i.c.sparks
02.11.03, 16:14
Socjaldemokracja przygotowała właśnie projekt złagodzenia ustawy
antyaborcyjnej. Episkopat zarzucił planom SLD polityczną koniunkturalność i
zdecydowanie sprzeciwił się jakiejkolwiek liberalizacji ustawy. Zanim przez
ekrany naszych telewizorów przetoczy się kolejna płomienna batalia o
aborcję, prawo do życia człowieka poczętego i wolność wyboru, przyjrzyjmy
się, co o aborcji, ale także o niespodziewanym macierzyństwie sądzą Polacy.
Wydaje się, że NIE jesteśmy mistrzami w dziedzinie świadomego życia
płciowego. Wśród obaw związanych z relacjami seksualnymi Polacy na pierwszym
miejscu wymieniają niechcianą ciążę. Z badania zrealizowanego przez TNS OBOP
wynika, że obawę taką wyraża aż 65 proc. mężczyzn i 76 proc. kobiet.
Jednocześnie 42 proc. badanych kobiet i mężczyzn deklaruje, że w przypadku
wystąpienia zagrożenia niechcianą ciążą najlepszym wyjściem jest zażycie
tzw. tabletki po stosunku. Tabletki te, dopuszczone do sprzedaży w Polsce,
są przez środowiska mocno katolickie uznane za formę aborcji i potępione
(również jako środki dodatkowo rujnujące kobiece zdrowie?). Największymi
zwolenniczkami takiej tabletki są kobiety z wykształceniem zawodowym (54
proc.) oraz wyższym (46 proc.).
Tylko 32 proc. ogółu respondentów twierdzi, że najlepszym rozwiązaniem w
takiej sytuacji jest urodzenie dziecka. Urodzenie dziecka ma najwięcej
zwolenniczek wśród kobiet z wykształceniem podstawowym oraz kobiet z
wykształceniem wyższym. Opinię taką najczęściej wyrażają mężczyźni z
wykształceniem gimnazjalnym i zawodowym.
Aż 26 proc. Polaków nie ma jasnego pomysłu, co z niechcianą ciążą zrobić. W
tej grupie znajdują się również ci, którzy rozważają jej usunięcie (ponad 4
proc.). Najchętniej niechcianą ciążę usunęliby mężczyźni po podstawówce i po
studiach wyższych (odpowiednio 6 i 5 proc.). Na pomysł taki wpada za to
tylko 2 proc. kobiet z wykształceniem zawodowym i 1 proc. z wykształceniem
wyższym.