Dodaj do ulubionych

hormonalna terapia zastępcza

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.08.03, 14:13
Co sadzicie o hormonalnej terapii zastępczej. Biore Femoston od 3 lat.
Nie mam zadnych objawów menopauzy / uderzenia gorąca, zmiany nastrojów itp./
Wystraszyłam sie , gdy usłyszałam o ubocznych skutkach terapii hormonalnej
/rak piersi/ . Mam 53 lata.Jakie sa wasze doswiadczenia z HTZ ,proszę
o wypowiedzi , jesli sa na forum "dziewczyny"w moim wieku...
Obserwuj wątek
    • Gość: hiacynta2 Re: hormonalna terapia zastępcza IP: 80.48.116.* 16.08.03, 08:28
      Są, są tylko chyba ne mają czasu. Ja wpadlam na forum w przerwie usuwania
      skutków wymiany okien. Odpowiem Ci, że ja również jestem na HTZ. Już 4 lata
      biore Klimonorm. Czuję się swietnie. Również czytałam o szkodliwości brania
      tych tabletek. Zaniepokojona rozmawiałam o tym z moim ginem. Wg niego, i nie
      tylko, o szkodliwości można mówić przy kilkunastoletnim okresie kuracji.
      Odetchnęłam, ale corocznie badam stężenia hormonów, robię próby wątrobowe,
      mammografie i USG sutków, jamy brzusznej i USG endovaginalne. Wyluzuj sie!
      Kontroluj systematycznie. Bądź szczęśliwa! Pozdrawiam. h2
    • Gość: Zosia Re: hormonalna terapia zastępcza IP: *.kutno.mediaclub.pl 16.08.03, 11:22
      Przez trzy lata przyjmowałam TRISEQENS,ze względu na wbudowywanie
      wapnia do kości, nie miałam wtedy jeszcze objawów menopauzy.Ponieważ
      nie mogłam uzyskać skierowania na badania o ktorych wspomina hiacynta
      2,w porozumieniu z lekarzem przestałam przyjmować go od połowy lutego
      br.Reakcja organizmu na zaprzestanie przyjmowania w/w leku była
      następująca:wstawałam w nocy spocona,kark mokry, nie miałam uderzenia
      tak zwanych warów w czasie snu, za to jedząc śniadanie byłam
      spocona,jakbym jadła gorący rosół, za chwilę czułam powtarzające się
      uczucia ciepła na twarzy.Uczucia ciepła powracały na wieczór po
      kolacji.Czułam sie rozdrażniona,tak jakbym wróciła do nadczynności
      tarczycy.
      Po odstawieniu TRISEQENSU nie pojawiła się miesiączka w następnym
      miesiącu.Ucieszyłam się i myślałam,że miesiączkowanie mam za
      sobą.Przeliczyłam się.W połowie czerwca wystąpiło
      krwawienie.Przeszłam zabieg łyżeczkowania i po trzech tygodniach
      pojawiłę sie krwawienie ,ale ze zdwojoną siłą.Nigdy takich krwawień
      obfitych nie miałam.Po miesiącu następne obfite krwawienie.Włączono
      leki hormonalne, z uwagi na pogrubioną błonę śluzową
      macicy.Uważam ,że czas przyjmowania HTZ nie wpłynął na prawidłowy
      stan błony wyścielającej macicę.Sądzę, że nie wrócę już do HTZ.
      Znajoma przyjmowała w sumie przez 5 lat HTZ.Z sekwencyjnych przeszła
      na takie,które nie wywołują krwawienia.Po 5 latach lekarz
      zadecydował,aby zaprzestała ,bo 5 lat to wystarczający okres na
      HTZ.Po odstawieniu leków dopiero zaczął sie problem z warami i
      potami.Uderzenia gorąca były potworne,że lało się potem prawie
      ciurkiem.Ale może każdy organizm inaczej reaguje.Na koniec chcę
      dodać,że jestem Twoją rówieśnicą.Pozdrawiam Zosia.
      • albertynka Re: naturalna hormonalna terapia zastępcza!!!!!!! 16.08.03, 19:47
        mam 46 lat - ja i moich parę znajomych stosujemy naturalne preparaty, które nam
        bardzo pomagają, nasze dolegliwości są wiele mniejsze i czujemy się dobrze
        Kto jest zainteresowany podaję link:
        strony.wp.pl/wp/wyciszenieklimakterium/1.html
        • praktycznyprzewodnik Re: naturalna hormonalna terapia zastępcza!!!!!!! 17.08.03, 01:52
          A ile to kosztuje ?
          • orgchidea Re: naturalna hormonalna terapia zastępcza!!!!!!! 17.08.03, 08:56
            te same preparaty zamawia sobie i bierze moja mama, która także twierdzi, że
            tylko dzięki nim jej klimakterium nie sprawia kłopotów, ja myślę , że jest tam
            jakiś adres - więc napisz
    • tetino Re: hormonalna terapia zastępcza 21.06.13, 11:48
      witam ja zaczynam brać ten lek mam pewne obciążenia takie jai operacja naczyniowa ale to jest dla mnie ważne ale nie najważniejsze chodzi mi o to czy po tym leku nie zrobię się XXXL albo większa bardzo się tego boje może ktoś mi powiedzieć coś na ten temat
    • 2margo00 Re: hormonalna terapia zastępcza 21.06.13, 12:01
      To jest róznie....Jedna znajoma bierze i jest bardzo zadowalona ale faktycznie osoby ktore są w zafrożeniu raka piersi np.matka miała raka nie mogą stosować tej terapii.......M.
    • bardu Re: hormonalna terapia zastępcza 21.06.13, 13:52
      Byłam wiele lat na HTZ i czułam się świetnie. Najprawdopodobniej nie masz żadnych dolegliwości typowych dla menopauzy, bo przyjmujesz hormony. Ja też czułam się świetnie i gdyby nie pewna lekarka, która ciągle mi mówiła o tych złych stronach hormonów, pewnie bym je jeszcze dalej stosowała. Ale przerwałam i żałuję - bo wszelkie dolegliwości się pojawiły i właściwie dopiero teraz, po 3 latach od momentu odstawienia hormonów czuję się względnie dobrze. To prawda, że kobiety stosujące HTZ są bardziej narażone na np. nowotwór piersi. Ale te kobiety częściej się badają i dzięki temu nawet jeśli coś się przydarzy, to będzie to wykryte odpowiednio wcześnie. Moja ginekolog przy każdej wizycie (regularnie co pół roku) badała mi piersi i pilnowała mammografii. Cytologia też przynajmniej raz w roku. Hormony zapobiegają osteoporozie - a to też choroba dopadająca kobiety w okresie menopauzy. Tak więc nie ma co się bać hormonów, one bardzo poprawiają komfort życia kobiet w tym okresie. Oczywiście jeśli w rodzinie były przypadki raka piersi to trzeba to bardzo szczegółowo rozważyć i próbować innych środków. Ale w moim przypadku te wszystkie preparaty sojowe, z czerwonej koniczyny i inne kompletnie nie działały. Hormony brałam bardzo długo (ok. 15 lat), odstawiłam w wieku 59 lat. Piersi badam dalej, cytologię też robię regularnie i nic, ale to absolutnie nic złego się nie dzieje. Ze swojego doświadczenia (i kilku innych dobrze znanych mi kobiet) polecam HTZ, bo zdecydowanie poprawiają komfort życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka