Dodaj do ulubionych

Guzy na tarczycy

04.06.08, 09:54
Czy przy guzach na tarczycy konieczna jest operacja? Konieczne jest
usunięcie tarczycy?
Jak żyje się z guzami a jak po usunięciu?
Mojej mamie (chorowała na nadczynność tarczycy, później na
niedoczynność) przy rutynowych badaniach zrobiono USG i wykryto te
guzy. Pierwsza biopsja "nie wyszłą", więc po drugiej z wynikami i
mamą weszłam do lekarza by zapytać co to oznacza. Okazało się,ze nie
jest źle, wykryto zbitą tkankę, coś tam z krwią ale nie ma
podejrzanych tkanek. Jednak lekarz wysłał mamę na następną biopsję.
Po pierwszej i po tej ostatniej mama czuje się fatalnie - boli ją
głowa przez ponad 2 tygodnie i odczuwa tarczycę. Kategorycznie
stwierdziła,że na następne badania już się nie zgodzi. Nie zgadza
się też na operację. Laekarz - jak to lekarz - mówi,że da
skierowanie na operację i wszystko powie nam chirurg!!! Typowe.
Proszę o jakieś informacje.
Mieszkam w innym niż mama mieście. KOlega załatwił mi wizytę u
jakiejś pani profesor ale ona nie chce rozmawiac ze mną, chce by
mama zrobiła u niej badania i wtedy będzie rozmawiała. Mama
kategorycznie odmawia.
Obserwuj wątek
    • bardu Re: Guzy na tarczycy 04.06.08, 11:38
      To wszystko zależy, jakiego rodzaju są guzy. Ja mam takowe już od kilkunastu
      lat. Chodzę regularnie na konrole i na szczęście jeszcze żaden lekarz nie
      sugerował operacji. Jednak gdyby była taka decyzja lekarza, pewnie bym się
      zdecydowała.
    • 1memorka Re: Guzy na tarczycy 04.06.08, 12:18
      Jestem z Krakowa, służę radą.
      Ja miałam 5 guzków i mam już wycietą całą tarczycę. Nie można
      panikować i bać się. Należy zaufać endokrynologowi.
      • lena575 Re: Guzy na tarczycy 04.06.08, 16:22
        Moja mama właśnie mieszka w Krakowie. Skierowanie dostałaby do
        szpitala Narutowicza. Chcę wziąć to skierowanie i z mamą porozmawiać
        z chirurgiem (nawet wbrew woli mamy).
        Czy możesz coś więcej napisać? Jak się czujesz po operacji? Jak żyje
        się bez tarczycy? Gdzie i kto cię operował? A może masz namiar na
        tego chirurga?
        Dziekuję za odpowiedź.
        • 1memorka Re: Guzy na tarczycy 04.06.08, 20:48
          Oczywiscie, ze moge podac namiary na tego super majstersztyka -
          chirurga, ale na priv. Operowana byłam w szp. Narutowicza, tam są
          specjalisci od tarczycy. Doskonała opieka. Robią kilka takich
          operacji dziennie i naprawde nie ma czego się bać bo są w tym
          dobrzy. Moja operacja udała się. Nie mam powikłań i czuje sie coraz
          lepiej.
          Pisz na: 1memorka@gazeta.pl
          • 1memorka Re: Guzy na tarczycy 04.06.08, 20:58
            Acha, ja od razu mówie, że nie bede intrpretowała wyników mamy ani
            ją namawiała, bo od tego są specjaliści. Ja moge podac tylko namiary
            na nich i napisac gdzie robiłam badania (biopsje, USG...)jak
            przebiegała moja operacja , kto operował u kogo się lecze i jak no i
            takie tam ogóły.
    • agnusza Re: Guzy na tarczycy 06.06.08, 00:33
      Mam 26 lat.W wieku 23 wykryto u mnie torbiel i guzka. Przez pół roku "tułałam się" po lekarzach i zasięgałam opinii co dalej. Czas straszny ze wzgledu na samopoczucie - zupełnie rozregulowana gospodarka hormonalna, różnice w masie ciała a przedewszyskim ciągłe wahania emocjonalne (współczuję bliskim:). Dzięki znajomy dostałam namiary na wspaniałych specjalistów endokrynologa oraz chirurga. Przez rok byłam przygotowywana hormonalnie do operacji, w międzyczasie wykonywano kolejne badania (m.in. BCA- czułam się po niej bardzo dobrze, lekarz wówczas usunął mi całą ilość płynów które nagromadziły się w torbieli - w ciągu tygodnia płyn się odnowił).
      Operację wspominam niezwykle miło (dawno się tak nie wyspałam jak w szpitalu:)). Po operacji (usunięto mi prawy płat tarczycy oraz przytarczyczki) nie wystąpiły żadne kąplikacje - mam całe struny głosowe, zabliźnienia nie wpłyneły na mój głos. Badanie histopatologiczne nie wykazało niczego groźnego. Od razu po operacji trafiłam w ręce endokrynologa - widywaliśmy się w pierwszym etapie po operacji co miesiąc, obecnie kontrole mam co 3 miesiące. Wszystkie badania oraz kontrole lekarskie są prywatne - ale na zdrowiu oszczędzać nie wolno. Gospodarkę hormonalną udało się uregulować, czuję się bardzo dobrze, nie odczuwam żadnego dyskomfortu z powodu braku tarczycy - muszę tylko pamiętać by rano zażyć euthyrox i odczekać pół godziny do śniadania.
      Nieleczona choroba tarczycy wpływa na wiele organów w naszym ciele - radzę Pani Mamie poszukać godnego zaufania lekarza i nie dać się tej chorobie! Nie zauważanie choroby nie spowoduje, że ona zaniknie. Grunt do dobry lekarz endokrynolog.
      Pozdrawiam
    • tedzik3333 Re: Guzy na tarczycy 26.09.08, 16:06
      czy ktoś ma pojecie co oznacza "przewlekły ziarninujący i resorpcyjny proces
      zapalny z obecnością licznych komórek wielojądrzastych olbrzymich typu około
      ciała obcego". własnie przyszedł do mnie wynik badania histopatologicznego i nie
      mogę rozgryść tego wyniku.
    • free123 Re: Guzy na tarczycy 26.09.08, 21:14
      Przepraszam, że wciskam się w wątek ;)

      Czy słyszałyście coś dobrego o szp. w Wadowicach im. JP2, a propos
      operacji tarczycy ?

      Z kolei moja mama ma jakieś torbiele czy guzki i tam jej polecono
      wykonać zabieg - "czyszczenia" tarczycy.

      Nie jestem z woj. małopolskiego więc nie mam żadnej wiedzy o
      szpitalu, ani moja mama.
      I oczyiwście mam w głowie stereotypy, że dobrzy fachowcy są tylko w
      dużych osrodkach jak np. Kraków.
      Jesli mozecie podzielić sie informacjami, z gory dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka