samotnamatka
16.08.03, 23:17
na tą tezę mam już tyle dowodów i chyba wielu poza mną także
Ostatnio słyszałam , że pewien poznański chirurg pracował w jakieś prywatnej
klinice u kogoś, i wyobraźcie sobie że na spółę z pielęgniarką oszukiwali
wykazując tylko połowę wykonanych zabiegów, resztą kasy sie dzielili.
Lekarze nawet jak ktoś z ich grona popełni przestępstwo to zawsze trzymają
jego stronę.
Tak jest i w tym przypadku - kumple są za nim.
On jest dobry mimo że kradł a właściciel kliniki zły bo go wywalił nie
pozwalając sie dalej okradać.
To jest przerażające.