olusia131
03.12.07, 20:35
Witam.
Postanowiłam napisać, bo już nie wiem gdzie szukać pomocy. Zaczęło sie od tego
ze 6 tygodni temu doznałam URAZU głowy, dosyć mocnego, wpadł na mnie chłopak i
prosto uderzyłam cala silą do tyłu na płot metalowy, prosto w górne
zakończenie to najmocniejsze, uderzyłam sie w tył głowy, od strony potylicy,
zaczęło mi sie kręcić w głowie, i miałam odruchy wymiotne, ale same wymioty
pojawiły sie po 2 dniach i trwały 2 dni. Głowa była mocno napuchnięta nie
tylko w miejscu uderzenia lecz w promieniu ok 8cm. Do tej pory pozostał
wyczuwalny jakby guz od strony potylicznej. Byłam na pogotowiu po 3 godzinach
zrobiono mi RTG czaszki wszystko wyszło ok i dali zwolnienie na 4 dni.
Od tego czasu, mam bóle głowy, raz są to silne bole głowy, raz trochę mniej,
zazwyczaj taki ból promieniujący od tyłu aż do skroni, mam wrażenie jakby
ściskało mi cała czaszkę. Trudno wytłumaczyć bo jak boli to nie skupiam sie
gdzie boli i jaki to jest ból, przede wszystkim nasila sie gdy zaczynam
chodzić lub wykonywać jakieś czynności fizyczne. Pojawiają się też zawroty, w
takiej postaci, że najpierw wszystko mi przed oczami sie kręci i nagle robi
się czarno, po około 3 minutach to przechodzi, takie uczucie mam ok 3 razy
dziennie.
Mam bardzo niskie ciśnienie, ok 85/55. Kiedy ból jest duży mam trudności w
poruszaniu szyją. Pojawiło się też jakby takie zatykanie w uszach i ból oczu.
Najbardziej męczące jest jednak to, że cały czas jestem zmęczona, chce mi się
spać, niestety nie mogę tego powstrzymać.
Byłam już u 3 neurologów i laryngologa. Każdy mówił mi co innego. Pierwszy
neurolog zapisał mi Lucetam, który niestety nie pomaga, i kazał zrobić RTG
kręgosłupa szyjnego, ale w badaniu wyszła tylko "lordoza szyjna spłycona" poza
tym wszystko w granicach normy.
kolejny Neurolog zapisała mi tabletki antydepresyjne (BIOXEIN) oraz lek na
nerwice (PRAMOLAN). Ostatni lekarz zapisał mi OLFEN, MYDOCALM i także
PRAMOLAN, pozostałe leki kazała odstawić. Powiedziała, że uraz był mocny, ale
nic mi się nie stało złego. Dodam ze w badaniu neurologicznym miałam mniejsze
czucie po lewej stronie tak nie dużo ale inaczej odczuwałam, łagodniej (uraz
był po stronie prawej).
Byłam także u laryngologa, który skierował mnie na badanie TK GłOWY, dziś
odebrałam wynik, okazuje się, że wszystko jest w porządku.
Już tracę siły, nie wiem już do kogo iść, bo samopoczucie nie jest zbyt dobre,
nie wiem może mam to tak zostawić, ale trudno jest dać sobie spokój z czymś co
bardzo doskwiera. Problemy z koncentracją, szybkie zmęczenie, bardzo
przeszkadzają mi w nauce, chciałabym w końcu po 1,5 miesiąca dobrze się czuć.
W miedzy czasie dostałam jeszcze zapalenia oskrzeli i brałam antybiotyki, było
to 2 tyg po urazie. Od tygodnia puszcza mi sie krew z nosa.
proszę o wszelką pomoc, napiszcie mi co o tym uważacie. Dodam, że jestem osobą
młodą mam 18 lat.
Z góry dziękuję za wszelkie porady.
Pozdrawiam.