Dodaj do ulubionych

pytanie o raka płuc

26.06.03, 11:46
właśnie w sobotę byłam na pogrzebie mamy mojej koleżanki. jeszcze półtora
miesiąca temu zmarła była zdrową osobą (a przynajmniej nie miała objawów
wskazujących na tak ciężką chorobę), nigdy nie paliła papierosów, dbała o
swoje zdrowie. dopiero 4 tygodnie przed smiercią pojawił się kaszel, który
został przez lekarza pierwszego kontaktu uznany za taki sobie zwykły kaszel.
w tej rodzinie jest to już drugi taki przypadek raka płuc (oba zgony w młodym
wieku: 46 - 48 lat). w związku z tym moja koleżanka chciałaby sprawdzić, czy
i ona kiedyś zachoruje. czy są jakieś badania, które można przeprowadzić? jak
często robić prześwietlenie płuc?
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: pytanie o raka płuc IP: *.sdh.ca 26.06.03, 17:53
      Moze dobra wiadomosci jest to, ze pojawia sie perspektywa skutecznego leczenia
      raka plaskonablonkowego pluc. Dotad byl to wyrok smierci, teraz, no moze za
      kilkanascie lat powinna byc juz dostepna mozliwosc leczenia.
      Trudno ci radzic na temat przeswietlen. Z jednej strony wychwycony w dobrym
      momencie rak pluca moze byc wyleczony chirurgicznie, ale z drugiej strony
      czeste przeswietlenia zwieksza ryzyko raka.

      Malo piszesz o tej dotknietej rakiem pluca rodzinie. Czy to sa ludzie palacy?
      Palenie bierne to tez duze ryzyko. Jezeli nie mozna zwalic na palenie, to mozna
      oznaczyc poziom Radonu w domu. Jego wysoki poziom w domu to takie samo ryzyko
      raka pluc jak palenie papierosow. Jeszcze gorzej jest gdy sie i pali i mieszka
      z radonem.
      • moboj Re: pytanie o raka płuc 26.06.03, 18:05
        cała ta rodzina to ludzie, którzy nigdy nie palili, nawet biernie (biernie może
        tylko w wyjątkowych sytuacjach typu wyjście do knajpy).
    • Gość: moboj Re: pytanie o raka płuc IP: 62.233.250.* 26.06.03, 18:10
      to może jeszcze dodam, że te dwie osoby, które zmarły na raka płuc nie zyły w
      tym samym domu, nawet nie mieszkały w tym samym mieście. chodzi mi o to, że
      były bliskimi krewnymi i czy skłonność do takiej choroby może być warunkowana
      genetycznie.
      • Gość: Artur Re: pytanie o raka płuc IP: *.saskatoonhealthregion.ca 26.06.03, 18:53
        Gość portalu: moboj napisał(a):

        > to może jeszcze dodam, że te dwie osoby, które zmarły na raka płuc nie zyły w
        > tym samym domu, nawet nie mieszkały w tym samym mieście. chodzi mi o to, że
        > były bliskimi krewnymi i czy skłonność do takiej choroby może być warunkowana
        > genetycznie.

        Tak pisalem o czynnikach srodowiskowych bo czynniki genetyczne nie graja duzej
        roli w przypadku raka pluc.
        Wiec w opisanym przez ciebie wypadku moglo dosc do przypadkowego pojawienia sie
        kilku rakow w jednej rodzinie. Mozesz jeszcze dalej poprowadzic swoje
        dochodzenie i sprawdzic czy wszystkie te raki to histopatologicznie ta sama
        forma.
        • Gość: KOOL Re: pytanie o raka płuc IP: *.idzik.pl 26.06.03, 20:52
          Tak, tak czynniki genetyczne nie grają dużej roli w przypadku raka płuc - mój
          pradziad zmarł na raka płuc (oni to nazywali wtedy "morowe powietrze")dziadek
          powtórzył to samo w wieku 75 lat, ojciec (70) od trzech lat z jednym płucem
          męczy sie strasznie, ja mam obturacyjną chorobę płuc. Czysta wręcz modelowa
          postać dziedziczenia w prostej linii uszkodzonego genu powodującego w efekcie w
          CZWARTYM pokoleniu to samo.Dalej będziesz twierdził że czynniki genetyczne nie
          grają dużej roli. Podać Ci następne przykłady??
          • Gość: Artur Re: pytanie o raka płuc IP: *.sdh.sk.ca 26.06.03, 21:51
            Gość portalu: KOOL napisał(a):

            > Tak, tak czynniki genetyczne nie grają dużej roli w przypadku raka płuc - mój
            > pradziad zmarł na raka płuc (oni to nazywali wtedy "morowe powietrze")dziadek
            > powtórzył to samo w wieku 75 lat, ojciec (70) od trzech lat z jednym płucem
            > męczy sie strasznie, ja mam obturacyjną chorobę płuc. Czysta wręcz modelowa
            > postać dziedziczenia w prostej linii uszkodzonego genu powodującego w efekcie
            w
            >
            > CZWARTYM pokoleniu to samo.Dalej będziesz twierdził że czynniki genetyczne
            nie
            > grają dużej roli. Podać Ci następne przykłady??
          • Gość: Artur Re: pytanie o raka płuc IP: *.sdh.sk.ca 26.06.03, 21:58
            Gość portalu: KOOL napisał(a):

            > Tak, tak czynniki genetyczne nie grają dużej roli w przypadku raka płuc - mój
            > pradziad zmarł na raka płuc (oni to nazywali wtedy "morowe powietrze")dziadek
            > powtórzył to samo w wieku 75 lat, ojciec (70) od trzech lat z jednym płucem
            > męczy sie strasznie, ja mam obturacyjną chorobę płuc. Czysta wręcz modelowa
            > postać dziedziczenia w prostej linii uszkodzonego genu powodującego w efekcie
            w
            >
            > CZWARTYM pokoleniu to samo.Dalej będziesz twierdził że czynniki genetyczne
            nie
            > grają dużej roli. Podać Ci następne przykłady??

            Tak, dalej bede tak twierdzil. Te badania, ktore znam nie znajduja duzej
            zaleznosci raka pluc od czynnikow genetycznych (tylko troche).
            Ty zreszta przytaczasz przyklady nie na raka pluc a na choroby pluc. Bo w
            twojej rodzinie kazdy prawdopodobnie umarl na inna chorobe pluc i ty tez masz
            zupelnie cos innego.
            Inne raki potrafia byc o wiele bardziej rodzinne np rak piersi.

            Ale, tak na marginesie, te wasze pluca nie sa zbyt dobre choc trudno powiedziec
            na ile sa w tym wazne czynniki srodowiskowe, rodzinne nawyki i zwyczaje.
            Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka