towel
15.09.08, 15:55
Od 3 miesięcy mam straszne bóle odcinka lędźwiowego kręgosłupa, karku, ramion,
prawej nogi i prawego pośladka, a od około 2 tygodni również prawej ręki, a w
nocy lub po dłuższym wykonywaniu jakiejś czynności tą ręką - drętwienie
palców. Mam pracę przy komputerze i od ponad 2 miesięcy z powodu bólu jestem
na zwolnieniu lekarskim. Jak na razie nie ma żadnej poprawy.
Miałam rezonans magnetyczny szyi i dolnego odcinka kręgosłupa. Oto wyniki:
Opis obrazu rezonansu magnetycznego (MRI) dolnego odcinka kręgosłupa:
MRI pokazuje niewielkie wybrzuszenie dysku przy L5/S1, ale bez znaczącego
połączenia z korzeniem nerwowym. Na L4/5 występuje również OA (Osteoartoza).
W celu złagodzenia bólu wykonano następującą procedurę:
- Znieczulenie ogonowe zewnątrzprzeponowe
- Obustronna blokada stawowa L4/5 i L5/S1
Zastrzyk ten nie przyniósł żadnej poprawy (wykonany był 17 lipca 2008).
Opis obrazu rezonansu magnetycznego (MRI) odcinka szyjnego kręgosłupa:
Występuje utrata normalnej lordozy szyjnej w środkowym i dolnym odcinku
szyjnym. Przyczyną tego jest prawdopodobnie sztywność i/lub skurcze mięśni
szyi. Wydaje się, iż występuje również minimalne wczesne zwyrodnienie dysku
C5/6 i C6/7 i występuje również niewielkie prawe okołośrodkowe wybrzuszenie na
C5/6.
Wygląd pozostałej części odcinka szyjnego jest prawidłowy. Kanał kręgosłupa na
całej długości części szyjnej ma prawidłową objętość. Rdzeń wydaje normalne
oznaki.
Połączenie czaszkowo-kręgosłupowe prawidłowe.
Lekarz chirurg ortopeda, który mnie "leczy" cały czas mi każe brać tabletki
przeciwbólowe (które mi w ogóle nie pomagają i przyczyniają się do mdłości -
ponieważ od wielu lat również problem z żołądkiem i lekarz to wie). Mówi, że
przypadek ten nie kwalifikuje się do operacji i w związku z tym nie może mi
pomóc. Twierdzi, że powinnam wrócić do pracy i napewno będzie bardziej bolało,
ale w końcu przejdzie. Najwyraźniej on nie ma pojęcia co to jest za ból. Ja
próbuje siedzieć w domu przed komputerem żeby zobaczyć czy dałabym radę
pracować i po około godzinie siedzenia z krótkimi przerwami na ćwiczenia co
10-15 minut - ból jest tak nie do wytrzymania, że natychmiast muszę się
położyć, pomasować, posmarować maścią rozgrzewającą i przejść się na spacer -
w przeciwnym przypadku nie jestem w stanie znieść bólu. * godzin w pracy nie
wytrzymałabym napewno.
Mój mąż mnie masuje prawie codziennie, 3 razy w tygodniu chodzę na basen,
ćwiczę kilka razy dziennie - wykonuję ćwiczenia na wzmocnienie mięśni dookoła
kręgosłupa i mięśni karku i nic jak do tej pory nie pomaga. Mam dopiero 28 lat
i nie rodziłam jeszcze dzieci, a mam wrażenie, że w ogóle już nie nadaję się
do pracy i do rodzenia dzieci. Przez tą niemoc i ból zaczynam popadać w
depresję, a od lekarza słyszę tylko to, że mam brać tabletki przeciwbólowe.
Bardzo proszę o rady i opinie czy wynik rezonansu faktycznie wskazuje na to,
że wszystko jest w porządku i że nic się z tym nie da zrobić aby zmniejszyć
ból - tak jak twierdzi lekarz.