Dodaj do ulubionych

Wakacyjne niebezpieczeństwa

11.07.07, 03:18
a od kiedy to Cryptosporidium jest bakteria?
Bakteria nie jest synonimem mikroorganizmu!!! Wprawdzie kazda bakteria jest
mikroorganizmem ale juz nie kazdy mikroorganizm jest bakteria.

Prosze zajrzec chociazby do wikipedii:
en.wikipedia.org/wiki/Cryptosporidium
A przeciez nie jest to najbardziej wiarygodne miejsce zdobywania informacji
Obserwuj wątek
    • tetlian Re: Wakacyjne niebezpieczeństwa 11.07.07, 06:33
      > a od kiedy to Cryptosporidium jest bakteria?

      Też mnie to zdziwiło.
      • chirurg_szczekowy to oczywiście pierwotniak! 12.07.07, 09:12
        Jeśli nie wierzycie Wikipedii, polecam link:

        www.wsse.krakow.pl/pages/wsse_document.php?nid=505&did=2347
        Lub książkę z parazytologii! Pozdrawiam
    • smooch Wikipedia 11.07.07, 08:01
      gagolek napisała:

      > a od kiedy to Cryptosporidium jest bakteria?
      > Bakteria nie jest synonimem mikroorganizmu!!! Wprawdzie kazda bakteria jest
      > mikroorganizmem ale juz nie kazdy mikroorganizm jest bakteria.
      >
      > Prosze zajrzec chociazby do wikipedii:
      > en.wikipedia.org/wiki/Cryptosporidium
      > A przeciez nie jest to najbardziej wiarygodne miejsce zdobywania informacji

      Taak, a GW jest wybornym zrodlem, jak to sie okazuje. Co Ci sie nie podoba w linkowanym przez Ciebie artykule na temat w angielskiej Wikipedii? Hmm? Calkiem poprawnie napisany, jak na niewiarygodne zrodlo informacji...
    • paskudek1 Re: Wakacyjne niebezpieczeństwa 11.07.07, 09:37
      a od kiedy to internetowa encyklopedia, do której hasało może wpisac KAŻDY ZALOGOWANY jest najbardziej wiarygodnym xródłem???
      A po drugie zastanawia mnie jedno - nie znam plaż USA czy Wielkiej Brytanii ale znam plaże polskie. I jakos nie widziałam tam osypujących się hałd piasku bo po wykopaniu dołka głębszego niż metr grunt staje się mokry i zwarty. Czyżby w USA i Wielkiej Brytanii morze wysuszało plaże na wiór?? Trochę sie to kupy nie trzyma.
      • jorn Re: Wakacyjne niebezpieczeństwa 11.07.07, 09:44
        W dodatku mówimy tu o 31 ofiarach śmiertelnych w ciągu 21 lat (przypuszczam, że
        nie ma jeszcze danych za 2007 r.) w czterech krajach o łącznej liczbie ludności
        na poziomie ok. 380 mln. Przypuszczam, że w tych krajach CODZIENNIE więcej
        ludzi ginie na skutek grypy, czy wypadków komunikacyjnych…
        • llukiz Re: Wakacyjne niebezpieczeństwa 11.07.07, 10:17
          > na poziomie ok. 380 mln. Przypuszczam, że w tych krajach CODZIENNIE więcej
          > ludzi ginie na skutek grypy, czy wypadków komunikacyjnych…

          ja tylko nie wiem skąd to przypuszczam.
          A ten artykuł to typowa kaczka dzinnikarska, z okazji inauguracji sezonu
          ogórkowego. Chyba nie trudno się zorientować że do wykopania 2m dołu na plaży
          potrzeba kilku chłopa z łopatami.
    • tres.pimientos Dobry materiał na thriller.. "Zdołowany"? 11.07.07, 09:46
      Fatalnie. Człowiek szuka błogiego odprężenia na plaży a... "wpada w doła"

