Dodaj do ulubionych

Wylew podpajęczynkowy

IP: *.k.mcnet.pl 02.09.03, 13:32
Kochani pomóżcie,
czy ktos wie cos nt. wylewu podpajeczynkowego (prawdopodobnie z powodu
nadciśnienia tetniczego). Mojej mamie peklo (niby male) naczynie, jak mówią
lekarze ale od zeszłego czwartku włącznie (to juz prawie 5 doba) jest nadal w
półśpiączce. Budzi się gdy się ją obudzi a tak śpi. Nie została w zaden
sposob sparaliżowana, jest świadoma wszystkiego także nie ma uszkodzenia
mózgu. Jak długo może potrwać taki sen? w tym wypadku. Prosze o wszelkie info
na ten temat.
Obserwuj wątek
    • ahorn Re: Wylew podpajęczynkowy 02.09.03, 21:11
      Moja mama miała coś podobnego. Obajwy podobne, a dodatkowo miała lekki paraliż
      mowy (jeśli tak można to określić). Przy obecnej diagostyce mam wrażenie, że
      dobrze byłoby zrobić jej tomografię komputerową głowy. Moja, z racji tego, że
      rzecz się działa ładnych parę lat temu, miała robioną bodajże angiografię
      naczyń mózgowych (do naczyń podaje się substancję kontrastową i wykonuje
      zdjęcie rentgenowskie). Efektem tego badania było wykrycie tętniaka mózgu
      (ściana naczynia w pewnym miejscu jest cieńsza i pod wpływem choćby ciśnienia
      tworzy się swego rodzaju uwypuklenie - banieczka, która w skrajnych
      przypadkach pęka i jest przyczyną wylewu, w mniej skrajnych "przecieka". W
      przypadku mojej mamy konieczna była operacja - zakończona powodzeniem.
      PS. nie jestem lekarzem więc to, co spotkało moją mamę jest zapewne jedną z
      możliwości. Tak czy inaczej mam jednak wrażenie, że dodatkowe badania głowy na
      pewno nie zaszkodzą - zasugeruj takie rozwiązanie lekarzowi, pytaj - dopytuj
      się o przyczynę.

      Pozdrawiam.
    • Gość: medka Re: Wylew podpajęczynkowy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.03, 22:42
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Kochani pomóżcie,
      > czy ktos wie cos nt. wylewu podpajeczynkowego (prawdopodobnie z powodu
      > nadciśnienia tetniczego). Mojej mamie peklo (niby male) naczynie, jak mówią
      > lekarze ale od zeszłego czwartku włącznie (to juz prawie 5 doba) jest nadal
      w
      > półśpiączce. Budzi się gdy się ją obudzi a tak śpi. Nie została w zaden
      > sposob sparaliżowana, jest świadoma wszystkiego także nie ma uszkodzenia
      > mózgu. Jak długo może potrwać taki sen? w tym wypadku. Prosze o wszelkie
      info
      > na ten temat.


      jesli nie ma ubytkow neurologicznych, po obudzeniu jest w pelnym kontakcie- to
      bardzo dobrze. w tej chwili (5-6 dzien) jest to okres najciezszy dla Twojej
      mamy- okres najwiekszego obrzeku mozgu, moze ponadto pojawic sie skurcz naczyn
      krwionosnych. po ok. 2tyg- stan mamy powinien sie zaczac poprawiac (jesli nie
      bedzie komplikacji- np ponwnego krwotoku). jesli nie miala do tej pory
      robionej angiografii- to na pewno zostanie wykonana po tym czasie i jesli
      stwierdzi sie tetniaka- skierowana na operacje.
      trzymaj sie- na pewno wszystko bedzie dobrze.
      pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka