Dodaj do ulubionych

Usuwanie migdałów

01.05.09, 16:22
Moje migdały mają otwarte krypty,w których siedzą białe kulki o serowatej
konsystencji o nieprzyjemnym zapachu. Byłam z tym najpierw u lekarza
rodzinnego,który powiedział,że jest to złuszczający się nabłonek migdała i
musze płukac gardło roztworem z wody i soli. Poza tym dostałam leki
homeopatyczne. Nic nie pomogło. Czytałam o tym wiele w Internecie i to,że
lekarz powiedział o złuszczającym się nabłonku migdałka jest bzdurą. Tak jest
im najłatwiej powiedzieć,żeby tylko pozbyć się pacjenta. Poprosiłam go o
wypisanie skierowania do laryngologa, które wypisał mi z wielką łaską,
stwierdzając,że jesgo diagnoza jest bezbłędna. Kiedy wywalczyłam skierowanie i
poszłam do laryngologa dowiedziałam się,że to co mam nie jest złuszczającym
się nabłonkiem a jest to zalegający pokarm w krypcie migdałów. Doktor
powioedziała mi,że jest to wywołane przez częste anginy i antybiotyki. Problem
jest w tym,że ja nie chorowałam czesto na angine i nie przyjmowałam
antybiotyków z byle powodu, bo na szczęsćie moi rodzice przy zywkłym
przeziębieniu nie dawali mi antybiotyków mimo,że lakarz je wypisywał z błahych
powodów. Okazało się,że moi rodzice robili bardzo dobrze,bo kiedy miałam 7 lat
stwierdzono u mnie alergię i wspaniała pani alergolog powiedziała,ze bardzo
dobrze,iz nie bylam leczona antybiotykami. W każdym bądź razie laryngolog
kazała mi płukać gardło roztworem z wody utlenionej. Kiedy wspomniałam o
wycinaniu migdałów,stwierdziła,że z takiego powodu sie ich nie usuwa. Dziwne,
bo czytałam co innego... Teraz jestem zapisana prywatnie do laryngologa, który
jest podobno świetnym specjalistą. Juz niedlugo przekonam sie czy to prawda.
Dobry lekarz wypisałby mi skierowanie na wyciecie,bo jak wiem na moja chorobe
nie ma leków. Nie pomoga płukanki, tabletki,antybiotyki etc. Jesli ich nie
usune,potem może byc tylko gorzej.
Niestety boje się tego zabiegu, a szczegolnie tego jak bedzie po nim. Moze
ktos ma taką sama dolegliwosc? Moze ktos sie tego pozbył i teraz cieszy się
zdrowiem?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • pelnaszczeka Re: Usuwanie migdałów 01.05.09, 19:24
      > Niestety boje się tego zabiegu, a szczegolnie tego jak bedzie po nim.

      to zalezy w ktorym momencie po nim.

      ja usunelam prawie trzy lata temu, z przyczyn takich samych jak Ty tu opisalas.
      i tez dlugo musialam czekac, zeby ktos mi to zalecil, bo lekarze mnie zbywali
      glupotami.
      na szczescie trafilam w koncu na takiego, ktory zasugerowal usuniecie.

      po zabiegu jest paskudnie, bo zostaja w gardle rany, ktore musza sie zagoic i
      ktore bola przy kazdym lyku.
      ale skoro ja przezylam, to nie wiedzie powodu, zeby inni mieli tego nie przejsc
      :) nie lubie bolu, bardzo mnie on meczy

      w czasie zabiegu nie wiem jak jest, bo bylam pod narkoza.
      ale dziweczyna z sali, na ktorej lezalam, byla przytomna i nie narzekala jakos
      specjalnie

      w szpitalu powiedza Ci dokladnie czego nie robic i co jesc, zeby sie ladnie zagoilo.

      usunelam. berdzo sie z tego ciesze. innym tez polecam (choc boli)
      • marionaud_1 Re: Usuwanie migdałów 02.05.09, 21:49
        Usuwałam wiele lat temu, także po walce z lekarzami, którzy (wtedy)
        podawali uzasadnienie, że migdały chronią głębsze drogi oddechowe
        przed infekcją i po ich usunięciu w miejsce angin będą się pojawiać
        zapalenia oskrzeli i płuc. Nic takiego się nie stało, za to ja już w
        kilka dni po zabiegu czułam się jak odtruta. Sam zabieg był tylko ze
        znieczuleniem i "głupim jasiem", bez narkozy. Nic szczególnego ani w
        trakcie, ani po nim - trochę bólu gardła, ale to ci chyba nie
        nowina. To raczej zabieg ambulatorujny niż regularna operacja
        chirurgiczna. Nigdy nie miałam powodu, aby żałować usunięcia.
    • tijgertje Re: Usuwanie migdałów 02.05.09, 22:13
      Pozbylam sie paskudztwa 2 lata temu w wieku 32 lat i ani chwili nie
      zalowalam. 2 tygodnie gardlo boli paskudnie (cos jak ostra angina),
      ale potem jest ok. Owszem, zdarzaja sie czasem infekcje, rowniez z
      bolem gardla, ale nie ma porownania z tym przed zabiegiem, teraz bol
      jest niewielki i nie mam problemow z przelykaniem. przed zabiegiem
      przy byle infekcji migdaly byly tak powiekrzone, ze poza plynami
      czasem nic innego nie moglam przelknac. Moj syn rowniez mial
      usuniete w weku 3 lat, od tego czasu znacznie mniej choruje i jakos
      zapalenia oskrzeli ani pluc od tego czasu nie mial :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka