Dodaj do ulubionych

zdrętwiały palec

11.09.03, 15:53
Od tygodnia mam zdrętwiały mały palec u ręki ( połowa, zewnętrzna część). Gdy
dzisiaj niosłam zakupy to bolał mnie w tym miejscu jakby nerw. Co to może być
i do jakiego lekarza mam iść?
Obserwuj wątek
    • Gość: monia Re: zdrętwiały palec IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 12.09.03, 01:19
      mniej do siaty ładuj to pomoże
    • Gość: s Re: zdrętwiały palec IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 12.09.03, 11:57
      Ja mam dokładnie to samo od dłuższego czasu(zaczęło mi się jak któregos dnia
      siedziałam na kanapie przed telewizorkiem i przez dłuzszy czas podpierałam się
      ręką).Tak mam spokój ,ale od tamtego czasu jak tylko oprę rękę na łokciu robi
      mi się to co Tobie . Proponuje nie nadwyrężać ręki , powinno z czasem
      minąć.Pozdrawiam
      • Gość: filomenka Re: zdrętwiały palec IP: 2.5.STABLE* / 217.11.143.* 12.09.03, 12:14
        Mam to samo od tygodnia, mały palec u prawej ręki. Opiram się na łokciu o
        biurko, i jak tylko się oprę, to zaczyna drętwieć. Zastanawiam się, czy jest
        tam może jakiś nerw, który ma już dość tej podpartej pozycji? Czy może iść do
        neurologa, albo co?
        • Gość: s Re: zdrętwiały palec IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 12.09.03, 12:28
          Gość portalu: filomenka napisał(a):

          > Mam to samo od tygodnia, mały palec u prawej ręki. Opiram się na łokciu o
          > biurko, i jak tylko się oprę, to zaczyna drętwieć. Zastanawiam się, czy jest
          > tam może jakiś nerw, który ma już dość tej podpartej pozycji? Czy może iść
          do
          > neurologa, albo co?

          Ja narazie czekam, staram sie nie opierać( moze za często tak siedzimy ,
          wydaje mi się, że to na pewno jest nerw)i nie nadwyrężać , chyba powinno
          przejść( jak troche ręka "odpocznie") Pozdrawiam
          • Gość: filomenka Re: zdrętwiały palec IP: 2.5.STABLE* / 217.11.143.* 12.09.03, 13:19
            Pozdrawim Cię również, miło wiedzieć, że nie jest się samemu! Ja jako rasowy
            hipochondryk rozpoznałam już sobie w związku z tym palcem guza mózgu. Teraz
            troszkę wyluzowałam, dzięki!
    • aaa961 Re: zdrętwiały palec 12.09.03, 14:02
      Byłam w aptece. Farmaceutka powiedziała, że może to być brak potasu i magnezu w
      organiżmie i dała (Magnokal). Może to też być na tle nerwowym.
      • Gość: filomenka Re: zdrętwiały palec IP: 2.5.STABLE* / 217.11.143.* 12.09.03, 14:22
        Aaaaa, no to wszystko jasne! Ja mam za mało i jednego i drugiego. Od wczoraj
        dożywiam się tym co rano.
        Pozdrowionka!
    • halszka2 Re: zdrętwiały palec 14.09.03, 13:09
      Coś chyba jest na rzeczy z tymi witaminami, lub mikroelementami.
      Przypomniałam sobie ,ze też przez dosyć długi czas drętwiały mi palce u
      dłoni. To zdarzało się, gdy ułożyłam się w niewygodnej pozycji, lub
      przygniotłam rękę w czasie snu. Niepokoiło mnie to, ale nie byłam z tym u
      stosownego doktora. Źródło tej dolegliwości przypisywałam jakimś skrzywieniom
      kręgosłupa ( bo kto ich nie ma) .Nie potrafię powiedzieć od kiedy zniknęły te
      drętwienia. Ale faktem jest ,że od ponad roku systematycznie zażywałam
      Vitafem , a teraz Supradyn . Oprócz ogólnej poprawy mej kondycji zniknął, jak
      rękę odjął mój wieloletni druh trądzik różowaty oraz drętwienia ręki. Już nie
      pamietam kiedy ostatni raz to miałam, a przecież gdyby dręwienia były
      odkręgosłupowe- to ich zniknięcie musiałlby wiązać się za jakimś zabiegiem na
      krzyżu bądź rehabilitacją - a niczego takiego nie było.
      Pozdrawiam
      Halszka
      Pozdrawiam
      Halszka
      • Gość: slo-onko Re: zdrętwiały palec IP: *.telan.pl 14.09.03, 20:45
        trzy lata temu mialam to samo o czym tu piszecie. bylo to mechaniczne
        uszkodzenie nerwu lokciowego. malo tego, ze czulam zdretwienie zewnetrznej
        czesci dloni (lewej) to do tego towarzyszyl okrutny bol. najpierw trafilam do
        neurologa (ze skierowaniem), on skierowal mnie na badanie EMG. polega to
        wkluciu igiel w pewne miejsca dloni i za posrednictwem pradu przeprowadzajacy
        odczytuje czy nerw jest czuly czy tez nie. moj byl zupelnie ze tak powiem
        prawie martwy. potem dostalam skierowanie na fizyko-terapie. mazase wodne,
        ultradzwieki i inne cuda. chodzilam na to 2 miesiace. bez skutku. az wreszcie
        pomogl mi masazysta, ktory masowal te reke od lokcia az ku koncowi palcow, ok
        15 wizyt. nie powiem zeby jak reka odjal ale pomoglo na tyle, ze moglam
        normalnie funkcjonowac. niby tylko lewa reka ale baaardzo niezbedna. czasami
        naczynia z niej wypadaly bo nic nie czulam, zupelnie nic.
        • Gość: S. Re: zdrętwiały palec IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 14.09.03, 22:12
          Gość portalu: slo-onko napisał(a):

          > trzy lata temu mialam to samo o czym tu piszecie. bylo to mechaniczne
          > uszkodzenie nerwu lokciowego. malo tego, ze czulam zdretwienie zewnetrznej
          > czesci dloni (lewej) to do tego towarzyszyl okrutny bol. najpierw trafilam
          do
          > neurologa (ze skierowaniem), on skierowal mnie na badanie EMG. polega to
          > wkluciu igiel w pewne miejsca dloni i za posrednictwem pradu
          przeprowadzajacy
          > odczytuje czy nerw jest czuly czy tez nie. moj byl zupelnie ze tak powiem
          > prawie martwy. potem dostalam skierowanie na fizyko-terapie. mazase wodne,
          > ultradzwieki i inne cuda. chodzilam na to 2 miesiace. bez skutku. az
          wreszcie
          > pomogl mi masazysta, ktory masowal te reke od lokcia az ku koncowi palcow,
          ok
          > 15 wizyt. nie powiem zeby jak reka odjal ale pomoglo na tyle, ze moglam
          > normalnie funkcjonowac. niby tylko lewa reka ale baaardzo niezbedna. czasami
          > naczynia z niej wypadaly bo nic nie czulam, zupelnie nic.


          A czy teraz już jest wszystko ok., czy nieraz jeszcze ręka daje o sobie znać?
          Ja jak powyżej pisałam drętwieje mi mały palec u lewej ręki jak podpieram sie
          na łokciu , ale od niedawna też zewnętrzna część ręki nieraz drętwieje i nie
          wiem czy narazie przeczekać czy cos to pomoże jeśli np. będę się starała nie
          nadwyrężać tej ręki czy już teraz iść do lekarza? Pozdrawiam
          • Gość: slo-onko Re: zdrętwiały palec IP: *.telan.pl 15.09.03, 20:28
            Gość portalu: S. napisał(a):
            > A czy teraz już jest wszystko ok., czy nieraz jeszcze ręka daje o sobie znać?
            > Ja jak powyżej pisałam drętwieje mi mały palec u lewej ręki jak podpieram
            sie
            > na łokciu , ale od niedawna też zewnętrzna część ręki nieraz drętwieje i nie
            > wiem czy narazie przeczekać czy cos to pomoże jeśli np. będę się starała
            nie
            > nadwyrężać tej ręki czy już teraz iść do lekarza? Pozdrawiam

            Daje na tyle znac o sobie, ze czuje czasami lekkie mrowienie i jakby
            zdretwialy koniuszek malego palca.
            Moze dodam jeszce tyle, ze to dzialo sie przed trzema laty ale czulam bol,
            odretwienie, bezwlad przez okres ok 6 miesiecy. Lekarz powiedzial mi, ze taki
            uszkodzony nerw odbudowuje sie 1 mm miesiecznie. I jak mi wyliczyl mialo to
            trawc ok jednego roku. I tak mniej wiecej tyle czasu to trawalo. Przy czym z
            miesiaca na miesiac po skonczeniu wizyt u masazysty czulam poprawe. Dzis jest
            OK, moge chwytac i przedewszystkim czuje, ze mam te dlon. Ale tez i nie mialam
            tych objawow o ktorych piszesz, ze przy podpieraniu sie czujesz dretwienie. Ja
            nie czulam nic bo nie czulam swojej dloni. jesli u Ciebie jest to uszkodzenie
            (moze w mniejszym stopniu) to warto poczekac, poniewaz (z tego co sie
            orientuje) nie ma srodkow farmakologicznych. sama mialam serie zastrzykow
            skaldajacych sie z B 12 i pyralginu i NIC! po prostu nerw musi sie sam
            odbudowac lub mu pomoc zabiegami czyli fizykoterapia. ale to nie znaczy, ze
            musisz miec to samo co ja. i zycze CI, zeby to nie byl uszkodzony nerw.
            pozdrawiam
            • Gość: S. Re: zdrętwiały palec IP: *.widzew.net / 10.20.23.* 15.09.03, 20:40
              Gość portalu: slo-onko napisał(a):

              > Gość portalu: S. napisał(a):
              > > A czy teraz już jest wszystko ok., czy nieraz jeszcze ręka daje o sobie zn
              > ać?
              > > Ja jak powyżej pisałam drętwieje mi mały palec u lewej ręki jak podpieram
              > sie
              > > na łokciu , ale od niedawna też zewnętrzna część ręki nieraz drętwieje i n
              > ie
              > > wiem czy narazie przeczekać czy cos to pomoże jeśli np. będę się starała
              > nie
              > > nadwyrężać tej ręki czy już teraz iść do lekarza? Pozdrawiam
              >
              > Daje na tyle znac o sobie, ze czuje czasami lekkie mrowienie i jakby
              > zdretwialy koniuszek malego palca.
              > Moze dodam jeszce tyle, ze to dzialo sie przed trzema laty ale czulam bol,
              > odretwienie, bezwlad przez okres ok 6 miesiecy. Lekarz powiedzial mi, ze
              taki
              > uszkodzony nerw odbudowuje sie 1 mm miesiecznie. I jak mi wyliczyl mialo to
              > trawc ok jednego roku. I tak mniej wiecej tyle czasu to trawalo. Przy czym z
              > miesiaca na miesiac po skonczeniu wizyt u masazysty czulam poprawe. Dzis
              jest
              > OK, moge chwytac i przedewszystkim czuje, ze mam te dlon. Ale tez i nie
              mialam
              > tych objawow o ktorych piszesz, ze przy podpieraniu sie czujesz dretwienie.
              Ja
              > nie czulam nic bo nie czulam swojej dloni. jesli u Ciebie jest to
              uszkodzenie
              > (moze w mniejszym stopniu) to warto poczekac, poniewaz (z tego co sie
              > orientuje) nie ma srodkow farmakologicznych. sama mialam serie zastrzykow
              > skaldajacych sie z B 12 i pyralginu i NIC! po prostu nerw musi sie sam
              > odbudowac lub mu pomoc zabiegami czyli fizykoterapia. ale to nie znaczy, ze
              > musisz miec to samo co ja. i zycze CI, zeby to nie byl uszkodzony nerw.
              > pozdrawiam


              Dziękuję Ci za odpowiedź i również gorąco pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka