Dodaj do ulubionych

Smierc kliniczna

IP: *.chello.pl 21.07.03, 20:19
Mam pytanie, moze nie do konca zgodne z profilem tego forum, ale wiem, ze tu
pojawiaja sie lekarze. Ile mozna przebywac w stanie smierci klinicznej, zeby
nie doszlo do nieodwracalnych uszkodzen mozgu? Informacja ta jest potrzebna
do opowiadania.
Obserwuj wątek
    • Gość: GTelega Re: Smierc kliniczna IP: 65.90.124.* 21.07.03, 20:38
      Gość portalu: Maja napisał(a):

      > Mam pytanie, moze nie do konca zgodne z profilem tego forum, ale wiem, ze tu
      > pojawiaja sie lekarze. Ile mozna przebywac w stanie smierci klinicznej, zeby
      > nie doszlo do nieodwracalnych uszkodzen mozgu? Informacja ta jest potrzebna
      > do opowiadania.

      Po ok 5 min pojawiaja sie nieodwracalne zmiany w korze mozgowej, po 7-10 min
      dochodzi do nieodwracalnej smierci mozgu. Sa wyjatki - utopieni w zimnej
      wodzie byli odratowywani po kilkudziesieciu minutach w smierci klinicznej
      podobnie moze sie zdarzyc po zatruciu barbituratami.
      • Gość: Maja Re: Smierc kliniczna IP: *.chello.pl 21.07.03, 20:55
        Gość portalu: GTelega napisał(a):

        > Po ok 5 min pojawiaja sie nieodwracalne zmiany w korze mozgowej, po 7-10 min
        > dochodzi do nieodwracalnej smierci mozgu. Sa wyjatki - utopieni w zimnej
        > wodzie byli odratowywani po kilkudziesieciu minutach w smierci klinicznej
        > podobnie moze sie zdarzyc po zatruciu barbituratami.

        Fakt, zimna woda spowalnia funkcje organizmu. Ogromne dzieki za odpowiedz.
        • Gość: Ktos. Re: Smierc kliniczna IP: *.telia.com 21.07.03, 21:23
          Maju przezylem osobiscie te droge.Bylem juz daleko.
          Pozniej wedlug kolegow z sali opowiadania stwierdzili ze od momentu zejscia do
          otworzenia oczu uplynelo okolo 15minut,mialem juz byc wyniesiony na korytarz i
          pozniej do kostnicy,oczy mialem zamkniete,ale wszystko widzialem,najlepsze jak
          to pozniej opowiedzialem lekarzowi w cztery oczy co mowiono co robiono na sali
          i co bylo na innych salach w tym czasie ,to lekarz ten co prawda mlody noge dal
          tak sie bal.Nigdy nie chcial na ten temat rozmawiac,a starsi lekarze bledli,ja
          to bralem za dobra monete i ich pocieszalem ,ze naprawde nie mam pretensji i
          tam naprawde jest pieknie,jasno tak lekko.Nasze rodziny czekaja cudo.
          Pzdr.Ktos
          • summa Do Ktosia 22.07.03, 11:24
            Bardzo mnie interesują Twoje przeżycia. Czy mógłbyś napisać do mnie na priva?
          • annamaria26 Re: Smierc kliniczna 22.07.03, 11:33
            Hmmm a u mnie serduszko zatrzymało się z bólu (miałam 15 lat) i też było jasno
            (byłam w łagodnym świetle chociaż nie miało ono wyraźnego źródła to miało swoje
            mgliste miejsca), lekko i ktoś po mnie wychodził (ale nikt znajomy... dorosły
            mężczyzna z małym chłopcem). Najważniejsze że było tak... tak dobrze, łagodnie.
            Nie przechodziłam przez żaden tunel... nie było projekcji z życia... zupełnie
            inaczej niż w książkach typu życie po śmierci, chociaż kolega z medycyny
            próbował to wyjaśnić serią wyłądowań elektrycznych jakie zachodzą w mózgu
            podczas umierania (?) - czy jest jakaś naukowa teoria na ten temat? czy są
            badania?
            • Gość: Maja Re: Smierc kliniczna IP: *.chello.pl 22.07.03, 16:32
              Nie spodziewalam sie, ze moje pytanie wywola taka dyskusje. Chodzilo mi tylko o
              ten czas, po ktorym dochodzi do uszkodzen mozgu, nie o doznania.
      • Gość: Artur Re: Smierc kliniczna IP: *.saskatoonhealthregion.ca 21.07.03, 21:34
        Gość portalu: GTelega napisał(a):
        Sa wyjatki - utopieni w zimnej
        > wodzie byli odratowywani po kilkudziesieciu minutach w smierci klinicznej
        > podobnie moze sie zdarzyc po zatruciu barbituratami.

        Te utopione wyjatki to najczesciej drobni osobnicy albo nawet dzieci, bo
        poteznego chlopa woda nie ochlodzi na tyle szybko by zwolnic metabolizm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka