29.03.08, 17:13
witam, potrzebuje powaznej porady, a wiadomo, ze kto pyta, nie bladzi :) mam
26 lat i jestem b. szczuply. jestem przekonany, ze to niedostateczny poziom
testosteronu, juz nawet nie chodzi tylko o te niska wage (60 kg przy 180 cm
wzrostu), ale np. nie mam takiego wyraznego zarostu na twarzy. niby norma to
pojecie wzgledne i nie kazdy musi byc zaraz owlosiony jak malpolud, ale sa
jakies granice. w liceum jeszcze moglem miec nadzieje, ze pozniej nadrobie,
ale ten czas jak dotad nie nadchodzi. chcialbym to zmienic. ktos ma jakis
rozsadny pomysl? z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: gruby ;) 29.03.08, 17:15
      a cóz doradził ci lekarz rodzinny?
      • czarnobialyszary Re: gruby ;) 29.03.08, 18:11
        a dawno juz bylem, ze dwa lata temu.. jedna baba mnie wygonila, nakrzyczala, ze
        mam byc silny facet itd. (k.mac), inna dala mi jakies leki na zylaki, wtedy to
        mowilem raczej o zylakach
        • minniemouse Re: gruby ;) 29.03.08, 23:43
          przeciez teraz modele to same szkielety - poza tym licza sie miesnie
          nie tluszcz. idz na silownie i do dietetyka niech ten ustali ci
          jakas diete stosowna do budowania miesni. z grubsza moge powiedziec
          ze bedziesz potrzebowal protein i weglowodanow. to zapewni ci
          atrakcyjna budowe.

          co do zarostu - idz do endokrynologa, ale po co ci wiecej zarostu.

          Minnie
    • kol.3 Re: gruby ;) 30.03.08, 13:38
      Z moich obserwacji życiowych wynika, że pan który ma słaby zarost ma
      mocną czuprynę i łysina mu w późniejszym wieku nie grozi. I na
      odwrót - pan z mocnym zarostem łysieje szybko. Dla wielu panów
      łysina to czarna rozpacz. Ja bym się słabym zarostem nie przejmowała.
      Waga ciala zależy nie tylko od masy mięśniowej ale i od kośćca. Sa
      grubokościści i drobnokościści. Ci ostatni zawsze będą ważyć mniej.
      Można trenować cokolwiek, można się poradzić lekarza.
      Raczej nie kombinuj samodzielnie z hormonami w odżywkach dla
      mięśniaków.
      • rumnieburak Re: gruby ;) 30.03.08, 18:48
        kol.3 napisała:

        > Z moich obserwacji życiowych wynika, że pan który ma słaby zarost ma
        > mocną czuprynę i łysina mu w późniejszym wieku nie grozi. I na
        > odwrót - pan z mocnym zarostem łysieje szybko. Dla wielu panów
        > łysina to czarna rozpacz.

        To właśnie wynika bezpośrednio z poziomu testosteronu. Wysoki poziom to łysienie (ale w łóżku może więcej :), niski poziom to piękna czupryna....

        > Ja bym się słabym zarostem nie przejmowała.
        > Waga ciala zależy nie tylko od masy mięśniowej ale i od kośćca.

        60kg przy 180 cm to strasznie mało :/ Wydaje mi się, że to już nie jest kwestia hormonów czy grubości kości (kobiety przy takim wzroście ważą więcej). Koleś musi zacząć się ruszać i zbudować trochę mięśni.
    • czarnobialyszary Re: gruby ;) 31.03.08, 11:43
      przede wszystkim dzieki serdeczne za zainteresowanie sie moim przypadkiem. czuje
      sympatie, kiedy ktos stara sie doszukiwac korzysci w takiej sytuacji jak moja,
      pozwole sobie jednak w tym miejscu dopowiedziec co nieco. chcialbym tez
      podkreslic, ze jak na razie reakcje, z jakimi sie spotykalem, to glownie
      udawanie, ze problem w ogole nie istnieje. co prawda mama poradzila mi, zebym
      zrobil badanie krwi, ale co ma piernik do wiatraka? krew zawsze mialem w
      porzadku. zreszta nie wiem jak mam sobie pomoc, stad ten moj rozpaczliwy - moze
      troche na wyrost - post. i jeszcze raz dzieki, za powazne potraktowanie.

      ad rem: oczywiscie to nie jest tak, ze sie wystrzegam tych miesni. choc
      przyznaje, ze zawsze wolalem sporty aerobowe. jednak w okresie dojrzewania
      organizm sam sie rozrasta, zwlaszcza chlopcy meznieja. przyczyny takiej budowy u
      mnie moga byc rozne, trudno mi to jednoznacznie ustalic, zreszta nie wydaje mi
      sie to teraz takie istotne (np. moi rodzice maja zupelnie "poprawna" budowe,
      chociaz moja siostra juz raczej jest drobna, ale u dziewczyn to nie jest takie
      nadzwyczajne). tak wiec samego ruchu nigdy mi specjalnie nie brakowalo. powiem
      wiecej, sport to moja pasja od urodzenia, zawsze trenowalem amatorsko, mniej lub
      bardziej regularnie. 3 lata temu zauwazylem, ze fizycznie nie daje rady i
      pozniej na codzien czulem sie niepokojaco przemeczony. na jakis czas zupelnie
      przestalem trenowac cokolwiek, myslalem nawet, ze wkrotce wyladuje w szpitalu.
      wtedy zmienilem diete i jakos doszedlem do siebie, wrocilem nawet do sportu. i
      do dzisiaj roznie bywa pod wzgledem kondycyjnym, raz lepiej, raz gorzej. mam
      natomiast wyrazna tendencje do ograniczania wiekszego wysilku oraz zupelnie nie
      nadaje sie do pracy fizycznej rekami, dzwigania itp. ani tez na silownie, bo
      pecznieja mi zyly na rekach. zreszta co ja mam chodzic na silownie, jak
      wykluczone jest nawet zwykle podnoszenie hantli w domowym zaciszu? od dluzszego
      czasu dzien w dzien zwracam uwage, zeby podnosic rece, zeby krew mi odplywala z
      rak i przedramion :/
      prosze o wypowiedz szczegolnie w odniesieniu do ostatniej czesci. samodzielnie
      nic zamierzam kombinowac z zadnymi odzywkami. jakos tam zawsze akceptowalem
      swoje cialo, ale ostatnio mam wrazenie, ze nie moge dluzej ignorowac pewnych rzeczy.
      PS na lysine nie narzekam :) marna to jednak pociecha wobec powyzszego.

      • minniemouse Re: gruby ;) 01.04.08, 11:25
        hmm, ten okres kiedy nie dawales rady fizycznie to rzeczywscie
        wskazuje ze byc moze jakas organiczna przyczyna tego jest.
        byc moze nalezy zaczac szukac od diety, skoro po zmianie byla
        poprawa. a co zmieniles?

        badania krwi robi sie wlasnie po to zeby stwierdzic czy w organizmie
        nie zachodza jakies procesy chorobowe, wiec sluchaj sie mamy i rob
        te badania. mam nadzieje ze bedziesz sukal lekarza ktory potraktuje
        twoje objawy powaznie.

        to dziwne zeby tak znienacka opasc z sil.

        jest np. taka choroba co sie nazywa celiaka, nie mozna jesc glutenu
        i wlasnie zmiana diety poprawia samopoczucie:
        pl.wikipedia.org/wiki/Celiakia
        tak tylko strzelam slepo bo wspomniales o zmianie diety ale nie
        sugeruje ze to masz.

        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka