05.02.08, 17:03
Witam wszystkich, którzy posiadaja podobny problem co ja. Jestem nosicielka
Wzw typu B. Niedlugo sie dowiem czy mam miec biopsje by sprawdzic w jakim
stanie jest watroba. Najprawdopodobnie zaraziłam sie żółtaczka w wieku 4 lat
gdy byłam w szpitalu i zszywano mi ranę koło oka. Mogłam stracic oko i
uratowano mi je ale załatwiono żółtaczke. Taki paradoks ;) Mam teraz prawie 21
lat a dowiedzialam sie o zoltaczce w czerwcu 2007 roku. Szybko? ;) HBC mam
dodatnie, wiec jak lekarz mi mówił na pewno przechodziłam . Czekam na wyniki
HBV Dna i jestem przed terapia. Oprocz tego mam niedoczynnosc tarcycy i
inferon wg lekarza nie jest wskazany dla mnie. Pozdrawiam wszystkich, ktorzy
tutaj beda chcieli pisac :)
Obserwuj wątek
    • hbvkrakow Re: Witam 08.02.08, 12:46
      Witam :) Na początek gratuluje, że w końcu ktoś założył forum i o HBV. Sam się
      przymierzałem ale do realizacji nie doszło. Ja mam podobnie jak Ty, może jestem
      "lekko straszy" - mam 27 lat, zaraziłem się również w dzieciństwie, a może jako
      noworodek nawet. Twój przypis "...jest przed, w trakcie, lub po leczeniu." jest
      bardzo optymistyczny. Bo realia są niestety inne. Także jetem PRZED TERAPIA,
      która może nigdy nie nastąpić. To chyba największa tragedia dla nas. Mam taki
      pomysł, żeby to forum utrzymać i rozwijać, żeby przy każdym poście na wzw c
      dotyczący b, odsyłać tutaj. Pomogę :] Pozdrawiam, i do napisania :)
      • nalanala Re: Witam 08.02.08, 18:52
        Wyszlo, ze jednak mam miec biopsje. Troszke sie zmartwilam jednak. Zaraz po
        sesji ide do szpitala czyli 27.02. Hmmm a mozesz mi powiedziec cos konkretniej
        na temat terapii bo ja jestem calkowicie zielona. lekarz mi tylko powiedzial ze
        u mnie jest srednio wskazany inferon. Pozdrawiam i oczywiscie trzeba jakos
        zachecic ludzi by pisali tutaj, dlatego tez napisalm u HCV topic. Bedziemy ich
        tutaj odsylac ;)
        Pozdrawiam
        • hbvkrakow Re: Witam 08.02.08, 23:20
          Umnie sprawa wygląda tak , że mam dobre wyniki, i prawdopodobnie niski poziom wirusa (kopii) więc na leczenie sie nie łapie :( Nie chca leczyc tylko zakazonych, pani doktor powiedziala mi ze "jest pan zdrowy" a pozniej zrobila mi cudowny wyklad na temat tego ze musze uwazac bardzo zeby kogos nie zarazic, mam zakaz picia alkoholu, mam nie jesc tlustego, unikac sportow silowych i duzych wysilkow...smiac mi sie chcialo. Jestem bardzo zdrow...tylko tyle mi nie mozna...fajnie. coz..POLSKA kasa kasa i jeszcze raz kasa. Ja o terapi niestety nic powiedziec nie moge, chociaz bardzo bym chcial gdyby tylko ktos mi tą terapie dał ;) pozdrawiam
          • zero.perspektyw Re: Witam 18.02.08, 00:03
            siemano, dobry pomysł z utworzeniem forum o wzw typu b.
            kolega hbv leczy się może w szpitalu uniwersyteckim w krakowie ?!?! ja wróciłem
            kikla dni temu ze standarcowej co 3 -4 miesięcznej wizyty w poradni u pani dr. i
            dowiedzialem się że mój stan się zaostrza... mam 22 lata choruje prawdopodobhnie
            od urodzenia. Zaraziłem się od matki która była pielęgniarką na oddziale
            zakaźnym w szpitalu, rozpoznanie miałem chyba gdzieś tak w 96 roku. W 98
            dostawalem przez pół roku interferon, łopatologicznie mówiąc DNA wirusa czy
            cokolwiek co tam jest w nim w środku się zlikwidowało zostały białka (nie znam
            się na tym)od tego czasu chodzę sobie 3 razy do roku spotkać się z pania doktor.
            Ta zdradliwa choroba przebiega bezobjawowo także do tej pory żyłe4m tak jakby
            jej wogóle nie było, dopiero po ostatniej wizycie kiedy dowiedziałęm się z mój
            stan się "zaostrza" sięgnąłem do netu żeby się dowiedzieć co to tak naprawdę
            jest i jaki niesie ze sobą niebezpieczeństwo. Miałem ostatnio robione badani na
            liczbę kopii wirusa, wyszło mi 3300sztuk w mililitrze (to dożo czy mało???)z tym
            wynikiem nie zakwalifikowałem się do leczenia z NFZ. z tym że wskaźnik AlAT mam
            obecnie na poziomie 119 (byłbym wdięczny za wytłumaczenie mi co ten wskaźnik
            oznacza i o czym świadczy) do tego inne wyniki badań niezbyt dobre. tez za
            każdym razem jak jestem na wizycie to słysze tosamo co ty... zero alko, dieta,
            polegiwać(z tego zawsze najbardziej chce mi sie śmiać) unikać wysiłku itp.
            jak już wyżej napisałemk jak dotąd niezwracałem zbytniej uwaqgi na swoje zdrowie
            w kontekście wzw typu b i żyłem tak jakbym tej choroby u mnie nie było. Nigdy
            nie unikałem alkoholu, na przykład rok temu gdy byłem na pierwszym roku studiów
            naprawde ostro chlałem średnio 2 razy w tyg., do tego chodziłem na siłownie, nie
            moge powiedzieć żebym za dużo polegiwał itp :-]. i wyniki miałem względnie
            dobre, ten rok akademicki wyglądał zupełnie inaczej dużo dużo mniej alko,
            bardziej wysiłek intelektualny niż fizyczny a tu wyniki mi sie tak pogorszyły. Z
            tego względu postanowiłem się lepiej uświadomić odnośnie tej choroby, troche się
            dokształcić żeby wyciągnąć jakieśinformacje dotyczące rokować od mojej pani
            dr.....

            bede na to forum często zaglądał mam nadzieje że się rozwinie...

            pozdr.
            • nalanala Re: Witam 18.02.08, 19:05
              Alat to jedna z prob watrobowych. Tak encyklopedycznie "ALAT jest enzymem
              wewnątrzkomórkowym, występującym przeważnie w wątrobie, a ponadto w mięśniach
              szkieletowych, mięśniu sercowym i nerkach. Pojawienie się podwyższonych
              aktywności ALAT wskazuje raczej na uszkodzenie komórek, a nie zaburzenia funkcji
              narządu."

              norma to :10,0 - 35,0 U/L
              Ja ostatnio mialam kolo 40 ;) to juz lekarz mowil mi ze widac, ze pani na
              sylwestra popila :P wczesniej mialam po 35 i narzekal ze mam za wysoko. Tez
              jestem studentka. Studiuje wlasnie dwa kierunki. Jeden na drugim roku drugi
              oczywiscie na pierwszym. Rok temu troszke czesto pilam alkohol jak nie z grupa
              to ze znajomymi z liceum. I wtedy ALAt dochodzil do 60. Teraz to mam tak do 30
              najwiecej, bo wlasnie mniej pije. Nawet przez 4 miesiace w ogole nie tknelam
              alkoholu. Ale ostatnio lekarz mi powiedzzial "jak ma pani naparwde ma ochote cos
              wypic to nie pic piwa to jest najgorsze co moze byc. lepiej juz piedziesiatke
              +sok" ;)

              oprocz Alatu mi jeszcze sprawdzaja bilirubine alak. ASPAt itp. Mialam to od pol
              rroku sprawdzane co 1,5 miesiaca. Ja w sumie jestem na samym poczatku. Niedlugio
              ide dopiero na biopsje i sie dowiem czy bede musiala brac inferon.
              Pozdrawiam :)
              • zero.perspektyw Re: Witam 18.02.08, 19:59
                dzieki za wytlumaczenie co to jes ten cały alat.. czyli wychodzi na to że moja
                wątroba jest konkretnie rozwalona :-/ też rok temu miałem coś koło 60.
                Zakoczyłaś mnie z tym browarem, ja zawsze miałem przeświadczenie że browar to
                jest najmniejsze zło z alkoholi dlatego zawsze go wybierałem, mocnniejsze alko
                było u mnie tylko na specjalne okazje czyli 3-4 razy do roku. Jak widać myliłem
                się. ja w abstynencji jestem już 3 tydzień a to na moje warunki i na otoczenie w
                jakim przebywam naprawde długo :-/, mam plan nie dotykać alkohoilu do następnej
                wizyty w poraqdni początkiem maja. Zobaczymy jak bedzie w praktyce, moje życie
                "towarzyskie" pewnie umrze przez to śmiercią naturalną ale trudno.

                Biepsje będziesz miała robioną pierwszy raz ?!?! nie ma się czego bać jest to
                "ciekawe" uczucie, przez ułamek sekundy jak zasysa ten miąższ wątrobowy to tej
                specjalnej igły czujesz jakby cię kopnęło 220 :-] a tak pozatym to nic
                strasznego. Miałem to dwa razy, w tym raz na zywca. Mojego lekarza przezywali w
                szpitalu "snajper" i było w tym dużo prawdy bo facet robił to naprawde sprawnie.
                Interferon to też jest fajna substancja, 10 lat temu jak ją przyjmowałem było to
                w formie podskórnych zastrzyków 3x w tyg przez pół roku. Działało w ten sposób
                że po takiej dawce trzeba było się połorzyć do łóżka na pare h bo występowała po
                tym gorączka i ogólne osłabienie. Nie wiem czy przypadkiem interferon nie
                wykazywał wtedy działania psychoaktywnego :-]od tamtego czasu medycyda poszła
                naprzód i może teraz jest już to udoskonalone...
                • nalanala Re: Witam 18.02.08, 21:00
                  wiesz o moim zarazeniu sie zoltaczka wiem od czerwca 2007 roku. W wieku 10 lat
                  blam szczepiona na zoltaczke. lekarz twierdzi ze to musialo byc cos przed
                  1997(wtedy mialam 10 lat;)) czyli ja mialam tylko jedna sytuacje kiedy moglam
                  sie zarazic. Kiedy szyto moja rane przy oku a to bylo jak mialam 4 lata, wiec od
                  16lat wirus siedzi u mnie bez zadnego sprawdzania:) ciekawa jestem co juz na
                  broil :D ale w sumie staram sie myslec pozytwnie ;)
                  z tym piwem tez bylam zaskoczona gdy lekarz mi to powiedzial. Uznawalam ze to
                  cos slabszego a tutaj wyszlo ze nie;) Ja w sumie u przyjaciol mam to dobre, ze
                  jak wiedza ze nie moge pic to nie namawiaja a nawet zabraniaja;) Ostatnio
                  wlasnie kolega mnie upominal bo pilam herbate z rumem. Ale musialam uczycic
                  jakos troszke zdany trudny egzamin ;)(takie male tlumaczenie :P)
                  Ja sobie tez obiecalam ze nie bede pila przynajmniej do kwietnia i do wynikow
                  biopsji. Z reszta teraz zauwazylam ze mam slabsza glowe;) to jest ekonomiczne :P
                  Mam nadzieje ze nie dostane inferonu bo on chyba dziala immulogicznie, a ja
                  posiadam chorobe autoagresywna immulogicznie wiec to moze pogorszyc stan.

                  Ale co mi tam nie bedzie zle. Ciesze sie, ze poznalam rowiesnika o podbnych
                  problemach. Zawsze raźniej ;)
    • nalanala Re: Witam 02.03.08, 12:43
      Bylam na biopsji i poczatkowo sie bałam. ale jak zobaczyłam jak to mała igła
      jest to zaczełam sie smiac przy lekarzu i jemu sie spodobal moj humor ;)
      Teraz czekam na wyniki (4 tygodnie) ale lekarz prowadzocy mowi ze nie bede
      pewnie podlegala leczeniu gdyz moje proby watrobowe sa w normie. Cos okolo 26 :D
      Pozdrawiam
      • zero.perspektyw Re: Witam 03.03.08, 19:45
        to nieźle, wstyd sie przyznać ale dla mnie biopsja to było traumatyczne
        przeżycie jakbymi ktoś wbijał nóż w brzuch i ta igla z tego co pamiętam była w
        moim przekonaniu dośc duża. hehh... no cóż kobiety są uwarunkowane pscyhicznie i
        fizycznie do znaszenia lepiej tego typu doznań (podobno).Pewnie dostrałaś jakieś
        zajefajne znieczulenie. ja bym sie tak nie cieszył z tego że nie chcą
        kwalifikować cię do leczenia, nasz kochany NFZ leczy już chyba tylko
        umierających :-] ale może sam wirus cofnie ci sie samoistnie bo tak sie tez
        zdarza. rozumiem że 26 to alat, to bardzo ładny wynik. Ja już jestem miesiąc w
        abstynencji i na w miare beztłuszczowej diecie i ciekawy jestem jak bedą
        wyglądały moje wyniki w maju, mam nadzieje że dobrze. Jedyne z czego nie
        zrezygnuje to siłownia bo to jest moje hobby ( kiedyś jeszcze bylo melanżowanie
        :-]). kurcze wyobrraź sobie że nawet mój pies (a raczej moejj stiostry) jest
        chory na wątrobe skurczybyk ma 1700 alat bo sie nałykał prawdopodobnie jakiegoś
        płynu do chłodnic czy oleju napędowago bo tam gdzie chodzi na spacer jest
        warsztat samochodowy :-/ 3 dni leżał pod kroplowką prawie w stanie śmierci
        klinicznej... ale jes już dobry zaczyna spowrotem śmigać. efekt jest taki że
        najbrardziej poryło to psychike mojej siostry :-] to ciesze sie że wszystko tak
        dobrze sie układa u Ciebie, jak bedą jakieś nowości to daj znać.
        • nalanala Re: Witam 17.03.08, 23:58
          U mnie smiech to chyba proba zwalczenia stresu.
          Teraz jeszcze zostaly 2tygodnie do mich wynikow.
          Staram sie o tym nie myslec i myslec pozytwynie.
          Oczywiscie dam znac co i jak z wynikami u mnie bedzie ;)
          • camelianic Re: Witam 18.03.08, 21:44
            Na jakie wyniki czekasz?
            Mieliście robione HBV DNA ?
            Mój mąż ma 70 kopii wirusa we krwi (HBV DNA) i próby wątrobowe w
            normie, USG watroby też ok tak więc zsan na leczenie nie ma. Jak
            jest u Was?
            • nalanala Re: Witam 19.03.08, 00:39
              czekam na wyniki biopsji
              Ja mam 7tys kopii i prawdopodobnie nie bede miala terepie. Wszystko ma
              roztrzygnac biopsja.
              Mi ktos mowil ze lepiej jednak zalapac sie na leczenie... heh
              • camelianic Re: Witam 26.03.08, 22:16
                A kiedy wynik? Sama nie wiem co lepsze, złe wyniki i leczenie, czy
                dobre i czekanie na to kiedy sie pogorszą. Mąz mój ma jasną sprawę.
                Leczenia niet - znikoma ilość kopii i dobre wyniki.
                • kasiawi1 Re: Witam 27.03.08, 13:11
                  Witam, ja także choruję na wzw ale typu b. Mam 26 lat, dowiedziałam
                  się o tym w październiku 2007. Podejrzewam, że zostałam zarażona w
                  szpitalu tak około 2001 roku. Aspat i alat mam w normie aż pani
                  lekarka się dziwiła ;)). Zrobili mi testy na przeciwciała mam
                  wszystkie oprócz oczywiście przeciwciał hbc i hbs ;)). Bardzo się z
                  tego cieszę. Ja również nie nadaję się do żadnej terapii (na razie)
                  mam nadzieję że tak już zostanie:). Na razie czuję się super i nie
                  myślę o tej cholernej wątrobie. Teraz już wiem dlaczego kiedyś tak
                  często bolały mnie stawy to pewnie przez to.
                  • camelianic Re: Witam 27.03.08, 21:45
                    Hej. Bedzie dobrze. Pozytywne myślenie robi bardzo dużo - można
                    ponoć pomoc organizmowi pozbyć sie wirusa. Miałaś robioną ilośc
                    kopii we krwi?
                    • kasiawi1 Re: Witam 28.03.08, 07:57
                      Jeszcze nie (mam wizyte u lekarza dopiero pod koniec kwietnia) ale
                      kiedy bede miała wyniki podzielę się nimi na forum:))
                  • nieznajomy9854 Re: Witam 13.11.08, 14:27
                    Hej! ja też choruje na WZW B
                    Załóżmy grupę wzajemnego wsparcia dla chorych na WZW B ,C .
                    Fajnie by było stworzyć stronkę na której mogli byśmy pisać własne artykuły
                    /posty opisywać szpitale /kliniki leczące nasze choroby. Opisywać nowe metody
                    leczenie ,własne przebyte kuracje itd.

