Dodaj do ulubionych

nowotwór jądra

11.07.03, 18:36
u mojego meza wykryto w marcu guz lewego jadra. bylismy kompletnie zalamani
tym bardziej, ze jestesmy mlodym malzenstwem jeszcze bez dzieci. konieczna
była natychmiastowa operacja polegajaca na jego usunieciu.potem zaaplikowano
mu dwa kursy chemioterapii, ktore skonczyly sie w polowie czerwca.obecne
wyniki krwi, usg i tomografia sa jak najbardziej OK. Niemniej jednak byłabym
wdzieczna za odzew ze strony osob, ktore same kiedys przeszly cos takiego
badz znaja podobne historie. jak sie wszystko ulozylo? jak funkcjonuja
fizycznie i psychicznie obecnie? czekam na jakiekolwiek
informacje.Najbardziej interesuje mnie fakt posiadania dzieci po takim
zabiegu a konkretnie po przejsciu chemioterapii.kazda informacja bedzie dla
mnie cenna.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • moniqueee Re: nowotwór jądra 11.07.03, 18:51
      Niestety nie umiem pomoc :-( Ale trzyam kciuki by było wszystko dobrze.
      Pozdrawim serdecznie,
      Moniqueee
      • aneczka8 Re: nowotwór jądra 11.07.03, 20:17
        dziękuję Moniko, ja wierze mocno, ze wszystko bedzie jak najlepiej.Ale takie
        slowaotuchy sa dla mnie bardzo wazne. jeszcze raz dziekuje z calego serca :)))
        Ania
        • moniqueee Re: nowotwór jądra 11.07.03, 20:21
          Aneczko8, oj nie ma za co dziekowac!!! A poza tym nie można, by nie zapeszać.
          Wiara - nie zapominaj o niej, ona potrafi czynić cuda. Wszystko na pewno będzie
          dobrze i z dzidzusiem też nie będzie problemów.
          Pozdrowionka dla Ciebie i męża :-)

          Monika
    • Gość: Doki Re: nowotwór jądra IP: *.6-200-80.adsl.skynet.be 11.07.03, 20:18
      Nie piszesz o jaki nowotwor chodzi, ale jeden przyklad
      jest na czasie:

      Wlasnie trwa Tour de France. Facet, ktory wygral go juz 4
      razy, Lance Armstrong, tez mial nowotwor jadra
      (nasieniaka, o ile pamietam), tez mu usunieto jadro, a
      potem mial chemie, a po tym wszystkim urodzil mu sie
      synek. Glowa do gory, z nowotworem mozna wygrac.
      • Gość: urolog Re: nowotwór jądra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 22:55
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Nie piszesz o jaki nowotwor chodzi, ale jeden przyklad
        > jest na czasie:
        >
        > Wlasnie trwa Tour de France. Facet, ktory wygral go juz 4
        > razy, Lance Armstrong, tez mial nowotwor jadra
        > (nasieniaka, o ile pamietam), tez mu usunieto jadro, a
        > potem mial chemie, a po tym wszystkim urodzil mu sie
        > synek. Glowa do gory, z nowotworem mozna wygrac.

        Dużo zależy od rodzaju nowotworu i jego zaawansowania (przerzuty). Poza tym,
        nasieniaki wyglądają komfortowo i jest to "Szczęście w nieszczęściu",
        jakkolwiek w leczeniu wszystkich nowotworów jąder nastąpł ostatnio bardzo duży
        postęp i odpowiednio wczesnie rozpoznane zmiany mają całkiem dobre rokowanie.
        Z własnej praktyki wiem, że wyleczenie jest całkiem realne i zachowanie
        płodności również.
        • Gość: ww Dlaczego??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.07.03, 00:37
          Powiedzcie, urolodzy i onkolodzy, dlaczego nie proponuje sie rutynowo pacjentom
          jeszcze przed chemioterapia oddania nasienia do banku nasienia? Przeciez to
          jest chwila (nie trwa to dlugo), a zwieksza szanse na udane rodzicielstwo po
          zwalczeniu choroby... Znam przypadek, gdy w czasie, gdy mezczyzna byl operowany
          (z powodu raka jadra), jego zona poronila. I ta para wcale nie miala ochoty
          czekac z poczeciem dziecka na szczesliwy final walki z choroba. A ta mala
          rzecz: zbyt pozne poinformowanie o mozliwosci przechowania spermy przekreslila
          ich szanse na rodzicielstwo na kilka lat.
    • Gość: adam22 aniu wybacz śmiałość IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 13.07.03, 21:46
      pozwół zyczyć wam wszystkiego najlepszego a szczególnie zdrowia męzowi.Mam
      jednak pytanie jako człowiek młody płci przeciwnej.Czy tego typu
      zabieg /usunięcie/ nie przeszkadza wam we współzyciu oraz czy mężczyna
      zachowuje 100 % sprawność?
      • aneczka8 Re: aniu wybacz śmiałość 14.07.03, 15:36
        Drodzy moi,
        serdecznie dziekuje za wszystkie posty.Pozwolicie, ze odpowiem na zadane
        pytania hurtem i to niestety jutro, ponieważ wypowiedż bedzie dłuższa i
        nawiazywac bedzie do poruszanych tutaj tematow.
        Pozdrawiam wszystkich mocno i liczę na nastepne wypowiedzi.
        Ania
    • Gość: zagrabek Re: nowotwór jądra IP: *.hipernet.ras.pl 15.07.03, 11:27
      Cześć Aneczko
      Dokładnie dwa lata temu przechodziłem przez to samo (operacja marzec 2001,
      chemioterapa 2 serie BEP do czerwca). Odpukać wszystko jest dobrze, pół roku
      temu urodził mi się piękny zdrowy synek. trzymam za Was kciuki wszystko będzie
      dobrze, zabierz męża na długi urlop i postarajcie się zapomnieć o wszystkim.
      Włosy odrastają bardzo szybko (ja przestałem golić głowę już na początku
      września), jedyne co mi dokucza to to że czasami mi się wydaje że boli mnie to
      amputowane jądro. Niech twój mąż będzie pod stałą opieką onkologa (dwa
      tygodnie temu zrobili mi kompletny przegląd, wszystko jest OK następne badania
      za pół roku) a pozytywne wyniki kolejnych badań nastawią go pozytywnie do
      całego świata.

      pozdrawiam

      Zagrabek
      • moniqueee Re: nowotwór jądra 15.07.03, 12:26
        No widzisz Aniu, nie ma co sie martwic! Grunt to pozytywnie myslec u wszystko
        dobrze sie ulozy :-)
        Pozdrowionka

        Monika
      • aneczka8 Re: nowotwór jądra 16.07.03, 09:06
        Drogi Zagrabku, (sorki ale nie znam twojego prawdziwego imienia),
        czy moge prosic Cie o kontakt na priv, poniewaz Twoj przypadek dokladnie zgadza
        sie z przypadkiem mojego meza, nawet co do czasu (marzec - operacja, czerwiec-
        chemioterapia - BEP 2 kursy tylko w 2003 a nie w 2001). Bardzo mi na tym
        zalezy, bo chcialabym pogadac o wszelkich szczegolach. Moj adres:
        strawberry_32118@yahoo.com lub adres na gazecie: aneczka8@gazeta.pl.
        Z gory dziekuje i pozdrawiam.
        Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka