Gość: dolores12
IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl
24.10.03, 12:13
Moja mama juz od 3 lat choruje na rzs. Leczono ja po kolei: metotrexatem
(efekty byly, ale uszkodzil watrobe), solami zlota (efekty byly super, ale
lek uszkodzil nerki). Obecnie przyjmuje Sulfazalazin, niestety bez rewelacji,
jest zmuszona do lykania mnostwa srodkow przeciwbolowych i czesto rowniez
Encortonu. Wiele czytalam na temat nowoczesnego leczenia tej choroby lekami
biologicznymi (np Remicade) oraz innymi metodami typu Prosorba, ale obawiam
sie ze sa one niedostepne w Polsce. Czy ktos zna inne sposoby radzenia sobie
z ta choroba. Moze jakies ziola, Vilcacora itp. Pomozcie, prosze!