Dodaj do ulubionych

_______________________prosze o pomoc

14.11.07, 16:15
Nie bardzo wiem gdzie o to zapytać, wiec pytam na FZ:

Czy gronkowiec to poważna choroba? Jesli przebywa się ze zródłem zakażenia
24h/dobe, to jak jest szansa zakazić się.
Najbardziej jednak interesuje mnie w jaki stopniu ta choroba jest poważna.

Dziękuje za ew. podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • green_land Re: _______________________prosze o pomoc 14.11.07, 18:02
      Mam gronkowca złocistego w gardle. Nie pamiętam dokładnie, ale coś
      około 60% społeczeństwa jest żywicielem tego mało sympatycznego
      stworzenia:/
      Zakazić możesz się w tramwaju, sklepie, u lekarza.
      Czy jest to poważna choroba? Mój pasożyt daje o sobie znać co jakiś
      czas poprzez zapalenie gardła:) Wtedy antybiogram, antybiotyk i jest
      spokój. Jakoś specjalnie upierdliwy nie jest.
      Pozdrawiam
    • anciax Re: _______________________prosze o pomoc 14.11.07, 18:59
      Dzięki green_land.

      CZy przesadą (albo nadgorliwoscią) jest powiedzenie komuś zarażonemu gronkowcem,
      że potrzebne jest ograniczenie kontaktu z tą osobą?
      • 1mzeta Wyjaśnienie 15.11.07, 09:54
        1. Gronkowiec to nie choroba !
        2.Szacuje się, że 10 do 50% populacji ludzkiej stale lub okresowo jest
        nosicielami tych bakterii bez wystąpienia objawów chorobowych. Także jest
        przesadą i to dużą powiedzenie komuś innemu coś takiego(co masz na myśli) bo tak
        na prawdę sama nie masz pewności czy nie jesteś nosicielem. A nawet jak nie
        jesteś i nie będziesz utrzymywać kontaktu z tą osobą to co?-zamierzasz unikać
        reszty ludzkości-to tylko bezludna wyspa pozostaje.
        • anciax do 1mzeta 15.11.07, 17:57
          Gdzie w moim poście wyczytałaś, ze zamierzam lub powiedziałam komuś cos takiego?
          Ja ci pomogę - nigdzie tego nie wyczytasz, bo taka sytuacja nie miała i nie
          będzie miała miejsaca. Uczestniczyłam w niej posrednio, ale wolałam na FZ
          upewnić się, że to nie były właściwe słowa.


          ******************
          Co do reszty. to niestety przebywam z nosicielme, którego nauka, że w czasie
          kaszlu zatyka sie gębę jest niezwylke toporna, stad moje obawy o możliwośc
          zakażenia się.

          Dziękują za wszeelkie odp.
          • 1mzeta Re: do 1mzeta 15.11.07, 21:13
            "CZy przesadą (albo nadgorliwoscią) jest powiedzenie komuś zarażonemu
            gronkowcem,że potrzebne jest ograniczenie kontaktu z tą osobą? "-chyba twoja
            wypowiedź.

            A teraz pytanie-gdzie w moim poście wyczytałaś "nie mów komuś czegoś takiego, a
            jeśli już powiedziałaś...."

            Zadałaś pytanie w takim stylu to dostałaś odpowiedź w stylu "przesadą jest
            powiedzenie komuś ...."
            Naucz się czytać ze zrozumieniem.

            Nosicielowi powtarzaj do znudzenia żeby "gębę" zamykał o ile to ma sens- bo nie
            wynika z postu,że masz pewność,że nie jesteś nosicielem.
          • green_land Re: do 1mzeta 16.11.07, 13:05
            Możesz mu zawiązać na ustach chusteczkę albo cieniutki szalik, bo
            jak niekumaty, to nie nauczysz:)

            I nie przejmuj się przesadnie tym gronkowcem. Moją kuzynkę zarażono
            nim w najlepszym szpitalu w kraju, po operacji ścięgna Achillesa.
            Taką ranę baaardzo trudno wygoić.
            Pozdrawiam
            • anciax Do green_land 16.11.07, 20:26
              Dzięki za info.
              Już się tak faktycznie tym nie przejmuję, skoro to nic bardzo groźnego :)
              Pozdrawiam serdecznie.
      • green_land Re: _______________________prosze o pomoc 15.11.07, 11:32
        Gdybym usłyszała,że z powodu gronkowca ktoś chce ograniczyć ze mną
        kontakty, uznała bym to za... głupotę. Bo po pierwsze, nosicieli,
        którzy wiedzą, że SĄ nosicielami jest mało - jaką masz pewność, że
        Twój mąż, chłopak, brat, matka, ksiądz i kto tam jeszcze nie są
        nosicielami? Ja kiedyś też nie byłam:)
        Po drugie do zarażenia musi dojść w pewnych okolicznościach, aż tak
        łatwo zarazić się nie można, ale z drugiej strony wystarczy podróż w
        zatłoczonym autobusie pełnym kaszlących ludzi i... Ale to gdybanie,
        bo przecież każdy z nas ma układ odpornościowy, który - gdy
        funkcjonuje normalnie - bez problemu powinien się obronić przed
        gronkowcem. Inna rzecz, że w przypadku "zmasowanego ataku" mogą być
        problemy. I tak dalej...
        Ograniczyć kontakty można z chorym na świeżb - do czasu wyleczenia.
        Uważać w kontaktach z chorymi na WZW czy AIDS. Unikać kontaktu zaś z
        chorymi na grypę - do czasu wyleczenia itd. Zerwałabym kontakty
        tylko w przypadku... trądu - ale to chyba na naszej szerokoći
        geograficznej nie będzie nieć - mam nadzieję - miejsca:)
        Jeszcze jedno - by wykryć gronkowca w gardle czy nosie trzeba zrobić
        wymaz - źle zrobiony nie wykryje pasożyta. Tak więc sama widzisz, że
        to nie taka oczywista sprawa. Poza tym gronkowiec może być nie tylko
        tam. A gatunków gronkowców jest parę, najgorszy jest złocisty,
        którego pozbyć się jest prawie niemożliwością.
        Nie bój się go, bo naprawdę nie taki straszny:) Ja się najbardziej
        boję zagrypionych - uciekam jak najdalej:)
        Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka