nadie91
01.05.09, 16:22
Moje migdały mają otwarte krypty,w których siedzą białe kulki o serowatej
konsystencji o nieprzyjemnym zapachu. Byłam z tym najpierw u lekarza
rodzinnego,który powiedział,że jest to złuszczający się nabłonek migdała i
musze płukac gardło roztworem z wody i soli. Poza tym dostałam leki
homeopatyczne. Nic nie pomogło. Czytałam o tym wiele w Internecie i to,że
lekarz powiedział o złuszczającym się nabłonku migdałka jest bzdurą. Tak jest
im najłatwiej powiedzieć,żeby tylko pozbyć się pacjenta. Poprosiłam go o
wypisanie skierowania do laryngologa, które wypisał mi z wielką łaską,
stwierdzając,że jesgo diagnoza jest bezbłędna. Kiedy wywalczyłam skierowanie i
poszłam do laryngologa dowiedziałam się,że to co mam nie jest złuszczającym
się nabłonkiem a jest to zalegający pokarm w krypcie migdałów. Doktor
powioedziała mi,że jest to wywołane przez częste anginy i antybiotyki. Problem
jest w tym,że ja nie chorowałam czesto na angine i nie przyjmowałam
antybiotyków z byle powodu, bo na szczęsćie moi rodzice przy zywkłym
przeziębieniu nie dawali mi antybiotyków mimo,że lakarz je wypisywał z błahych
powodów. Okazało się,że moi rodzice robili bardzo dobrze,bo kiedy miałam 7 lat
stwierdzono u mnie alergię i wspaniała pani alergolog powiedziała,ze bardzo
dobrze,iz nie bylam leczona antybiotykami. W każdym bądź razie laryngolog
kazała mi płukać gardło roztworem z wody utlenionej. Kiedy wspomniałam o
wycinaniu migdałów,stwierdziła,że z takiego powodu sie ich nie usuwa. Dziwne,
bo czytałam co innego... Teraz jestem zapisana prywatnie do laryngologa, który
jest podobno świetnym specjalistą. Juz niedlugo przekonam sie czy to prawda.
Dobry lekarz wypisałby mi skierowanie na wyciecie,bo jak wiem na moja chorobe
nie ma leków. Nie pomoga płukanki, tabletki,antybiotyki etc. Jesli ich nie
usune,potem może byc tylko gorzej.
Niestety boje się tego zabiegu, a szczegolnie tego jak bedzie po nim. Moze
ktos ma taką sama dolegliwosc? Moze ktos sie tego pozbył i teraz cieszy się
zdrowiem?
Pozdrawiam.