Dodaj do ulubionych

Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć ?

23.06.09, 19:02
Mam problemy (głównie) endokrynologiczne, które mnie dobijają i nikt
nie potrafi mi pomóc.

Problem - za pewne dla wielu trywialny - objawowo zwiazany jest z
wagą. Dla mnie tycie kilkadziesiąt w rok - żaden "problem" ;(

Zdiagnozowano mi kiedyś guza nadnerczy, potem się z tego wycofano -
że niby badanie było źle zrobione.
Wyniki hormonalne jednak są złe.
Notorycznie mam podwyższone DHEAS /kilkaset %/, kortyzol ... i in.
Tarczyca - wyniki w "normie", ale jem euthyrox wspomagajaco. W
kombinacjach TSH-ft3-ft4 gubie sie całkowicie. Nic z tego nie
rozumiem ;/ Obecnie - dawka 100.

Jem w stresie głównie. A stresuje mnie wszystko ;/
Skorzystałam nawet z psychoterapii /nie pomogła/. Bo wiem, że
nadmierne jedzenie też może być związane z różnymi deficytami.
Jednak u mnie to też może mieć podłoże biologiczne.
Nawet - mogę wstać <nieświadomie> w nocy i iść jeść - jeśli mnie
stres przygniata do poziomu podłogi.

No i oczywiscie mam charakterystyczne objawy - trądzik i włosy nie
tam, gdzie trzeba ;/ I pojawiło się "nagle" - nie ciągnie mi sie to
od dorastania ;) A już dawno jestem po tym okresie ... ;)
Ale z tym sobie poradzę ;) Najbardziej zmęczona jestem swoim
jedzeniem i tyciem - w ost. 3latach prawie 30 kg.

Aaa - też mam PCOS i insulinooporność.
Czy ktoś wie - jak to leczyć ?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 23.06.09, 19:44
      Trudno mi debatowac na temat przyczyn bo moze byc ich wiele.
      Choroba metaboliczna przede wszystkim przychodzi do glowy.

      Skoro jest stres to nalezy go zmniejszyc. Stres moze zwiekszac apetyt z uwagi na
      zapotrzebowanie na pocieszajace jedzenie. Nalezy stosowac kilka roznych
      sposobow jednoczesnie. Np
      1 prowadzenie dziennika emocjonalnego (zapis wlasnych mysli, wygadanie sie do
      papieru, pisac codziennie lub prawie codziennie)
      2. intensywny ruch fizyczny, ale dziala tylko powyzej pewnego progu
      intensywnosci, wiec moze potrwac zanim pojawia sie efekty. Cwiczenia nalezy
      zwiekszac powoli i stopniowo na przestrzeni tygodni i miesiecy. Najlepiej pod
      okiem specjalisty, przynajmniej od czasu do czasu.
      3. Regularnie cwiczyc oddychanie. Oddychac gleboko np w taki sposob 3 razy
      dziennie po 5 -10 oddechow. Wdech liczac do 4 (4 sekundy lub 4 uderzenia serca),
      wstrzymanie oddechu 8-10, wydech 6, bezdech na wydechu 1-2. Mozna lezec na
      plecach lub siedziec bardzo prosto.

      Jezeli chodzi o diete to:
      Trzymac w domu jedzenie tylko takie, ktorego jest malo, ktore nie jest kuszace.
      Zdecydowanie przestac jesc wieczorami i nocami. Ostatni posilek gdzies kolo 18
      wieczorem. Potem juz nic do rana z wyjatkiem wody. Duzo surowych warzyw w formie
      np salatek lub sokow. Zakupy robic po jedzeniu, aby nie popelniac bledow
      zakupowych.
      Do picia woda lub herbata. Tez moze ziola.

      Gdyby tycie nie dalo sie rozwiazac w ten sposob to sa zabiegi chirurgiczne.
      Jednym z najnowszych jest prawie bezinwazyjna procedura tworzenia faldow w
      zoladku. Zoladek staje sie dzieki temu pelniejszy i glod spada. Wsadza sie rurke
      do zoladka, zasysa sciane zoladka do rurki i mala zszywka u podstawy faldu
      utrzymuje go w tej pozycji na stale juz po usunieciu rurki. Takich faldow
      produkuje sie dosc duzo.

      • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 23.06.09, 19:55
        Dzięki za odpowiedź.

        Wszystko co napisałeś - nie działa.
        Sprawdziłam.

        • artur737 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 23.06.09, 23:08
          Masz zrobione sztuczne faldy w zoladku???
          • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 23.06.09, 23:32
            Inną chirurgiczną interwencję.

            Mason.

            Nie działa i to.
            • artur737 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.06.09, 00:20
              moze sie schrzanila, bywa i tak.
              • zuza7625 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.06.09, 21:31
                Mysle ze w tych sprawach bardziej pomocni sa na forum-Choroby tarczycy. Wpisz
                tam dokładne wyniki badan z normami a napewno cos doradza. Pozdrawiam.
    • agat-ka33 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 15.07.09, 09:15
      Jezeli masz tradzik to masz nieborow potasu spozywaj duzo warzyw i
      owocow (awokado, banany, ziemniki, marchewka, itd) Do zdrowych
      nadnerczy potrzeba duzo witaminy C (takze w owocach)i magnezu i
      bialka (jezeli masz nadwage to jedz chude bialko- ser bialy,
      orzechy, jajka) Odpowiednia dieta mozna duzo wyleczyc. Pij wode
      mineralna i soki naturalne.
    • authentica Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 15.07.09, 10:20
      Potrzebny ci DOBRY endokrynolog (bardzo trudno o takiego, bo
      hormony to niewiarygodnie subtelny uklad) i rownie dobry
      psychoterapeuta.

      Dopoki nie nauczysz sie inaczej rozladowywac napiecia niz przez
      jedzenie - dotad bedziesz tyla. Jesli jedna terapia nie pomogla,
      powinnas znalezc inny sposob (joga, medytacja, kursy walki ze
      stresem, inna terapia), bo inaczej jest ogromne prawdopodobienstwo
      ze bedziesz monstrualnie gruba.
      • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 15.07.09, 14:43
        Stety wiem.

        Szukam cały czas.

        Cholernie cieżko znależć dobrych fachowców.
        Bardzo.

        No - już mam monstrualne rozmiary ;/

        Dzięki za odpowiedzi.

    • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 15.07.09, 16:19
      Ale czy przypadkiem to nie jest tak, ze tusza powoduje te problemy z
      tradzikiem?

      Nie wierze w chorobe pt. "jem ze stresu". Stres musisz rozladowywac
      w inny sposob - nie piszesz co w tym kierunku robisz. A dobry
      wysilek fizyczny jest najlepszym zrodlem endorfin.

      Poza tym, skoro wiesz, ze jesz w stresie, to po co trzymasz w domu
      jedzenie? Kupuj tylko tyle, zeby starczylo na jeden dzien i tyle.
      Nie kupuj slodyczy, ani smieciowego zarcia.

      Jezeli juz nie mozesz sie powstrzymac jedz cos "z glowa". Np. ugotuj
      sobie kaszy gryczanej czy soczewicy i to podjadaj. Dwie, trzy lyzki
      i po sprawie.
      • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 16.07.09, 17:29
        ręce opadają ...
        • bajka009 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 17.07.09, 20:10
          jesli objadasz sie bo masz kłopoty i nie potrafisz sobie poradzic w zaden inny
          sposb tylko zaspokając jedzeniem -to potrzebny Ci psychoterapeuta.
          Co do hormonów - cięzka sparwa. Napisz na forum hashimoto. Tam Ci doradza co robić
          Wiem ze trudno o dobrego specjaliste wiec zamieszczam tutaj linka
          www.znanylekarz.pl
          Tam znajdziejsz endokrynologow , terapeutow z Twojego regionu (po wczesniejszym
          wpisaniu miasta, z ktorego pochodzisz).
          I pomóż sobie;)
        • artur737 A moze.... 19.07.09, 17:06
          A moze to nietolerancja glutenu?

          Powszechnie uwaza sie, ze tacy ludzie sa wychudzeni z powodu problemow z
          wchlanianiem, ale istnieje sporo prac naukowych laczacych gluten z otyloscia i
          problemami psychicznymi.

          Problemy z glutenem ma przynajmniej 1% ludzi, ze czego wiekszosc o tym nie wie.
          Moze warto to sprawdzic. Nietolerancja glutenu lub alergia na gluten to bardzo
          ciezkie choroby i dieta jest jedynym sposobem ich ograniczenia. Osoby
          nietolerujace glutenu a spozywajace go narazaja sie na liczne komplikacje
          zdrowotne i znaczaco skracaja sobie zycie.
          Gluten powoduje u nich choroby ukladu pokarmowego, raki, choroby tarczycy.

          Istnieje test na przeciwciala przeciw glutenowe, moze dasz rade gdzies zrobic.

          A moze warto wykluczyc gluten z diety na miesiac (po tym czasie powinna byc
          zauwazalna poprawa) aby to sprawdzic. Ale spozycie ukrytego glutenu moze
          wszystko popsuc.

          Ukryty gluten moze byc w keczupie, wedlinach, wyrobach garmazeryjnych, lekach i
          suplementach. Nalezy dzwonic do producentow aby sie upewnic czy na pewno nie
          dolozyli pszenicy uzywanej jak stabilizator.
          Nalezy wykluczyc pszenice, jeczmien, zyto i owies.

          Najlepiej polegac na wyrobach oznaczonych ze nie zawieraja glutenu.

          Mozna spozywac ryz i kukurydze.

          • artur737 Re: A moze.... 19.07.09, 17:28
            tez Komunia Sw to zabujcza dawka glutenu. Mozna wszakze zamowic przez ksiedza
            bezglutenowa.

            To podaje na wypadek jakbys byla religijna.
            • artur737 Re: A moze.... 19.07.09, 17:30
              zabojcza a nie zabujcza
          • vvvictoria Re: A moze.... 19.07.09, 19:08
            Chyba nie to ... wnioskuję z tego, że kiedyś jadłam przez ok. roku
            tzw. jedzenie jak najmniej przetworzone /coś a la żywienie
            makrobiotyczne/ - w tym milion rodzajów kasz. A one są chyba
            zabronione przy takim schorzeniu. Fakt, nie byłam wtedy gruba i o
            wiele lepiej się czułam.

            Teraz jestem gruba - ale "zasłużenie". Z jednym "ale" - nie powinnam
            tak strasznie szybko tyć. Raz - 10 kg w 2 tyg. Fizycznie
            niemożliwe ...

            Może ważne w tym wszystkim jest to, że OBECNE szybkie utycie jakoś
            koreluje się z odstawieniem przez lekarzy leku Siofor - który
            wcześniej dano mi z racji insulinooporności. Obecnie twierdzą, że
            nie mogą mi go dać bo jest dla cukrzyków, a nie osób z
            insulinoopornością. Jedynie postaram sie go ponownie uzyskać z racji
            PCOS - bo też go się podobno stosuje. Choć nie wiem czy się uda ;/
            Jedynie nie wiem co zrobić z hiperkortyzolemią - przecież nie mogę
            mieć non stop podwyższony kortyzol, gdzie akurat stres odreagowuje w
            jedzeniu ...


            Luna:
            - kiedyś byłam bardzo sprawna fizycznie. Czasem z nadwagą, a czasem
            z normlaną wagą - zawsze uprawiałam bardzo dużo sportu. ZAWSZE.
            Kilkaset km / m-c na rowerze, treningi 3/4 x tydź po 1,5 - 3 h ...
            wcześniej mecze w weekendy, rolki, narty, biegi, łyżwy ... yahhh.
            Patrząc na moją ex - działalność sportową jakoś BARDZO nie
            przekładało się to na niską wagę - adekwatnie do ilości trenowania.

            Obecnie nie robię NIC. Mam zakaz uprawiania sportu - problemy ze
            stawami - z racji trenowania dość intensywnie przez lat kilkanaście
            i jakiejś tam nowoodkrytej wady w budowie stawów.
            I cierpie niemiłosiernie - bo sport kocham, a dwa - tyje, a nie
            mogę. Choćby ze wzg na stawy, a nie wygląd fizyczny ;/
            Aczkolwiek pływać mogę ;) - jutro kupię sobie karnet, o !



            Dzięki za odpowiedzi.
            • artur737 Re: A moze.... 19.07.09, 23:01
              Z uczuleniem na gluten sie nie rodzisz, mozesz je nabyc pozniej przy wrodzonej
              podatnosci. Dieta bezglutenowa jest takze przeciwzapalna, wiec tez moze byc
              korzystna nawet jak uczulenia na gluten nie masz.


              Warto sie zainteresowac dlaczego masz te wysokie poziomy hormonu sterydowego:
              dobry endokrynolog, rezonans magnetyczny.
              Mozesz miec np gruczolaka, ktorego trzeba wyciac chirurgicznie (?)
              Kto wie.
              • vvvictoria Re: A moze.... 20.07.09, 12:29
                Jak napisałam w pierwszym poście - stwierdzili mi gruczolaka
                nadnerczy na podstawie TK /rezonansu nie mogę mieć z racji
                oper.żołądka/.
                Potem trafiłam na oddział endokrynologiczny (2 razy)- masę badań, w
                tym m.in test deksametazonem /reakcja była pozytywna - kortyzol
                spadł/. Wypis - że mam właśnie gruczolaka, hiperkortyzolemię, za
                dużo DHEAS etc.
                Po ok. 1,5 roku powtórzono TK żeby zobaczyć jak gruczolak urósł. Co
                dziwne - wyszło, że NIE MAM ŻADNEGO GRUCZOLAKA. I co jeszcze
                dziwniejsze - NIGDY NIE MIAŁAM. Parę speców oglądało oba badania TK -
                i stwierdzili, że pierwsze badanie (niby uwidaczniające gruczolaka)
                wcale nie pokazuje gruczolaka. Po prostu osoba opisująca wynik -
                popełniła błąd.


                Tylko w tym wszystkim nie rozumiem tego, że moje wyniki hormonalne
                idealnie pasują do gruczolaka nadnerczy, a jego samego nie widać na
                TK. Chodziło mi też po głowie, że być może to gruczolak przysadki -
                ale tu akurat ACTH mam w normie ... więc chyba nie to.

                Jestem "tylko" pacjentem ... ale nie rozumiem moich wyników, a
                lekarze też nie - swoją drogą ...
                Obecnie np. tłumaczą zabójczo wysokie DHEAS - jajnikami ...

                Tak więc mam dziwaczne wyniki, zero informacji nt przyczyń ... no i
                zero leczenia, bo nie wiadomo, co mi tak na prawdę jest.


                Test na gluten zrobię ;)
                Dzięki !
                • vvvictoria Re: A moze.... 20.07.09, 15:45
                  I jakby tego było mało -> na czole pojawiła mi się ciemna plama (3/4
                  m-ce temu), co już wiem, że jest efektem zaburzeń
                  hormonalnych /melasma/.

                  OBŁĘD.
                  • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 00:19
                    Wyglada na jakies centralne zaburzenia kontroli hormonalnych. Czyli cos w mozgu.
                    Przysadka byla oceniana rezonansem, czy lekarze nie widzieli powodu?

                    Suplementem, ktory pomaga na choroby ukladu nerwowego jest fosfatydylserina
                    (odrobina jej znajduje sie w lecytynie).
                    Byc moze duza ilosc lecytyny pomoze jezeli tego suplementu nie dasz rady kupic
                    czystego produktu. Tak ze dwie lychy dziennie (kaloryczne) trzeba tego brac
                    20-40 g.
                    Poprawia mozliwosci regeneracyjne ukladu nerwowego.

                    Olej z wiesiolka oraz olej rybny tez dodatkowo pomaga w regeneracji ukladu
                    nerwowego.

                    Czasem na poprawe trzeba czekac miesiace.
                    • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 00:26
                      Tu np mozesz kupic
                      www.farmaplanet.pl/phosphatidylserine-300mg-60kaps-p-1382.html
                      Ale firmy nie znam. Dobra jest robiona z lecytyny metoda ekstrakcji. Ta
                      produkowana z tkanki wolowej potencjalnie moze czyms zakazic. Nie wiem jak ta
                      byla robiona.
                      • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 00:32
                        Ryba tez ja zawiera. Zwlaszcza makrela.
                    • vvvictoria Re: A moze.... 21.07.09, 16:40
                      Na przysadkę ... - jedynie pole widzenia <sic!>.

                      Jak pierwotnie "znaleźli" gruczolaka nadnerczy - którego nie mam -
                      to już przysadki dalej nie badali.
                      A teraz kiedy wiedzą, że nie mam gruczolaka nadnerczy - to też
                      przysadki nie badają, tłumacząc złe wyniki jajnikami (yahh).
                      To są informacje od lekarza/przychodni/ państwowego.

                      A lekarz prywatny (nie endokrynolog) - załamuje ręce i tym, co
                      wychodzi w wynikach i leczeniem państowym.
                      U niego robię masę badań hormonalnych i leczę tarczycę.
                      Liczył na to, że w szpitalu wyjdzie cokolwiek /TK, test
                      deksametazonem etc)- co mi jest - żeby można by mnie leczyć. I nadal
                      jest w kropce ... Przymierza się do podania sterydu - spironol -
                      ale "boi" się, bo to jest "leczenie w ciemno". A steryd nigdy nie
                      jest obojętny dla organizmu ...
                      Nie wiem czy w końcu mi go przepisze, ale gdyby to ... oznacza to
                      <chyba ?> dalsze tycie. I równie dobrze może się okazać, że podanie
                      sterydu nie przyniesie rezultatu.


                      Wątpię, żeby państwowy lekarz dał mi skierowanie na rezonans
                      przysadki, a prywatnie to już będzie dla mnie za dużo.


                      Dziękuję Ci ogromnie za informacje i linka - preparat idealny dla
                      mnie ;)))
                      • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 16:47
                        Ten preparat chroni przed wysokim stezeniem kortyzolu.
                        Dawka do ustalenia, ale cos pewnie miedzy 400-600 mg dziennie.
                        Biora nawet 800 mg.

                        Oczywiscie byloby lepiej obnizyc jakos kortyzol zamiast przeciwdzialac jego
                        skutkom...
                        • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 21:05
                          Zmiany w przysadce sa najczesciej przyczyna wysokiego kortyzolu.
                          Dlatego warto ja dobrze zbadac czyms wiecej niz tylko polami widzenia.

                          Rzadziej, gdzies w organizmie istnieje ektopowe zrodlo jego produkcji.
                          Sa to rakowiejace komorki, ktore wymykaja sie z pod kontroli i ostatecznie
                          spowoduja chorobe nowotworowa.
                          • vvvictoria Re: A moze.... 21.07.09, 23:26
                            Akurat na dniach mam wizytę u endo - postaram się go jakoś namówić
                            na rezonans przysadki ... choć będzie cholernie ciężko.

                            • artur737 Re: A moze.... 21.07.09, 23:39
                              Te pola widzenia to wykryja gruczolaka przysadki jak ten ma nieomal wielkosc
                              piesci. Subtelnych zmian wiec to badanie nie wykryje.

                              W razie co mozesz zrobic prywatnie to badanie rezonansu.
                              • vvvictoria Re: A moze.... 21.07.09, 23:48
                                Z tym polem widzenia to wiem.

                                Mogę tylko nadmienić, że w szp. badanie pola było ręczne <sic!>.
                                Póżniej zrobiłam sobie prywatnie - na sprzęcie. Aczkolwiek zmian mm
                                nie wykaże.
                                • artur737 Re: A moze.... 22.07.09, 18:45
                                  Jezeli rezonans nie wykaze zmian przysadki to do onkologa sprawdzic wskazniki
                                  nowotworowe.
                                  • vvvictoria Re: A moze.... 23.07.09, 21:30
                                    Dostałam dziś skierowanie na rezonans NISKOPOLOWY nadnerczy.

                                    • keltoi Mam podobną sytuację. 24.07.09, 13:13
                                      A rozmawiałaś z endo o innych możliwych guzach produkujących kortyzol? One mogą
                                      się znajdować daleko od przysadki czy nadnerczy i nadal siać kortyzolem po
                                      organizmie...

                                      U mnie podejrzewają właśnie Cushinga i guza nadnerczy, ale rezonans dopiero we
                                      wrześniu. Chwilowo mam potwierdzone Hashimoto, dostaję syntetyczną tyroksynę i
                                      mam się trzymać diety z niskim ID (czyli Montignac i okolice). Już zrzuciłam 3
                                      kg w 10 dni, nie jest źle. Do kompletu w momentach, kiedy mam więcej wysiłku
                                      fizycznego (sprzątanie, zakupy, bieganie po mieście w trakcie pracy) zjadam
                                      tabletkę slimfastu. Pomaga.

                                      Wyniki badań miałam złe, a we wrześniu się okaże, co z tego będzie po zmianach.
                                      Tak jak Ty mam PCOS, do tego nieprawidłową tolerancję glukozy, masakrycznie
                                      wysoki kortyzol. Do tego dochodzą drżenia i bóle mięśni, skurcze. Stres u mnie
                                      to ataki paniki przechodzącej w agresję. Ale powoli sobie z tym radzę ;)

                                      Kiedyś tyłam bardzo, teraz tylko nie mogę schudnąć, waga mi skacze. Od podania
                                      tyroksyny lepiej się czuję, od rozpoczęcia diety z niskim IG chudnę pierwszy raz
                                      systematycznie. Nie trzymam się całych tych faz i innych dupereli, po prostu nie
                                      łączę białka i węglowodanów, mam tabelę IG i staram się korzystać z produktów z
                                      niskim indeksem i nimi najadać. Da się żyć ;)

                                      Chwilowo jestem na odstawieniu hormonów na PCOS, konkretnie Yasmine - decyzja
                                      endo, to potrzebne do badań, bo mogą maskować objawy innych zaburzeń. Mam bóle,
                                      ale są do wytrzymania. Czekam na szpital.

