Gość: gość moni
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.11.03, 22:25
Witam. Zaczęło sie od języka - moja stomatolog powiedziała, że mam język
włochaty - byłam u periodontologa, zrobiłam test na hiv, wymaz na grzyby -
nic. Przestałam palić papierosy - nic. Potem zaczęło się z gardłem i trwa do
dziś. Do tego język jest obłożony. Gardło boli, ale nie cały czas. Na ścianie
tylnej i po bokach widzę popękane naczynka (jest czerwone) i jakąś wydzielinę
(mam też cały czas katar - pewnie trochę ścieka po scianie. Powiększony węzeł
za uchem, migdały b/z. Cały czas mam wrażenie, że gardło mam zawalone i to mi
przeszkadza do tego stopnia, że mam wrażenie jakiejś przeszkody albo
opuchlizny. Byłam u laryngologa (ów)- nic nie widzą. Dostałam esberitox, vit.
b complex na błony śluzowe i juz. I nic mi nie pomogło.Drugi laryngolog
powiedział, że to refluks przełykowy i kazał isc do gastrologa. Zrobiłam
wyniki krwi. Podobno za słabe wyniki jak na mój wiek (mam 28 lat - rbc 3,93,
wbc 5,98, hgb 12,2, - reszta w normie, ale eozynofile 5,2 %, bazofile - 1,3%;
za niskie alt - 6 (norma 10-60), za niski cukier 68 (norma 70-105), żelzo 50
(norma 40-150), uibc 233 (norma 180-280). No i mam slaby apetyt,słabo się
chyba odżywiam(na szczęście nie chudnę). Jeszcze nie byłam u gastrologa.
Jakos nie czuję, żeby to były dolegliwości gastryczne, nie mam żadnych
objawów - nawet zgagi. Moim zdaniem to alergia (mam ją od 10 lat). Albo może
jeszcze zrobie wymaz z gardła na posiew. Co o tym sadzicie? To strasznie
męczące i trwa już od czerwca. Napiszcie, może ktoś miał podobny problem. Z
góry dziekuję.