                    Jak sami wiecie w niektórych środowiskach traktują nas jak trędowatych ,ja
                    osobiście boje się rozmawiać nawet z przyjaciółmi o własnej chorobie a na takiej
                    stronie moglibyśmy pogadać śmiało ze sobą.

                    Mogę zaprojektować stronę taką na jaką starczy mi tylko umiejętności (oczywiście
                    za darmo) POTRZEBUJE TYLKO CHĘTNYCH DO WSPÓŁREDAGOWANIA TREŚCI NA STRONIE I DO
                    ZACHĘCANIA I REKLAMY TEJ STRONKI W SIECI

                    Zainteresowani piszcie na : nieznajomy7@interia.pl
    • nalanala Re: Witam 08.04.08, 15:34
      moja biopcja wykazala "kondycja narzadu dobra" i jestem teraz szczesliwa;)
      • camelianic Re: Witam 08.04.08, 22:21
        Cieszę się bardzo, ze jest dobrze:))) Mówisz znajomym o chorobie czy
        raczej milczysz na ten temat?
        • nalanala Re: Witam 08.04.08, 22:26
          Hmm wiekszosc starych i bliskich znajomych wie. Oraz grupa na studiach bo z
          nimi poszlam oddac krew do Krwiodastwa i wtedy sie dowiedzialam. Teraz nowo
          poznanym osobom choc nawwet czesto ich spotykam to nic a nic nie wspominam, bo
          po co. Ale znam osoby ktore czesto gadaja o tym wszytskim i nie widza w tym
          problemu.
    • jowitamikke Re: Witam 15.04.08, 22:15
      Witam, ja dowiedziałam się o dodatnim HBs podczas badań do ciąży, w
      2006 r., teraz mam 32 lata. Zakaziłam się prawdopodobnie u
      kosmetyczki 2005 lub 2006 r. Ostatnio robiłam próby wątrobowe ALAT
      13, AspAT 12. Po urodzeniu dziecka w czerwcu 2006 robili mi badanie
      poziomu wiremii (nie wiem jak to się przekłada na kopie, o których
      piszecie) wynik: 1,67x100. Lekarz uznał wówczas, że na razie nie
      kwalifikuję się do leczenia. Urodziłam w międzyczasie drugie
      dziecko. Nic mnie nie boli, drastycznych diet i ograniczeń nie
      stosuję, trochę lekceważę to. Mam następujące pytanie do Was. Czy
      spotkaliście się w takim objawem WZW typu B jak zwiększona ilość
      pieprzyków na skórze, zawsze miałam kilka widocznych, na
      przedramionach, twarzy, udach. A w ciągu ostatnich 2 lat WYSYP
      normalnie !!!! Więc czy to może być objaw?
      • nalanala Re: Witam 16.04.08, 17:08
        hmmm mam sporo pieprzykow ale to chyba bardziej od slonca;) z reszta w tym sie
        nie orientuje
      • camelianic Re: Witam 16.04.08, 23:12
        Witaj, to chyba 167 kopii a więc bardzo mało ! Jesli chodzi o
        pieprzyki to nie wiązałabym tego z wzw. Pozdrawiam :)
        • ja_25 Re: Witam 15.05.08, 12:09
          no to teraz sobie poczytałam dzięki Wam.. DZIĘKI
          Moje WZW B mam od 7 klasy, tj już jakieś 12 lat.. wtedy to operacja na wyrostek
          po czym za jakiś czas po operacji uświadomiono mnie, że mam wirusa. O ile
          wcześniej go u mnie nie było. Bo czy można sprawdzić czas od kiedy się go ma?
          Lekarz rodzinny, do którego chodziłam po skierowania na badania krwi twierdził,
          że nie ma się co martwić i żyć normalnie... I że nawet badań nie ma co robić za
          często. On chyba z jakiejś innej planety był. Specjalistę miałam zaraz po tym
          jak się dowiedziałam o wirusie, potem przeprowadzka, i jakoś zaniedbałam, żeby
          mieć kogoś kto mnie będzie prowadził.
          Muszę teraz się bardziej zatroszczyć o moją wątrobę.
          Pozdrawiam Wszystkich
          • cattyraven ja też mam WZW B 22.06.08, 09:35
            Witam, ja też choruję. Zaraziłam się rok temu i niestety miałam
            pecha - u mnie przeszło w stan przewlekły. Ze strachu zrobiłam też
            badania na HCV i HIV na szczęście oba ujemne. Powiem szczerze że w
            ogóle mało wiedziałam na temat WZWB i jak sobie poczytałam opowieści
            na necie to wpadłam troszeczkę w panikę. Najgorsze jest to że 6 lat
            temu byłam szczepiona,tyle że nie przyjęłam 3 dawki bo "mi się nie
            chciało" i teraz płacę za swoją głupotę. Zrobiłam mnóstwo badań:
            morfologia, ASPAT, ALAT, GGTP, bilirubina, białka - elektroforeza,
            układ krzepnięcia itp. - wszystko jest ok. Na tej podstawie lekarz
            stwierdził że wątroba funkcjonuje dobrze i nie ma sensu robić
            biopsji. Mam bardzo dobrego lekarza,który dokładnie wyjaśnił mi "o
            co chodzi" i na jakie wyniki się patrzy pod kątem sprawności wątroby
            (np.PLT też jest ważne). Acha a z "konkretnych" badań wyszło HbSAg
            dodatni >100, HbSAg ujemny, HbCAg dodatni, HBV DNA test ilościowy 75
            czegoś tam (w przeliczeniu na jednostki na mililitr to około 350
            jednostek). Za rok muszę powtórzyć HBV DNA. Szkoda że NFZ nie
            refunduje tego badania bo 400zł to sporo. No cóż - życie toczy się
            dalej. Chciałabym wszystkich "pocieszyć" że to nie jest taka
            straszna choroba, trzeba o siebie po prostu dbać,zero alkoholu i nie
            przeciążać wątroby. Pozdrawiam
            • camelianic Re: ja też mam WZW B 23.06.08, 23:02
              Wychodzi na to, ze masz taką samą ilośc kopii jak moj mąż. On ma 75
              czyli ok 350 kopii w ml krwi. Też bedzie powtarzał badanie we
              wrześniu. Pytałaś lekarza na ile jesteś zakaźna z tak małą ilością
              kopii??? Pozdr
              • cattyraven Re: ja też mam WZW B 21.07.08, 17:51
                Powiedział tylko że z taką ilością mogłabym się zdecydować na
                ciążę,szansa że dziecko będzie zdrowe (po podaniu jakiegośleku - nie
                wiem czy szczepinki czy dużejdawki przeciwciał - neiammpojęcia)
                wynosi 90 parę procent. I mam nadzieję że tak będzie bo niemam
                dzieci, a bardzo bym chciała.
    • aldik2008 Re: Witam 29.07.08, 15:01
      Moj mąż jest również nosicielem WZW typu B. Gdy był dzieckiem to
      przetaczano mu krew i wtedy właśnie został zarażony. O tym, że jest
      chory dowiedział się pół roku temu przypadkiem, badając aspat i
      alat. W tej chwili badania wątrobowe ma już w normie ale w sierpniu
      prawdopodbnie będzie miał robioną biopsję. Lekarze chcą sprawdzić co
      dzieje się w wątrobie. Usg jest w normie. Mąż nie ma żadnych objawów
      choroby, stąd potrzeba biopsji.
      • ciociaklociazosia Re: Witam 04.08.08, 13:10
        hmmm biposje pprzewaznie sie robi nie tylko dlatego ze brak objawow ale tylko po
        to by sprawdzic co sie tam dzieje. Moj lekarz powiedzial mi ze co 5 lat beda
        sprawdzac moja watrobe przez biopsje. A ze mam 21 lat to dluga droga przede mna ;)
        • netmati Re: Witam 28.09.08, 20:54
          czy ktoś może polecić prywatną praktykę hepatologiczną?
          może jakiegoś dobrego lekarza? (najlepiej północna część Polski i centrum)
          Jestem nosicielem HBV.

          Pozdrawiam
          • alf_9pl PYTANIE 29.09.08, 21:07
            Mam pytanie czy WZW b można sie zarazić przez ślinę ? Sam próbowałem dowiedzieć
            się tego od "specjalistów" ale dwóch różnych lekarzy mówiło sprzeczne rzeczy.
            Tym samym nie wiem czy picie z tej samej butelki czy też całowanie się jest
            ryzykowne. Oczywiście chodzi mi o osoby z niewielkim poziomem kopii wirusa,
            takich które nie kwalifikują sie do leczenia.

            Z góry dziękuje za odpowiedź :)
            • camelianic Re: PYTANIE 04.10.08, 21:51
              Trudno na to odpowiedzić. Wydaje mi sie, ze przez slinę nie można
              ale gdyby były jakieś ranki u dwojga całujących się to myślę, że
              tak. Najjlepiej się zaszczepić :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka