mela777 16.03.08, 23:08 Zastanawiam się,czy warto ja kupić??,czy rzeczywiście pomoże mi w dojściu do zdrowia?Kilka lat nie mogę wyleczyć zapalenia żołądka oraz problemów z jelitem grubym Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tata.zbiggy Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 17.03.08, 16:17 ja nie czytałem, ale dokonam jej analizy :) sam tytuł to marketingowy wabik dla wierzących - ma podnieść sprzedaż w tym segmencie klientów. i rzeczywiście - wewnątrz znajdujemy wiele odniesień do biblii, w tym przez współczesnego konsumenta mogące uchodzić za drastyczne, opisy jedzenia szarańczy. poza tym autor zaleca jedzenie sporej ilości warzyw, oliwek - coś co dzisiaj często nazywane jest dietą śródziemnomorską. prawda jest taka: to co jest sprzedawane w naszych sklepach, pełne cukru, glutaminianu, konserwantów itp. to taki syf, że prawie każda zmiana diety, czy to biblijna, czy buddy czy niech się nawet nazywa dieta chłopka-roztropka z 14 wieku - wyjdzie nam na zdrowie. A poważnie to: - na wymienionych chorobach się nie znam i nie wiem czy samą dietą można je wyleczyć - ale na pewno można mniej szkodzić, - znajdź ww książkę i przeczytaj opisy - recenzje na amazon.com - wysłuchaj obu stron, zarówno najwyższych i najniższych ocen. Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 17.03.08, 23:19 >przeczytaj opisy - recenzje na amazon.com amazon com to chyba nie po polskiemu,co?? :-) dzisiaj zamówiłam 2 książki.Jednak muszę swoja ciekawosć zaspokoić :-) jedna dla mnie druga dla pani ze zdrowej zywnosci Przeczytam zobaczymy czy mnie przekona Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 18.03.08, 09:12 > amazon com to chyba nie po polskiemu,co?? :-) niestety nie :) ale za to najbardziej kompetentne recenzje, jak zamierzam kupić książkę to zaczynam od krytycznej opinii ocenionej najwyżej - zwykle taka opinia ma w sobie zdrowy sceptycyzm :) jeżeli chodzi o książkę The Maker's Diet to np. (sorki za możliwe toporne tłumaczenie ale nie chce mi się polerować stylu ;-) 'Japończycy, na przykład, żyją dłużej niż ktokolwiek inny i cieszą się dobrym zdrowiem, a jedzą duże ilości mięsa (szczególnie pochodzenia morskiego) przez doktora Rubina zaklasyfikowane jako "nieczyste".' 'W końcu, autor opisuje swoją osobistą historię poszukiwania zdrowia, podejmowanie prób setek różnych diet w celu poprawy zdrowia, zanim zatrzymał się przy tej, domniemanej boskiej diecie. Inna osoba mogłaby uzyskać pozytywne efekty przy którejś z tamtych diet, tak jak udało się milionom innych, biorąc pod uwagę ich relacje w wielkiej obfitości książek o dietach. Gdyby Rubinowi udało się wcześniej uzyskać efekty przy diecie mnichów tybetańskich, zapewne mielibyśmy zupełnie inny tytuł książki.' www.amazon.com/review/R1YQRBWY7KP5RN/ref=cm_cr_pr_viewpnt#R1YQRBWY7KP5RN Odpowiedz Link Zgłoś
annabz Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 23.06.09, 18:22 Witaj Ja nie tylko czytałam, właściwie to znam ją na pamięć ponieważ zastosowałam ją dla mojego syna, który był chory na Leśniowskiego-Crohna, tak samo jak autor książki. Nawet skontaktowałam się z autorem, by mu przekazać, że mój syn dzięki Bogu, po zastosowaniu jego zaleceń JEST ZDROWY !!!!!! Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
al9 wklejam link do ściagnięcia diety 24.06.09, 15:18 www.dietnet.pl/diety/dieta-jezusa-dieta-pana sam ją stosuję, chudnę.. Pozdro al Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Leśniowski-Crohn, czasy biblijne 13.07.09, 16:02 > Ja nie tylko czytałam, właściwie to znam ją na pamięć ponieważ zastosowałam ją > dla mojego syna, który był chory na Leśniowskiego-Crohna, tak samo >jak autor książki Skad wiadomo ze autor byl chory na L-C? Sam napisal ze mial i ze sie Dieta Biblijna z tego wyleczyl? No to ja mialem 23 zlosliwe terminalene nowotwory i wyleczylem to wszystko mascia antyrakowa Cancerolysin wlasnej produkcji. Kupisz? Ciekawi mnie tez niezmiernie diagnozowanie ch. Lesniowskiego-Crohna w czasach biblijnych. Jakis cytat w stylu Mt: 2.21 poprosze. Wreszcie podstawowe info: encyclopedia.farlex.com/Lesniowski-Crohn+disease """ Mild cases respond to rest, bland diet, """ czytaj: w przypadkach kiedy choroba jest umiarkowana dzialaja diety oparte o proste produkty, bez przypraw, potraw tlustych, smazonych etc.. Mozesz nazwac jaks diete Dieta Objawiona Kosmitow z Aldebarana a i tak jesli bedzie opierala sie o unikanie potraw smazonych, tluszczow etc. to moze dac poprawe. I nie bedzie sie wtedy liczylo ze 7x na tydzien Dieta Kosmiczna bedzie zalecala cos przeciwrozumczego, np zweglone jagniece kopyta (koniecznie z laciatych barankow). Odpowiedz Link Zgłoś
wiola7.0 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 27.07.09, 16:02 Aniu właśnie skończyłam czytać książkę dieta stwórcy piszesz ze twój synek wyzdrowiał,czy zamawiałaś jakieś witaminy albo preparaty homeostatyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Dieta Stwórcy? 17.03.08, 17:22 mela777 napisała: > Zastanawiam się,czy warto ja kupić??, Bez autografu Stworcy jest bezwartosciowa. No chyba ze wierzysz iz autorowi objawil sie archaniol zalecenia diety rajskiej dyktujac... == Badziewie na badziwiami Odpowiedz Link Zgłoś
eulalia11 Re: Dieta Stwórcy? 17.03.08, 22:47 Myślę, że powinnaś przejrzeć książkę - tytuł zawsze powinien być intrygujący. Religia katolicka przewiduje wielki post i post w piątki - zalety tych postów potwierdzają badania Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Dieta Stwórcy? 18.03.08, 02:24 eulalia11 napisała: > Myślę, że powinnaś przejrzeć książkę - tytuł >zawsze powinien być intrygujący. Pozwol ze podpowiem kilka podstawowych podrecznikow dietetyki stosowanej: - Dieta kosmitow z galaktyki QuPa Centauri -> zyj 1000 lat. - Jelito australopiteka: szczuplej na 10 hamburgerach dzinnie. - Gepard to Ty! (Swieza zebra jest dobra na wszystko) Po prostu nieodzowne na kazdej polce. Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: Dieta Stwórcy? 18.03.08, 07:06 > Religia katolicka przewiduje wielki post i post w > piątki - zalety tych postów potwierdzają badania no ale te posty zostały wprowadzone już długo po tym jak Stwórca napisał swoją książkę nt. diety. A dieta 1000kcal bez mięsa, głownie węglowodany (aka wielki post) wcale nie jest taka zdrowa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Dieta Stwórcy? 18.03.08, 07:58 > no ale te posty zostały wprowadzone już długo po tym jak Stwórca napisał swoją > książkę nt. diety. zgadzam się,a po za tym post jaki wprowadził KK nie jest doskonałym postem Biblijnym gdzie wstrzymywało się w ogóle od jedzenia najczęsciej .Poza tym 1 dzień w tyg bez mięsa,ale za to napchać się weglowodanami+owoce,warzywa,a jeszcze do tego rybki mniam to żadne wyrzeczenie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Dieta Stwórcy: skladniki podstawowe 18.03.08, 08:58 mela777 napisała: > no dla mnie autografem jest Biblia o ile teoria o jedzeniu nie jest > wyrwana z kontekstu + >Poza tym 1 dzień w tyg bez mięsa,ale za to napchać się > weglowodanami+owoce,warzywa,a jeszcze do tego rybki mniam to żadne > wyrzeczenie :-) Wyrzeczeniem sie byloby widac przeczytanie tekstu zrodlowego. To by byla Biblia chocby we fragmentach. To co jest podstawowym skladnikiem diety i to nie tylko weselnej nie podlega watpliwosci przynajmniej dla nowo-testamentowcow: milego chlebowo-winnego sniadania zycze... PS Jakes chocby najbledsze pojecie o dlugosci zycia w czasach biblijnych tez by sie przydalo. Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: Dieta Stwórcy: skladniki podstawowe 18.03.08, 09:16 > PS Jakes chocby najbledsze pojecie o dlugosci zycia w czasach biblijnych tez by > sie przydalo. hehe proszę bardzo : Noe - chyba ponad 900 lat, inni - podobne rezultaty :) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Dieta Stwórcy: skladniki podstawowe 18.03.08, 09:23 tata.zbiggy napisał: > > PS Jakes chocby najbledsze pojecie o dlugosci zycia w czasach > biblijnych tez by > > sie przydalo. > > hehe proszę bardzo : Noe - chyba ponad 900 lat, inni - podobne > rezultaty :) Zaloz firme: spacery transatlantyckie. Lub chocby spacery przezwislane (bez XXI wiecznych styropianowych butkow i innych takich bezboznych wynalazkow). Nie powiesz tez chyba ze skoro w NT udoskonalono etyke to nie udoskonalono jednoczesnie diety? Tfu, heretyk z Ciebie jakowys ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Dieta Stwórcy: skladniki podstawowe 18.03.08, 22:43 > milego chlebowo-winnego sniadania zycze... > > > PS Jakes chocby najbledsze pojecie o dlugosci zycia w czasach biblijnych tez by > sie przydalo. scept nie wiem co masz na mysli...??znaczy,ze jesli bedziemy jedli chleb i popijali winem to dozyjemy wieku Noego,czy Adama??,a Izaak chyba nie pił wina bo dozył tylko do 180 lat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
olobolo20 Re: Dieta Stwórcy: skladniki podstawowe 31.01.09, 18:48 Sceptycyzm jest cenną postawą. Oznacza powątpiewanie, przedstawianie różnorakich argumentów - za i przeciw, czyli - używanie ludzkiego rozumu. Niestety, niektórym osobom tylko wydaje się, że są sceptykami, bo w poszukiwaniu prawdy zatrzymują się na jakiejś zawiłości logicznej, sądząc, że przemawia ona za ich stanowiskiem, podczas gdy - rozwikłana - mogłaby sugerować coś zgoła innego... Po pierwsze - błędem jest przekonanie, że tylko dieta wpływa na nasze zdrowie, bo do tego dochodzą czynniki takie jak: środowisko, w jakim żyjemy, tryb życia, stan psychiczny, rozwój osobniczy i obciążenia genetyczne. Wobec tego, nie można na podstawie samej diety wyciągać wniosków, co do stanu zdrowia danej populacji (jak np. wspomnianych tu Japończyków), nie można także deprecjonować jej roli. Po drugie - dieta starotestamentowa, koszerna była "opracowana" przed ponad trzema tysiącami lat na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu mógł się zmienić np. stopień toksyczności organizmów niektórych zwierząt (jak chociażby ryb morskich). Wiele jej zaleceń może jednak wydawać się aktualnymi. Jeżeli dieta ta pomogła w powrocie do zdrowia autorowi - "nieuleczalnie" chorej osobie, to jest to na pewno wskazówka dla osób w podobnej sytuacji, czy aby nie byłoby warto tej diety wypróbować... Każdemu może szkodzić co innego - jednemu gluten, innemu mleko, jeszcze innemu soja, i każdy musi indywidualnie układać własną dietę. Ja zamierzam przeczytać tę książkę i, jeśli mnie przekona, spróbować przejść na polecaną dietę. Może okaże się, że dieta Żydów (i chyba też w pewnym stopniu Egipcjan, bo Mojżesz wiele nauczył się od ich kapłanów) jest dobra także dla, śmiem twierdzić, homo sapiens z środkowo-wschodniej Europy na początku trzeciego tysiąclecia? Pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałości dla cudzych poglądów! Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Dieta Stwórcy? 17.03.08, 23:15 > Bez autografu Stworcy jest bezwartosciowa. No chyba ze wierzysz iz autorowi > objawil sie archaniol zalecenia diety rajskiej dyktujac... no dla mnie autografem jest Biblia o ile teoria o jedzeniu nie jest wyrwana z kontekstu Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 31.03.08, 22:59 Donoszę,że książke przeczytałam :-) Jak dla mnie książka jest rewelacyjna i nie ma tam żadnych bzdur jak tu ktos pisał-jedzenie szarańczy To co pisze autor uwazam ,że jest to mądra rozsądna dieta.Do wiekszośći diet (wegetariańska,według grupy krwi,dieta Kwasniewskiego) podhodziłam badzo sceptycznie,a z dietą Stwórcy moge zgodzić się w 100%.Przede wszystkim swiadetwo autora przekonuje mnie do tej diety.Chory był na nieuleczalna chorobe Leśniowskiego- Crohna.Na dzień dzisiejszy jest zupełnie zdrowy :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
optymus Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 01.04.08, 14:55 mela777 napisała: > Przede wszystkim swiadetwo autora przekonuje mnie > do tej diety. To trochę mało :-) > Chory był na nieuleczalna chorobe Leśniowskiego- > Crohna.Na dzień dzisiejszy jest zupełnie zdrowy :-)) A na czym ta dieta polega ? Optymus Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 01.04.08, 19:35 > A na czym ta dieta polega ? na jedzeniu zdrowej nieprzetworzonej żywności nie pasteryzowanej gdzie zabijane sa wszelkie mikroorganizmy,a które potrzebne sa dla jelit dla ich flory bakteryjnej.Opsane jest bogatwo ziłó i przypraw jak i tez pokarmy zabronione i dozwolone.Np dowiedziałam się,że owoce morza są nie zdrowe ponieważ żywią się niezdrowymi rzeczami ,oczyszczają wody mórz z niezdrowych substancji.Autor zachęca do jedzenia potraw naturalnie zakwaszonych ponieważ one odbudowują florę bakteryjna jelit.Przez brak odpowiedniej flory w nich zapada się na alergie i wiele,wiele różnych chorób Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 01.04.08, 20:53 mela777 napisała: >Np dowiedziałam się,że > owoce morza są nie zdrowe ponieważ żywią się niezdrowymi > rzeczami ,oczyszczają wody mórz z niezdrowych substancji. A ryby wolno jesc? Odpowiedz Link Zgłoś
optymus Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 01.04.08, 22:02 mela777 napisała: > > A na czym ta dieta polega ? > > na jedzeniu zdrowej nieprzetworzonej żywności nie pasteryzowanej Odkryciem to nie jest, zalecane w każdym przypadku. Np dowiedziałam się,że > owoce morza są nie zdrowe ponieważ żywią się niezdrowymi > rzeczami ,oczyszczają wody mórz z niezdrowych substancji. Nooo... to każdy kto chociaż trochę sie interesuje żywieniem powie ci to samo. Już w tej ostrożnie podchodzi się do rekomendowania dużego spożycia ryb. Właśnie z tego powodu. Autor > zachęca do jedzenia potraw naturalnie zakwaszonych ponieważ one > odbudowują florę bakteryjna jelit. To już mówiły nasze babcie i ... oczywiście miały rację. Ogólnie rzecz biorąc, i nikomu niczego nie ujmując "nic nowego pod słońcem". Popatrzyłem też na ich stronę www. Wychodzi na to, że jest to normalna, zwykła, dieta niskowęglowodanowa, be żadnych rewelacji. Optymus Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 01.04.08, 22:44 mela777 napisała: >Np dowiedziałam się,że > owoce morza są nie zdrowe ponieważ żywią się niezdrowymi > rzeczami ,oczyszczają wody mórz z niezdrowych substancji. Mialas kiedys biologie? Wiesz co to takiego lancuch pokarmowy? Pomoge Ci: maly plankton jest zjadany przez wiekszy plankton. Dalej mamy bezkregowce roznych rozmiarow i na ogol na koncu ryby. Jesli jest w wodzie jakas nierozkladalna w organizmie i nie usuwana trucizna (np rtec) to jej stezenie ROSNIE im wyzej przesuwamy sie w lancuchu pokarmowym. Kretyn Rubin podaje przepis na halibuta: www.gardenoflife.com/AWayofLife/HEALTHYRECIPES/EasyBroiledHalibut/tabid/619/Default.aspx Zawartosc rteci w halibucie: 0.26 mg/kg Zawartosc rteci w krewetkach: None found w ostrygach: 0.01 mg/kg w malzach: 0.05 mg/kg krabach: 0.06 mg/kg Zrodlo: www.ahealthyme.com/topic/pregmercury No kurcze Wielki to jest Medrzec i Prawdziwe sa Slowa Jego. Idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 01.04.08, 23:20 > Kretyn Rubin podaje przepis na halibuta: > Zawartosc rteci w halibucie: > 0.26 mg/kg nie panikujmy, po pierwsze, czy jest napisane że w każdym halibucie na ziemi jest tyle Hg? po drugie, jak raz w miesiącu sobie takiego halibuta zrobisz, to może zaboli Cię głowa za kilkaset lat (ale tak czy inaczej jak mawiał mistrz Yoda: "When 900 years old you reach, look as good you will not") Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 02.04.08, 00:03 Litosci. Nie chodzi o to ze halibut ma rtec. Chodzi o to ze to co zdaniem Kretyna Autora mialoby zawierac WIECEJ toksyn zawiera MNIEJ rteci. Comprende? A ryby (z wyjatkiem rekinow etc.) warto jesc poniewaz zyski z kwasow omega przewazaja nad potencjalnymi stratami spowodowanymi rtecia. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 06.04.08, 23:07 > Kretyna Autora wiesz...osłabia mnie szacunek do człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 06.04.08, 23:10 mela777 napisała: > > Kretyna Autora > > wiesz...osłabia mnie szacunek do człowieka chciałam dodać TWÓJ stosunek do człowieka Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 07.04.08, 16:09 mela777 napisała: > mela777 napisała: > > > > Kretyna Autora > > > > wiesz...osłabia mnie szacunek do człowieka > > chciałam dodać TWÓJ stosunek do człowieka Mnie oslabia nieciumatosc kogos kto najwidoczniej chrapal na biologii jak niedzwiedz polarny i pazernosc hochsztaplera ("dr naturopata") piszacego takie bzdury. Jak tam, znalazlas moze te nierozkladalne toksyny akumulujace sie w owocach morza bardziej niz w rybach? Nie? No to z Calym Szacunkiem Dla Czlowieka dziekujemy za opinie... Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 08.04.08, 11:18 scept89 napisał: > Mnie oslabia nieciumatosc kogos kto najwidoczniej chrapal na biologii jak > niedzwiedz polarny i pazernosc hochsztaplera ("dr naturopata") piszacego takie > bzdury. sceptyk gratuluje wszechwiedzy,wszechmądrości i w ogóle że jesteś taki wspaniały cudowny,,że nic nie musisz odkrywac,wszystko wiesz,wszystko rozumiesz,no nie wiem co by tu jeszcze dobrego o tobie napisać ...Twoje traktowanie drugiego człowieka z góry jest bardzo wspaniałe :-) Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 08.04.08, 11:54 mela777 napisała: >Twoje traktowanie drugiego człowieka z góry jest > bardzo wspaniałe :-) Zaraz zaraz -> czy ja od poczatku nie mowilem wyraznie a delikatnie ze tracisz czas na studiowanie czegos co jest wyssane z brudnego palucha stopy lewej Przeswietnego Autora? I co, uwierzylas mi? Powtarzajac za Starym Kapralem: "skoro nie wchodzi przez glowe..." Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: ksiazka hochsztaplera dla nieciumatych 08.04.08, 14:41 > Przeswietnego Autora? I co, uwierzylas mi? nieswiętym i sceptykom nie wierzę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 01.04.08, 21:05 optymus napisał: > A na czym ta dieta polega ? www.biblia.info.pl/biblia.php Księga Kapłańska, rozdział 11 :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 06.04.08, 23:08 > www.biblia.info.pl/biblia.php > Księga Kapłańska, rozdział 11 :)) dzięki za linka :-) dodałam do ulubionych :-) serdeczne pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rybkadori_krak spozycie ryb??? 03.08.08, 22:43 A ja je uwielbiam!! No czy to naprawde jest z nimi az tak zle? Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: spozycie ryb??? jest dobbrze :) 04.08.08, 08:34 ostatnio coś czytałem o badaniach nad mieszkańcami Japonii i Stanów, i domniemanym wpływie spożycia ryb na zdrowie. Dla pewności włączono jeszcze Japończyków mieszkających w Stanach (stosujących dietę amerykańską) żeby kontrolować efekt różnic między rasami. No i co wyszło: że fish oil jest dobry na serce i dieta japońska wygrała z amerykańską. Co do wyboru ryb do jedzenia: najwięcej rtęci mają drapieżniki bo im się kumuluje z tych małych rybek które zjadły: rekiny, tuńczyki i swordfish (nie wiem co to jest ;) Najlepiej wybierać ryby na dole hierarchii pokarmowej: śledzie, łosoś, sardynki. Odpowiedz Link Zgłoś
rybkadori_krak Re: spozycie ryb??? jest dobbrze :) 04.08.08, 18:55 no to sie uspokoiłam, dzieki wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
karmella Re: spozycie ryb??? jest dobbrze :) 14.09.08, 17:33 Chyba niektóre osoby wypowiadające się zapomniały, jaki jest tytuł wątku: Czy ktoś CZYTAŁ tę książkę. Ja jestem w trakcie i uważam, że to bardzo ciekawa pozycja. Scept - nie wymądrzaj się, skoro nie czytałeś. Czyś Ty przypadkiem nie troll? Odpowiedz Link Zgłoś
koziorozec1979 Re: spozycie ryb??? jest dobbrze :) 15.09.08, 00:21 Na pewno jest to ciekawa książka i w dodatku nie trzeba jej kupować.Wystarczy wziąć do ręki Biblię i uważnie przeczytać odpowiednie fragmenty a dieta sama się znajdzie.Czy jest skuteczna? Jakoś ludzie żyli w tamtych czasach,nie znali wielu chorób a na istniejące nie mieli leków,więc chyba to jest najlepszy dowód. Poza tym,dieta śródziemnomorska to nic innego jak zmodyfikowana dieta biblijna.Zaglądając do Biblii można doczytać np:że świnia jest zwierzęciem nieczystym,tak samo jak wspomniany rekin.Można dowiedzieć się,że fermentacja (czyli alkohol) też jest zła. Czy to ma sens??? Pomijam walory smakowe ale podobno gorzki lek najlepiej leczy a jeszcze lepiej gdy jest naturalny. Znacie może powiedzenie "jesteś tym,co jesz"? Skąd się biorą choroby cywilizacyjne? z tego "śmietnika",który codziennie jemy i ścieku,który pijemy. No więc,Scept co sądzisz o tych świnkach,rekinach i alkoholu? (poza tym,że dobrze smakują) Odpowiedz Link Zgłoś
mena773 Re: spozycie ryb??? jest dobbrze :) 06.02.09, 11:46 karmella napisała: > Chyba niektóre osoby wypowiadające się zapomniały, jaki jest tytuł > wątku: Czy ktoś CZYTAŁ tę książkę. Ja jestem w trakcie i uważam, że > to bardzo ciekawa pozycja. Scept - nie wymądrzaj się, skoro nie > czytałeś. Czyś Ty przypadkiem nie troll? uważam też,ze książka jest rewelacyjna,ale trzeba ją przeczytać,żeby coś na jej temat powiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
olobolo20 Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 31.01.09, 18:26 Sceptycyzm jest cenną postawą. Oznacza powątpiewanie, przedstawianie różnorakich argumentów - za i przeciw, czyli - używanie ludzkiego rozumu. Niestety, niektórym osobom tylko wydaje się, że są sceptykami, bo w poszukiwaniu prawdy zatrzymują się na jakiejś zawiłości logicznej, sądząc, że przemawia ona za ich stanowiskiem, podczas gdy - rozwikłana - mogłaby sugerować coś zgoła innego... Po pierwsze - błędem jest przekonanie, że tylko dieta wpływa na nasze zdrowie, bo do tego dochodzą czynniki takie jak: środowisko, w jakim żyjemy, tryb życia, stan psychiczny, rozwój osobniczy i obciążenia genetyczne. Wobec tego, nie można na podstawie samej diety wyciągać wniosków, co do stanu zdrowia danej populacji (jak np. wspomnianych tu Japończyków), nie można także deprecjonować jej roli. Po drugie - dieta starotestamentowa, koszerna była "opracowana" przed ponad trzema tysiącami lat na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu mógł się zmienić np. stopień toksyczności organizmów niektórych zwierząt (jak chociażby ryb morskich). Wiele jej zaleceń może jednak wydawać się aktualnymi. Jeżeli dieta ta pomogła w powrocie do zdrowia autorowi - "nieuleczalnie" chorej osobie, to jest to na pewno wskazówka dla osób w podobnej sytuacji, czy aby nie byłoby warto tej diety wypróbować... Każdemu może szkodzić co innego - jednemu gluten, innemu mleko, jeszcze innemu soja, i każdy musi indywidualnie układać własną dietę. Ja zamierzam przeczytać tę książkę i, jeśli mnie przekona, spróbować przejść na polecaną dietę. Może okaże się, że dieta Żydów (i chyba też w pewnym stopniu Egipcjan, bo Mojżesz wiele nauczył się od ich kapłanów) jest dobra także dla, śmiem twierdzić, homo sapiens z środkowo-wschodniej Europy na początku trzeciego tysiąclecia? Pozdrawiam i życzę więcej wyrozumiałości dla cudzych poglądów! Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: welnistoskorzyzm 02.02.09, 21:10 olobolo20 napisał: > Po pierwsze - błędem jest przekonanie, że tylko dieta wpływa na > nasze zdrowie, bo do tego dochodzą czynniki takie jak: środowisko, w > jakim żyjemy, tryb życia, stan psychiczny, rozwój osobniczy i > obciążenia genetyczne. Wobec tego, nie można na podstawie samej > diety wyciągać wniosków, co do stanu zdrowia danej populacji (jak > np. wspomnianych tu Japończyków), nie można także deprecjonować jej > roli. Kolega rozumiem najprawdziwszy Zyd z samego Izraela do nas pisze? > Po drugie - dieta starotestamentowa, koszerna > była "opracowana" przed ponad trzema tysiącami lat na Bliskim > Wschodzie. Od tego czasu mógł się zmienić np. stopień toksyczności > organizmów niektórych zwierząt (jak chociażby ryb morskich). Bardzo cenna uwaga. Wystarczy przeciez jesc ryby majacy 3000 lat (dostepne w GS w puszkach o nazwie "sledz galilejski") i spoko, zero rteci i dioksyn. >Jeżeli dieta ta > pomogła w powrocie do zdrowia autorowi - "nieuleczalnie" chorej > osobie, to jest to na pewno wskazówka dla osób w podobnej sytuacji, > czy aby nie byłoby warto tej diety wypróbować... Jest to wskazowka dla innych szarlatanow piszacych podobne poradniki ze ozdobienie wlasnych wypocin wyssanym z palca przykladem podziala na pewna liczbe welnistoskorcow kretorogich. >Każdemu może > szkodzić co innego - jednemu gluten, innemu mleko, jeszcze innemu > soja, i każdy musi indywidualnie układać własną dietę. Jak np. goraz z Murzasichla co to zamiast ziemniorow z kapuchom przeszedl na wlasnorecznie przyrzadzane sushi i marokanskje tajiny w dni swiateczne z wlasnorecznie packanymi fajitas. Taki goral-eksperymentator multikuluralista. > > Ja zamierzam przeczytać tę książkę i, jeśli mnie przekona, >spróbować przejść na polecaną dietę. O, to juz uwagi o indywidulanym doborze diety przestaly byc wazne? > Może okaże się, że dieta Żydów (i chyba > też w pewnym stopniu Egipcjan, bo Mojżesz wiele nauczył się od ich > kapłanów) Za to kaplani egipscy nic sie od Mojzesza nie nauczyli. Ba, w pismiennictwie egipskim brak jakiejkolwiek iformacji o ucieczce jakis tam panie Izraelczykow z Egiptu. > jest dobra także dla, śmiem twierdzić, homo sapiens z > środkowo-wschodniej Europy na początku trzeciego tysiąclecia? Na pewno jest swietna. Polecam ja 100% szczegolnie jesli diete praktykuje sie rownolegle z medycyna z tego samego okresu. Kal krokodyla do okladania ran troche trudno zdobyc ale kto wie, moze jakies zoo poratuje? Odpowiedz Link Zgłoś
tata.zbiggy Re: welnistoskorzyzm 03.02.09, 08:04 > Za to kaplani egipscy nic sie od Mojzesza nie nauczyli. Ba, w pismiennictwie > egipskim brak jakiejkolwiek iformacji o ucieczce jakis tam panie Izraelczykow z > Egiptu. no i być może przez to państwo faraonów upadło, jaki był stan zdrowia w Egipcie pisał kiedyś dr M. Eades na swoim blogu . > Na pewno jest swietna. Polecam ja 100% szczegolnie jesli diete praktykuje sie > rownolegle z medycyna z tego samego okresu. Kal krokodyla do okladania ran > troche trudno zdobyc ale kto wie, moze jakies zoo poratuje? no a tutaj próba dowcipkowania, ale bez wcześniejszej próby zapoznania się z tą dietą biblijną - proszę mi przedstawić fakty - co ta biblijna dieta poleca, czego zabrania, to wtedy otworzy się pole do dyskusji czy jest sensowna. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: welnistoskorzyzm 03.02.09, 10:12 tata.zbiggy napisał: > > Za to kaplani egipscy nic sie od Mojzesza nie nauczyli. Ba, w > pismiennictwie > > egipskim brak jakiejkolwiek iformacji o ucieczce jakis tam panie > Izraelczykow z > > Egiptu. > > no i być może przez to państwo faraonów upadło, Jak rozumiem w przeciwienstwie do starozytnego Izraela ? >jaki był stan > zdrowia w Egipcie pisał kiedyś dr M. Eades na swoim blogu . To co jakis bubek pisze na blogu malo mnie obchodzi. Gosc badal szkielety i mumie egipskie i to opublikowal? Nie? No to dziekasy. > no a tutaj próba dowcipkowania, ale bez wcześniejszej próby > zapoznania się z tą dietą biblijną - proszę mi przedstawić fakty - > co ta biblijna dieta poleca, czego zabrania, to wtedy otworzy się > pole do dyskusji czy jest sensowna. Pisalem wyzej -> owoce morza maja mniej rteci a i pewnie dioksyn niz ryby. Odpowiedz Link Zgłoś
danyboj A gdzie to kupić? 13.05.09, 15:52 Czy ktoś może wie, gdzie tę książkę można kupić? Sam ją kiedyś przeczytałem i jest sensowna, teraz chciałem kupić, kiedyś widziałem ją w Empiku, ale jej nie ma. Gdzie jest do dostania? Odpowiedz Link Zgłoś
alimentaris Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 13.07.09, 16:46 Witam. Jaką lekarz lekarz postawił diagnozę w przypadku żołądka i jelita grubego? Bedzie to niezbędne przy doborze odpowiedniej diety.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
concept_business Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 06.09.09, 19:20 Czytałem tę książkę i bardzo polecam każdemu do przeczytania, właściwe odżywianie opisane w tej książce, tzn sposoby odżywiania się podane zgodnie z wolą naszego Boga , który nas stworzył i zalecił swojemu ludowi spożywanie takich pokarmów, które są właściwe dla naszego organizmu i nie wywołują schorzeń, z którymi borykają się narody tej ziemi, jedząc zmodyfikowane pokarmy, informacje w niej zawarte pomogą każdej osobie dostosować swoją dietę, oczyścić i przywrócić swój organizm do właściwego funkcjonowania. Autor książki omawia wszystkie dostępne na świecie diety i sposoby żywieniowe świata popierając się badaniami naukowymi i opisem Biblijnym. Zawarta na końcu książki 40-dniowa dieta pomoże każdemu dokonać właściwego wyboru w swoim życiu dotyczącego kontroli nad tym co wkładamy do swoich ust i jaki ma to skutek dla naszego organizmu i jego zdrowia. Raz jeszcze polecam każdemu Dietę Stwórcy do przeczytania. Wtedy zmienisz swoje zdanie i otworzysz oczy na to czym się otaczasz. Pozdrawiam Mario Odpowiedz Link Zgłoś
kluchucha Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 09.09.09, 22:24 nie chcąc zaśmiecać nowym wątkiem, zwracam się do Was tutaj, czy mieliście do czynienia z tą książką - selkar.pl/101_sposobow_aby_nie_jesc_po_kolacji_nancy_butcher_p_1 18970.html ? mam okropny problem z podjadaniem między posiłkami, a zwłaszcza podczas wieczornych sesji przed monitorem... cena tej książeczki nie straszy, ale chciałabym się upewnić, czy ktoś coś z niej już wyniósł pożytecznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Po wprowadzeniu w zycie diety stwórcy:-) 07.10.09, 13:54 Odwiedziłam dzisiaj to forum i patrzę,że to już 1,5 roku jak pytałam o ksiązkę. Chciałabym się podzielić co nowego u mnie po wprowadzeniu tej diety w praktyke.Muszę powiedziec,ze jestem z tej diety niesamowicie zadowolona:-)I mam same dobre wiadomości:-) Nie wiem ,czy wcześniej pisałam,ze miałam przewlekłe zapalenie żoładka.Przez 5 lat w kazdym roku gastroskopia i za każdym razem diagnoza-zapalenie żołądka.Powiem szczerze,ze już zgłupiałam jak mam się odzywiac,bo gastrolodzy zalecają białe bułeczki(bo lekkostrawne) warzywka gotowane.Natomiast autor w "diecie stwórcy" zaleca surowe warzywa chleb razowy. Z początku bałam się przejść na tę dietę,ale postanowiłam zaufać Bogu i zacząc odżywiać sie wg tej ksiazki oczywiście nie robić z niej zakonu.Więcej chyba wierzyłam Bogu,ale ta ksiązka miała równiez ogromny wpływ. Ze względu na mój chory zołądek wcześniej praktykowałam dietki ubogo- tłuszczowe.Z tego powodu podejrzewam zaczęły mi się robic polipy w pęcherzyku żółciowym.W "diecie stwórcy"wyczytałam,że tłuszcz jest niezbędny dla organizmu i nawet w chorobach można go jeść.hurrrra!!! uwielbiam tłuszczyk,więc była to dla mnie dobra wiadomośc W rezultacie dałam sobie na luz z dietkami zalecanymi przez gastrologów i zaczęłam jeść białko szczególnie drobiowe,białko tłustych ryb,duzo warzym mimo,ze powodują wzdęcia,oleje,ziarna,czasami chleb razowy włączyłam picie 1 kawy dziennie co jest zabronione przez medycyne naturalna jak i autora książki"Dieta Stwórcy" We wrzesniu zeszłego roku miałam miec wycięty pęcherzyk żółciowy,a przed samą operacją okazało się,że polipy,które rosły zmniejszają się.Operacja dzięki Bogu mnie ominęła.:-) Na wiosnę tego roku poszłam na gastroskopię i okazało się,że żołądek mam zdrowy !!! :-) Wczoraj badałam cholesterol.Wcześniej miałam 260 po diecie spadło mi do 217,a trójglicedydy po prostu super-126.jestem zdrowa,czuję się świetnie tylko muszę z 5 kg schudnąc,bo tak się cieszyłam wolnością w jedzeniu i smacznym jedzonkiem,ze przytyłam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mela777 Re: Po wprowadzeniu w zycie diety stwórcy:-) 08.10.09, 11:21 Dodam jeszcze ,ze ok pół roku jadłam homeostatyczne organizmy glebowe te które autor ksiązki zaleca Odpowiedz Link Zgłoś
joanka741 Re: Po wprowadzeniu w zycie diety stwórcy:-) 25.02.10, 08:22 hejka, a czy możesz mi powiedzieć jak je kupiłaś chodzi mi o te glebowe coś:)) Książke przeczytałam i jak dla mnie jest świetna. Logiczna i sensowna. Nie nawiedzona. Choc oczywiscie opiera się na starotestamentowych zasadach, dosć sprawdzonych (parę tysięcy lat mają);))). To nie chodzi o diety cud, bo mam dla wszystkich bardzo pewna i sprawdzoną informację. WSZYSCY I TAK KIEDYS UMRZEMY-tzn. nasze ciała Bez względu na diety, ale ja chce osobiście cieszyc się silą jak najdłużej:) Szczególnie że jestem chora na cukrzycę. Pozdrawiam i proszę o namiary do zakupu niektórych produktów, najlepiej w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mena773 Re: Po wprowadzeniu w zycie diety stwórcy:-) 11.03.10, 23:48 joanko masz rację,że kiedyś wszyscy umrzemy;-)))znaczy tylko nasze ciała :-) te bakterie kupowałąm przez net w USA znaczy moja koleżanka to robiła bo ja nie wiem jak się za to zabrać teraz to już nie pamiętam z jakiego sklepu,ale jęsli mi przypomnisz peiste@wp.pl to postarm się znaleźć :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_dorota Preparaty homeostatyczne 18.03.10, 09:36 My też razem z mężem wypróbowałam dietę Stwórcy i wiele nam pomogła. Ustabilizowała wypróżnienia, bo z tym mieliśmy największe problemy. Jesteśmy oboje szczupli, więc do odchudzania nie była nam potrzebna. Niestety świąteczne wizyty u rodziny + ileś tam imienin w pracy przypomniały mi, że typowa dla Polaka dieta bardzo nie służy mojemu ciału. Zdobywanie ekologicznych produktów trochę sobie odpuściłam, ale nauczyłam się piec własny pełnoziarnisty chleb pszenny i już nie wyobrażam sobie jedzenia tego chleba ze sklepu. Robimy też sami kefiry i jogurty. Odrzuciliśmy stanowczo wieprzowinę. Półtora reku temu, gdy zaczęłam nie wprowadziłam diety od zera, czyli od I etapu, tylko od razu zastosowałam wszystko z III etapu, co i tak nie było łatwe. Teraz zaczęłam na nowo, ale już z większym doświadczeniem, od I etapu, a brakuje mi głównie preparatów homeostatycznych, bo wcześniej nie podjęłam próby ich zakupienia. Możesz coś więcej na ten temat napisać? Jaką widziałaś różnicę pomiędzy wcześniejszym okresem i kiedy je stosowałaś, i potem, gdy przestałaś? Dlaczego przestałaś Proszę też o namiary na sklep. Odpowiedz Link Zgłoś
yomisiu To jest takie proste 16.03.10, 16:22 mela777 napisała: > Kilka lat nie mogę wyleczyć zapalenia żołądka > oraz problemów z jelitem grubym Przestań jeść mięso i produkty odzwierzęce. To jest takie proste :) Odpowiedz Link Zgłoś
brofran Re: To jest takie proste 17.03.10, 20:57 Gdybyś jomisiu przeczytała chociaz kilka ostatnich postow , to bys wiedziała że własnie produkty zwierzece wyleczyły te dolegliwosci. Urozmaicona nie za obfita dieta + sporo ruchu na swieżym powietrzu to podstawa zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
martinusmyecolife Re: Czy ktoś czytał książke - Dieta Stwórcy? 19.03.10, 12:50 mela777 napisała: > Zastanawiam się,czy warto ja kupić??,czy rzeczywiście pomoże mi w > dojściu do zdrowia?Kilka lat nie mogę wyleczyć zapalenia żołądka > oraz problemów z jelitem grubym Odnośnie problemów z żołądkiem to mogę Ci polecić to co ja od roku stosuję, jest to preparat oparty na wywarze z 26 ziół o nazwie alveo. A jeśli chodzi o książke to nie czytałem, ale jeśli chodzi o stosowanie diet to moje zdanie jest takie, że nie ważne jaka dieta ważne jest aby składała się z produktów naturalnych, wytwarzanych metodą naturalną bez sztucznych barwników, ulepszaczy, polepszaczy itp. Odpowiedz Link Zgłoś