                                      Jak chcesz pogadać i poporównywać, to pisz na maila ;)
                                      • d.o.s.i.a Re: Mam podobną sytuację. 24.07.09, 17:23
                                        > Kiedyś tyłam bardzo, teraz tylko nie mogę schudnąć, waga mi
                                        skacze. Od podania tyroksyny lepiej się czuję, od rozpoczęcia diety
                                        z niskim IG chudnę pierwszy raz systematycznie> łączę białka i
                                        węglowodanów, mam tabelę IG i staram się korzystać z produktów z
                                        > niskim indeksem i nimi najadać. Da się żyć ;)


                                        To jest dokladnie rada jakiej udzielilam autorce, ktora to rade
                                        autorka wysmiala. Stad byl moj wniosek, ze autorka woli skupic sie
                                        na chorobie, a nie walczeniu z jej objawami.
                                        • keltoi Re: Mam podobną sytuację. 25.07.09, 04:11
                                          Nie. Poradziłaś, żeby przestała zażerać stres i tłumaczyć się wymyślonymi
                                          chorobami. A bez leczenia choroby dietę można wetknąć psu pod ogon.
    • luna15 Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 18.07.09, 22:03
      Miałam podobnie ale nie złapałam az takiej nadwagi, ale sporo.
      Nie ma sytuacji nie do rozwiazania tylko ze to trudne. Moge ci napisac co ja
      zrobiłam a Ty rob jak chcesz.
      Zapisałam sie do dobrego endokrynologa-ginekologa. Trzy lata tabsow-zmienianych,
      po pewnych etapach-indywidualnie.
      Zaczełam chodzic na basen ale nie by sie plumkac a ostro tam sie spocic; przez
      2, 5 roku; basen 4 x w tygodniu po godzinie intensywnego plywania od 1 do 2
      km...oczywiscie nie od razu dawalam rade az tyle w sensie dlugosci ale po pol
      roku juz spokojnie.Z basenu wracalam na piechote do domu ok 2 km.
      Dieta; sniadania normalnie ale spore- ok 500-600 kcal, obiad warzywa z jakas tam
      porcja bialka, kolacja salatka bez tluszczu.
      po 2, 5 roku 25 kg mniej, problemy hormonalne zniknely-wszystkie.
      Teraz minelo juz 9 lat jak zaczelam i trzymam wage, jestem szczupla, lekko
      umiesniona, basen obecnie 1-2 w tygodniu, nadal spacery.jestem zdrowa.Nie ma
      lekko, jesli wytrzymasz to co ja i bedziesz konsekwentna nie ma szans byc nie
      schudla.
      • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.07.09, 00:26
        Problem w tym, ze autorka watku potraktuje Twoje rady jako glupote.
        Nie znam osoby, ktora bedac otyla nie mialaby problemow hormonalnych, lacznie z
        tradzikiem i przetluszczajacymi sie wlosami. Autorka jednak, zamiast sie wziac
        za siebie i odchudzic, szuka u siebie choroby i zazera stres. I pewnie ja
        znajdzie, bo wiadomo, ze przy otylosci to prosta sprawa.
        • keltoi Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.07.09, 13:28
          d.o.s.i.a napisała:

          > Problem w tym, ze autorka watku potraktuje Twoje rady jako glupote.
          > Nie znam osoby, ktora bedac otyla nie mialaby problemow hormonalnych, lacznie z
          > tradzikiem i przetluszczajacymi sie wlosami.

          Bo opowiadasz głupoty. Nadwaga może powodować problemy hormonalne, ale w
          przypadku victorii sytuacja jest odwrotna. Problemy hormonalne spowodowały
          nadwagę. Czyli leczyć trzeba przede wszystkim hormony.

          > Autorka jednak, zamiast sie wziac
          > za siebie i odchudzic, szuka u siebie choroby i zazera stres. I pewnie ja
          > znajdzie, bo wiadomo, ze przy otylosci to prosta sprawa.

          Słyszałaś kiedyś o kortyzolu? To taki hormon. Wywiera poważny wpływ na
          metabolizm, czasami nazywają go hormonem stresowym albo stresu. Powoduje
          podwyższenie poziomu glukozy we krwi, hamuje jej tempo zużywania. To jest fajne,
          jeśli wydziela się prawidłowo, czyli raz na jakiś czas. Kiedy szaleje, jest go
          za dużo lub jest wydzielany stale, czyli nie hamuje, a co za tym idzie -
          następuje magazynowanie tłuszczu. A do tego cały czas jesteś w stresie, bo
          organizm myśli, że jest w stanie zagrożenia.

          I chociażbyś na rzęsach tańczyła, nic z tym nie zrobisz. Chyba! Chyba, że
          wyleczy się źródło problemu, czyli nadmierne wydzielanie kortyzolu... W
          przypadku victorii - trudne, bo być może chodzi o jakieś ektopowe wydzielanie.

          Więc nie ma co opowiadać o dietach i wywyższać się opowiadając banialuki o
          "zażeraniu stresu" i "przy otyłości to łatwo znajdzie pomoc". Otyłość to objaw,
          słonko, nie powód. Poczytaj sobie o Cushingu i wtedy coś powiedz.
          • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.07.09, 17:20
            > Bo opowiadasz głupoty. Nadwaga może powodować problemy hormonalne,
            ale w przypadku victorii sytuacja jest odwrotna. Problemy hormonalne
            spowodowały nadwagę.

            A skad jestes tego pewien? Podobno tradzik pojawil sie niedawno, a
            wiec prawdopodobnie nierownowaga hormonalna jest wtornym objawem
            otylosci. Ja tylko dodaje dwa do dwoch...

            Sama autorka przyznaje, ze ZAZERA stes. Nawet jesli jest to wysoki
            poziom kortyzolu, to nikt jej do buzi jedzenia na sile nie wklada.
            Od jedzenia mozna sie powstrzymac, sorry. A rady na to jak choc
            troche ten poziom stresu obnizyc, autorka wysmiala.


            > "zażeraniu stresu" i "przy otyłości to łatwo znajdzie pomoc".
            Otyłość to objaw,
            > słonko, nie powód.

            Tak, oczywiscie. Teraz wszyscy otyli sa albo chorzy, albo
            odziedziczyli w genach...

            Bez wzgledu na chorobe, ilosc jedzenia MOZNA KONTROLOWAC. Na basen
            MOZNA CHODZIC, nawet z chorymi stawami. Stres mozna ROZLADOWYWAC.
            Poziom glukozy mozna starac sie wyrownywac odpowiednim indeksem
            glikemicznym jedzenia. I do tego mozna sie leczyc, nikt tego
            Victorii nie broni. Tylko trzeba chciec.
            • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 24.07.09, 19:29
              A ja bym Ci radziła przeczytać uważnie, co pisze.
              A potem trochę douczyć się.

              Po kolei odpowiem Ci na wnoszone twoje wątki:
              - tusza nie powoduje trądziku
              - trądzik akurat mi się ciągnie od okresu dorastania
              - jedynie pojawiły mi się "nagle" WŁOSY nie w tych miejscach co
              trzeba (np.: na twarzy, szyi, piersiach)
              - istnieje "choroba" pt. "jem ze stresu". Nie w medycynie de facto,
              ale w psychologii. Poczytaj sobie to się dowiesz. Zakładając, że
              może to być żródło psychiczne - chodziłam na terapię.
              - ja znam osoby grube, które - o dziwo - nie mają ani trądziku, ani
              przetłuszczających się włosów
              - btw, ja nie mam przetłuszczających się włosów <sic!>
              - kilkanaście lat uprawiania sportu PROFESJONALNIE (czyt. w ogromnej
              ilości) nie przekładało się na niską wagę <albo norma albo nadwaga>
              - zajadam stres i NIE POTRAFIĘ tego kontrolować. Nikt mi jedzenia
              nie wciska, gwoli jasności.
              - jeśli możnaby "oskrażyć" mnie o "obrzeranie" się to jak mam
              potraktować NIEŚWIADOME jedzenie w nocy ? Zdarza mi się wstać w
              nocy, iść zjeść i dopiero rankiem wiem, że wstałam i zjadłam. Co z
              tym mam zrobić ? Kajdankami do łóżka się przypiąć <sic!> też odpada,
              bo nieświadomie sobie je otworzę.
              - nie jem śmieciowego jedzenia, ani słodyczy, alkoholu/kolorowych
              napojów też nie spożywam od LAT.
              - ilość jedzenia jaką jem, nie powinna przekładać się na tycie (a
              jeśli już to nie na takie ogromne)
              - poziom cukru - o dziwo bis - mam wyśmienity.
              - nawet Cię zaskoczę cholesterol mam w normie, często poniżej dolnej
              granicy /hehe - dziwne za pewne dla Ciebie i to/.
              - dalej wytłumacz mi korelację między PCOS, otyłością,
              insulinoopornością, problemami z tarczycą, KILKUSET % większym DHEAS
              i kortyzolem, no i melasmą. Wtedy podpowiem moim lekarzom, gdzie
              ew.leży przyczyna.
              - stresu nie potrafię rozładować
              - ja się wolę skupić na żródle mojego problemu, a nie stricte
              objawach. Choć - o dziwo - i to robię czasem ;) (np.: laserowa
              depilacja, yahhh)
              - pozwól, że sama będę decydować jak oceniam posty osób mi
              odpowiadających.
              - heheeheh, samą otyłość lekarze traktują jako chorobę. A więc
              zgodnie z twoją tezą powinnam być szczęśliwa bo już mam chorobę ;)
              Otyłość.
              - a na koniec: nie prosiłam o ocenę mojej osoby, a jedynie o pomoc.
              • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 27.07.09, 01:40
                Victorio. Daleko mi od bagatelizowania Twojej choroby, czy udzielania prostych
                rad w stylu ciotki Klotki. W zadnym momencie nie napisalam, ze nie masz problemu
                zdrowotnego i ze moje rady ulecza Cie ze wszystkich problemow. Jednak musze
                zaprotestowac przeciwko pewnym stwierdzeniom, ktore celowo przefalszowujesz -
                mysle tez, ze po czesci szukasz w pewnych swoich zachowaniach usprawiedliwienia
                w chorobie.


                > - tusza nie powoduje trądziku
                > - trądzik akurat mi się ciągnie od okresu dorastania

                Po pierwsze nigdzie nie napisalam, ze powoduje, a ze jedynie MOZE powodowac.

                Po drugie napisalas: No i oczywiscie mam charakterystyczne objawy - trądzik i
                włosy nie tam, gdzie trzeba ;/ I pojawiło się "nagle" - nie ciągnie mi sie to od
                dorastania ;) A już dawno jestem po tym okresie ... ;)

                To od kiedy masz w koncu ten tradzik? Ja z powyzszego wywnioskowalam, ze pojawil
                sie nagle.


                > - istnieje "choroba" pt. "jem ze stresu". Nie w medycynie de facto,
                > ale w psychologii.

                Dlaczego wiec piszesz, ze glupota sa rady na to jak radzic sobie ze stresem?

                > ale w psychologii. Poczytaj sobie to się dowiesz. Zakładając, że
                > może to być żródło psychiczne - chodziłam na terapię.

                Skoro terapia nie pomogla, dlaczego wysmiewasz rady, w jaki sposob pozbywac sie
                kortyzolu z organizmu? Tego terapia raczej nie osiagniesz. Jedyny znany w
                medycynie naturalny sposob to wysilek fizyczny (najlepiej dlugotrwaly i
                ukierunkowany), ogladanie komedii, spedzanie czasu z przyjaciolmi i seks. Znasz
                jakies inne?


                > - zajadam stres i NIE POTRAFIĘ tego kontrolować. Nikt mi jedzenia
                > nie wciska, gwoli jasności. > - jeśli możnaby "oskrażyć" mnie o "obrzeranie"
                się to jak mam potraktować NIEŚWIADOME jedzenie w nocy ? Zdarza mi się wstać w
                nocy, iść zjeść i dopiero rankiem wiem, że wstałam i zjadłam. Co z tym mam zrobić ?

                Zadalam Ci pytanie, na ktore nie odpowiedzialas. Skoro WIESZ, ze NIESWIADOMIE
                wstajesz w nocy i jesz bez opamietania to DLACZEGO trzymasz jedzenie w domu?
                Proste pytanie. Czy potafisz na nie odpowiedziec?

                > - ilość jedzenia jaką jem, nie powinna przekładać się na tycie (a
                > jeśli już to nie na takie ogromne)

                No to juz nie rozumiem. Zajadasz ten stres w koncu czy nie? Bo skoro ilosc
                jedzenia jest w porzadku, to w takim razie po co piszesz o zajadaniu w stresie i
                nieswiadomym czyszczeniu lodowki w nocy. Widze tu pewna niescislosc. Ja
                zrozumialam, ze zajadasz stres, czytaj, jesz duze ilosci jedzenia i nie jestes w
                stanie nad tym zapanowac. To jak w koncu jest?

                > - poziom cukru - o dziwo bis - mam wyśmienity.

                Nie chodzi o poziom cukru, a skoki glukozy w organizmie. Dieta o niskim indeksie
                glikemicznym pozwala te skoki wyrownac. Stad moja rada, abys (jak juz musisz
                nieswiadomie rzucac sie na jedzenie i w ogole trzymac to jedzenie w lodowce)
                gotowala sobie pare lyzek kaszy, albo soczewicy. Wysmialas. Czemu? Tego wlasnie
                nie rozumiem.

                > - nawet Cię zaskoczę cholesterol mam w normie, często poniżej dolnej> granicy
                /hehe - dziwne za pewne dla Ciebie i to/.
                > - poziom cukru - o dziwo bis - mam wyśmienity.

                Niski poziom cholesterolu to nie zawsze dobra wiadomosc. Zwalszcza niski poziom
                HDL to zla wiadomosc. Nie piszesz o jaki cholesterol chodzi.

                > - dalej wytłumacz mi korelację między PCOS, otyłością,
                > insulinoopornością, problemami z tarczycą, KILKUSET % większym DHEAS> i
                kortyzolem, no i melasmą. Wtedy podpowiem moim lekarzom, gdzie> ew.leży przyczyna.

                Ja nie wiem gdzie lezy przyczyna Twojej choroby. Napisalam pare rad jak doraznie
                walczyc z jej objawami. Te rady wysmialas, stad moja uwaga, ze widocznie wolisz
                sie skupiac na chorobie niz na lagodzeniu jej objawow.

                > - stresu nie potrafię rozładować

                I dlatego wysmiewasz rady, aby jednak starac sie to robic, skoro Cie to wykancza?

                > - ja się wolę skupić na żródle mojego problemu, a nie stricte
                > objawach.

                Nikt Ci nie kaze przestac skupiac sie na zrodle. Ale to nie znaczy, ze nie mozna
                lagodzic objawow rozsadna dieta i wysilkiem. Nie chcesz? Twoja sprawa.

                > - a na koniec: nie prosiłam o ocenę mojej osoby, a jedynie o pomoc.

                To dlaczego ta pomoc wysmiewasz? Bo rady za proste? Bo wolisz operacje?
                • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 27.07.09, 09:55
                  - trądzik od okresu dorastania
                  - napisałam, że uprawiałam sport w ogromnej ilości i to nie
                  powodowało, że stres znikał. Oczywiście jak każdy inny człowiek ;)
                  robię rzeczy, które wymieniłaś. I to również nie powoduje, że
                  odczuwam mniejszy stres
                  - jedzenie jest w domu bo nie mieszkam sama. Nie jestem tak
                  egoistyczna żeby terroryzować innych domowników moją "chorą"
                  przypadłością.
                  - nie zyje 365 dni w mega stresie ;) Więc są okresy - kiedy zajadam,
                  i okresy "względnego" spokoju /niestety, nieliczne/
                  - nie wyśmiałam twojej soczewicy ;) W takich okresach jem
                  gł.węglowodany i 1 czy 2 łyżki soczewicy tego nie załatwi ...
                  - niestety HDL, a całkowity w normie /obecne wyniki/
                  - ja opisuje okres obejmujący lata. I oczywiście byłam milion razy
                  na diecie. Lata uprawiałam sport.
                  - operacji ani szpitali nie lubię, wręcz nienawidzę, więc
                  nietrafione są twoje dywagacje.

                  Dla przykładu:
                  Wczoraj zjadłam: serek wiejski chudy (ok.120 kcal), jabłko, warzywa
                  na parze (2 ziemniaki, małą marchewkę, liść kapusty, ok.10 cm
                  kawałek pory) /śniadania i obiad/. I dalej zjadłam to czego nie
                  powinnam (już "moje" jedzenie stresowe)- 2 kanapki razowego chleba
                  oraz 2 kawałki ciasta /nie naraz/.

                  Efekt - dziś mam DWA KG WIECĘJ.
                  Dobra, ciasta dawno nie jadłam. Ale żeby 2 kg ? Chore.
                  Jaki cudem można utyć 2 kg z takiej ilości - bacząc, że jestem
                  otyła ?

                  Jak wyżej pisałam - są okresy kiedy jem i zasłużenie tyje, ale w 99%
                  tycie to jest nieadekwatne to zjadanej ilości.
                  • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 27.07.09, 12:06
                    > - napisałam, że uprawiałam sport w ogromnej ilości i to nie
                    > powodowało, że stres znikał.

                    Ja nie mowie, ze zniknie. Ale troche na pewno pomoze. Mimo wszystko
                    uwazam, ze powinnas np. intensywane plywanie wlaczyc do codziennej
                    porcji ruchu. Jedna z dziewczyn napisala Ci powyzej, ze wraz z
                    leczeniem przynioslo jej to ewidentna poprawe.

                    > - jedzenie jest w domu bo nie mieszkam sama. Nie jestem tak
                    > egoistyczna żeby terroryzować innych domowników moją "chorą"
                    > przypadłością.

                    Jezeli rodzina nie wspiera Cie w Twojej chorobie, to rzeczywiscie
                    ciezko Ci bedzie przez to przebrnac. Moze warto sprobowac z nimi na
                    ten temat porozmawiac?

                    > - nie wyśmiałam twojej soczewicy ;) W takich okresach jem
                    > gł.węglowodany i 1 czy 2 łyżki soczewicy tego nie załatwi ...

                    Kasza czy jakiekolwiek inne wegle zlozone zmniejsza laknienie na
                    weglowodany proste (ciasto). I tylko o to chodzi. Zamiast zjesc
                    ciasto zjesz cos pozywnego.

                    > I oczywiście byłam milion razy na diecie.

                    I moze temu warto sie przyjrzec? Na diecie sie nie bywa - zdrowe
                    odzywianie to czesc zycia, na zdrowej diecie jest sie non-stop.
                    Jesli piszesz, ze bylas na diecie milion razy to wnosze, ze byly to
                    przypadkowe, jednorazowe skoki pt. od dzis jem 1000 kcal, albo cos w
                    tym stylu. Byc moze rozregulowalas sobie metabolizm i stad to "tycie
                    z powietrza". Zreszta po dalszej Twojej wypowiedzi wnosze, ze tak
                    wlasnie jest.

                    > Dla przykładu:
                    > Wczoraj zjadłam: serek wiejski chudy (ok.120 kcal), jabłko,
                    warzywa na parze (2 ziemniaki, małą marchewkę, liść kapusty, ok.10
                    cm kawałek pory) /śniadania i obiad/. I dalej zjadłam to czego nie
                    > powinnam (już "moje" jedzenie stresowe)- 2 kanapki razowego chleba
                    > oraz 2 kawałki ciasta /nie naraz/.

                    Na bok zlosliwosci. Ale czy naprawde uwazasz, ze to jest dieta dla
                    normalnego czlowieka? Serek wiejski, jablko i pare warzyw na parze
                    na sniadanie i obiad? To jest przerazajace, ze myslisz, ze to jest
                    prawdlowe odzywianie. To moze bylaby porcja na sniadanie, gdybys
                    dolaczyla do tego te 2 kanapki razowego chleba, przed ktorym tak sie
                    bronisz nie wiedziec czemu. Ale gdzie pozostale 4 posilki?

                    Glodzisz sie i oczekujesz, ze Twoj metabolizm bedzie w porzadku?
                    Glodzisz sie i dziwisz sie, ze masz napady glodu (ktore Ty nazywasz
                    zajadaniem stresu, a moim zdaniem tu widac klasyczne wahanie cukru
                    przy nieracjonalnej, glodowej diecie)? Przy takim odzywianiu nic
                    dziwnego, ze tyjesz od salaty. Victorio, zacznij normalnie jesc!
                    Twoj organizm magazynuje wszystko co moze, bo jest zwyczajnie glodny
                    i niedozywiony.

                    Dwa kg wiecej przy tym co zjadlas wczoraj to niemozliwe, nawet gdyby
                    organizm odlozyl wszystko, a Ty bylabys chora na wszystkie choroby
                    swiata. To moze byc conajwyzej zatrzymanie wody w organizmie
                    (pytanie dlaczego?). Zacznij normalnie jesc Viktorio. Szczerze Ci
                    radze.

                    • vvvictoria Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 27.07.09, 19:09
                      Ja wiem, że mam rozregulowany metabolizm.
                      To jak jem obecnie nigdy nie nazwałabym prawidłowym odżywianiem ...
                      Tak właśnie tyje teraz. Woda nie woda - na wadze + 2kg.
                      Żeby nie było ;) - byłam kiedyś u dietetyczki po profesjonalną
                      dietę ... no ale mi nie wyszło - propozycje pierogów i dżemu na
                      diecie jakoś nie mieściły mi się w głowie. Ot, taki pretekst.
                      Teraz - fakt - błędne koło.
                      Zanim metabolizm doprowadziłabym do normy - miną tygodnie i kolejne
                      kg w górę. Yahhh ...

                      Ale coś wymyślę ... konstruktywnego - tyć już przecież nie mogę /nie
                      tyle nawet, że nie chce/.
                      • d.o.s.i.a Re: Szukam pomocy - co mi jest ? i jak to leczyć 27.07.09, 22:25
                        Dokladnie. Musisz przerwac ten zaklety krag, bo bedzie jeszcze gorzej. Niedlugo
                        nie tylko bedziesz tyc od powietrza, ale padniesz z glodu :) to naprawde nie
                        jest zdrowe i na pewno nie pomaga w Twojej chorobie. Nieprawidlowe odzywianie
                        moze zaburzyc bardzo wiele procesow w organizmie. Chocby klopoty z cera moga sie
                        zaostrzac, bo zwyczajnie brakuje Ci skladnikow pokarmowych (np. cynku, witaminy
                        B itp.).
                        Moim zdaniem musisz zmusic sie, aby przejsc na normalne odzywianie - dobre duze
                        sniadanie (z razowym chlebem), bialko, weglowodany, oliwa, wartosciowe produkty:
                        orzechy, fasola i inne straczkowe, codziennie kasze (np. zamiast ziemniakow i
                        ryzu), ryby, minimum slodyczy i cukru (nawet w sokach), gorzka czekolada. Lekka,
                        bialkowa kolacja przed pojsciem spac. Poruszaj sie, zapomnij o kaloriach i wadze
                        na pare miesiecy (nawet jak z poczatku przytyjesz). Choroby to nie zwalczy, ale
                        z nia czy bez niej i tak musisz cos zrobic z metabolizmem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka