie u lekarza-objawy są podobne,
czuję "pulsujące węzły", migdał jest taki sam, a chyba od augmentinu nie mam
zbyt wiele siły na nic. Dostałem rumianek ;).
Czy jakieś dodatkowe rady ktoś mógłby mi polecić. Trochę mnie ten stan
martwi.