      Inna sprawa, trzeba mieć spory tupet, aby zlekceważyć przysłowie "Kto pod kim
      dołki kopie..."
    • infomozg Należy uważać by nie złapać doła na plaży. 11.07.07, 10:05
    • stasi1 czy na plażach kopie się dołki na 2 metry głębokie 11.07.07, 10:07
      chociaż ja jak byłem mały potrafiłem na górce szufelką dokopać się do wody!
      Może to było po duzych opadach? Teraz tego nie wiem
      • titta Re: czy na plażach kopie się dołki na 2 metry głę 11.07.07, 13:51
        To chyba zalezy od...poziomu morza. W czasie odplywu pewnie da sie dokopac
        glebiej... Moze ktos znad oceanu sie wypowie?
        • elz8631 Re: czy na plażach kopie się dołki na 2 metry głę 12.07.07, 18:08
          Wczoraj bylam wlasnie na plazy, na zachodnim wybrzezu USA. MIeszkam w San Diego,
          nad pacyfikiem. Amerykanie przychodza na plaze wyposazeni w sprzet ciezki.
          Drewniane lopaty z metalowa lyzka. AKurat wczoraj siedzaialm kolo dwoch obozowisk,
          W jednym z nich wykopany byl dol o srednicy 2 metry, gleboki chyba na 1.5.
          KOlejny dol mniej wiecej tych samych rozmiarow byl blizej oceanu, tak wiec kiedy
          przyszla fala zacementowala siedzace w nim dzieci do pasa.
          Oczywiscie wieczorem ekipa sie zwinela zostawiajac za soba doly pulapki w
          idealnym stanie.
          Oczywiscie pelno jest dolow wykopanych przez dzieci albo doroslych tak na pol
          metra glebokie gdzie mozna wpasc i skrecic sobie noge.
          Nigdzie na swiecie nie widzialam tego typu zabaw.
          ewcia
        • stasi1 pewnie przy wykorzystaniu łopaty to rzeczywiście 12.07.07, 21:22
          można ze dwa metry w głąg się wkopać, mawet pod powierzchnie poziomu wody.
          Chociaż dwa metry to chyba jednak trudno

          > To chyba zalezy od...poziomu morza. W czasie odplywu pewnie da sie dokopac
          > glebiej... Moze ktos znad oceanu sie wypowie?
    • kruder76 Rekinów na plaży jak na lekarstwo 11.07.07, 14:31
      To raczej oczywiste, że rekiny nie zabijają ludzi na plażach, bo tam, nie występują.
    • toja3003 no właśnie - zoa, a w cyrku męczy się zwierzęta 11.07.07, 14:49
      A w cyrku męczy się zwierzęta.

      To zresztą małe piwo w porównaniu z
      barbarzyństwem hiszpańskiej corridy
      a rzecz się dzieje w europejskim kraju,
      w XXI wieku, w UE, która jest także
      "wspólnotą wartości".

      Bądźmy zatem konsekwentni. Żadnych
      zwierząt w cyrku. Niech się tylko
      ludzie męczą, różni klowni itp.

      A jak sie koń w zaprzęgu męczy!
      Wypuścić go. I Burka - nie tylko z łańcucha
      (koniecznie) ale w ogóle ze służby
      dla człowieka. Psina się męczy przecież.

      Kanarki w klatkach i rybki w akwariach winny
      być zabronione. Zlikwidować zoa i rybołówstwo.
      Żadnych hodowli, futer, skór, polowań.
      Po prostu przyznać wszystkim zwierzętom
      status krów jak w Indiach i głodując na chodniku, przyglądać się tonom
      "befsztyków". przechadzających się spokojnie
      po ulicach.

      Wygląda na to, że szyderczo prowokuję ale
      po prostu wiem, że jeszcze jako ludzkość
      do tego wszystkiego nie dojrzeliśmy.

      Jednocześnie jestem głęboko przekonany,
      ze kiedyś tak właśnie będzie.

      W każdym razie, zabijanie zwierząt tylko dla przyjemności
      zabijania uważam za co najmniej niesmaczne.


    • patman Każdego szkoda 11.07.07, 17:41
      ~1 zabity na rok - problem w istocie palący.
      • mniklas5 Re: sceptycznie 11.07.07, 22:14
        od 20 lat mieszkam w Pd Kaliforni i spedzam lato nad oceanem , nigdy nie
        slyszalem o wypadku wpadniecia w jakikolwiek dolek, tu dolkow sie nie kopie,
        dzieci bawia sie inaczej, rzucanie pilka futbolowa, freezbi itd. moze chodzi o
        tzw quick sand ktory tworzy sie chyba na warstwie wody, efekt jesttaki ze
        wyglada to na normalny piasek jednak jak sie stanie na nim to wciaga i zakrywa
        czlowieka przez co sie dusi
    • mfs0 Kochaniutki panie Moskalu 11.07.07, 23:01
      Pan to prenumerujesz New England Journal of Medicine, czy rżniesz newsy ktore
      google news wypluło przed dwoma tygodniami, bez podania faktycznego źródła???
      Bo ciekaw jestem...
    • dar61 I znów wyrżną zwierzaki - a rączek swych nie umyją 13.07.07, 17:38
      Komu te zwierzęta zawiniły, że je tak zohydzamy...

      Panie żurnalisto.
      Dzieci, ludzie mają na sobie wiele WŁASNYCH mikrobów - np. w trzewiach.
      Wystarczy, że rączek bobo nie będzie miało umytych - a drapało się w swą
      pupcię - i już się zakazi.

      Co niniejszym da możliwość zarobku z wierszówki dla PT. Redaktora.

      PS. Szanowni forumiacy:
      Nie ma [wpadania w doła] - a "...W DÓŁ".
      CO TO ZA MANIA DOPEŁNIACZOWANIA BIERNIKA...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka