Dodaj do ulubionych

Kalibracja pochwy

20.10.08, 14:40
Witajcie. Niedługo moja córeczka bedzie miała kalibracje pochwy. W
dniu zabiegu czy operacji (zwał jak zwał)bedzie mieć 2 latka i tu
pytanie.Czy któraś z Was lub Waszych córeczek miała tak wcześnie
kalibracje? Czy dobrze robie zgadzając sie teraz na to? A może
poczekać aż bedzie starsza?
Obserwuj wątek
    • katarzyna.dziob Re: Kalibracja pochwy 23.10.08, 14:50
      Witaj nasza córeczka miała 3 razy kalibracje pochwy im była starsza tym gorzej
      je przechodziła obecnie wycofaliśmy się z tego . Czekamy aż będzie starsza , bo
      nie radziła sobie z tym psychicznie
    • iwona158 Re: Kalibracja pochwy 24.10.08, 19:17
      Witaj magic391!!! Nasza córeczka miała zabieg kalibracji pochwy
      robiony w wieku 9 miesięcy. Sam zabieg jak i okres po zabiegu
      przeszła rewelacyjnie bez powikłań po 6 dniach wyszła do domku.
      Obecnie ma 7 lat i chodzi do 1 klasy nie ma żadnych probleów.

      Pozdrawiamy gorąco!!!! - iwona158
    • loczek_89 Re: Kalibracja pochwy 05.09.09, 17:38
      Witam! Miałam pierwszą kalibracje w wieku 5lat.Z tego co wiem kalibracje należy wykonać pierwszy raz do 5 roku życia a dalej to już zależy indywidualnie od osoby.Ja niestety musiałam to przejść jeszcze raz w wieku 16 lat i po 2 latach od operacji dowiedziałam sie jeszcze od urologa że występuje taka możliwość że jeszcze raz będę musiała to przechodzić.Jednak jestem nadziei że to juz nie będzie konieczne.
    • jolla1979 Re: Kalibracja pochwy 10.10.10, 21:57
      Witam, niebawem moją córkę (2 letnią) też czeka kalibracja. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak to wygląda, ile czasu spędza się w szpitalu itd? Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam.
      • super-emilka Re: Kalibracja pochwy 12.10.10, 00:15
        Witam,
        i jeszcze pytanie, pewnie malo profesjonalne, po co sie robi kalibracje pochwy i dlaczego? Czy jesli dziecko mialo plastyke pochwy to mimo wszsytko to sie robi? U wszystkich dzieci? Nasz urolog mowi ze nie ma na razie takiej koneicnzosci - to moze sie to zmienic?
        Pozdrawiam
        • magic391 Re: Kalibracja pochwy 12.10.10, 09:57
          Witam! A wiec moja mala miala zabieg w Warszawie w CZD. Polegalo to na tym ze dziecko jest pod narkoza trwalo to z pol godzinny.Po zabiegu moglam isc do dziecka i czekac az sie przebudzi, musialysmy czekac jeszcze z godzinke czy wszystko bedzie dobrze jesli wypila kubeczek wody i nie zwrocila puscili nas do domu wyznaczajac kolejna wizyte. U nas okazalo sie ze powtorna kalibracja nie jest narazie potrzebna wiec w duchu bardzo sie ciesze.Co bedzie dalej okarze sie jezdzimy do W-wy raz do roku.
          Co do pytania dlaczego to jesli dobrze zrozumialam chodzi o to zeby w przyszlosci mogla wspolzyc i nie odczowac bolu oczywiscie nie jestem tego pewna na 100%.Szczerze mowiac tez bym chciala napewno wiedziec do czego to jest potrzebne!
          Pozdrawiam!|!!!
          • jolla1979 Re: Kalibracja pochwy 12.10.10, 20:45
            magic391 - bardzo dziękuję!! Uspokoiłaś mnie niesamowicie. Już sie bałam, że znowu spędzimy tydzień w szpitalu. Czy moge mieć jeszcze jedno pytanie?
            Jak mała czuła się po tym zabiegu? Bolało ją. Jak było z siusianiem, siedzeniem. Nas czeka długa droga powrotna do domu i martwie się czy da rade tyle usiedziec w samochodzie...
            • magic391 Re: Kalibracja pochwy 13.10.10, 12:10
              Jolla1979 Amelka czula sie bardzo dobrze troszeczke krwawila po zabiegu ale minelo to w pare godzin. Ja jednak dla bezpieczenstwa zostalam jedna nocke w W-wie bo tez mialam dluga droge do domu. Ogolnie dziecko czulo sie normalnie jak przed zabiegiem.A z siusianiem to nie pamietam ale chyba bala sie na poczatku mowila ze bedzie ja bolec, zawsze zmienialam temat i staralam sie wtedy rozmawiac z nia calkiem o czym innym trwalo to moment i zapominala.
              Jak bedziesz miec jakies pytania pisz, zycze wytrwalosci!A przede wszystkim daj znac jak juz bedzie po.
              • jolla1979 Re: Kalibracja pochwy 02.11.10, 20:29
                Jesteśmy już po wszystkim. Rzeczywiście nie było tak strasznie. Najgorsze było czekanie na naszą kolej. Córeczka po wszystkim czuła się zupełnie normalnie. Sam zabieg trwał może z 10-15 minut. Mała szybko doszła do siebie po narkozie (ok 30 minut) i pojechaliśmy do domu. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że lekarz powiedział że wszystko jest w jak najlepszym porządku!!! Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka