Dodaj do ulubionych

szkoły rodzenia

08.01.05, 00:59
hej!
własnie chcialabym sie dowiedziec czy istnieja szkoly rodzenia przy szpitalach
, prywatnie, jezeli tak to ile kosztuja, jak to wszystko wyglada itd. czy
warto z nich korzystac
mieszkam w nowym jorku
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • bozena73 Re: szkoły rodzenia 08.01.05, 02:13
      Tez mieszkam w NY, nie korzystalam ze szkol rodzenia ale wiem ze sa przy
      szpitalach, moj akurat mial szkole rodzenia w pobliskiej YMCA. Kosztowalo to
      okolo $250 i trwa kilka tygodni (lekcja raz w tygodniu)Oto link do tych klas z
      cenami i z informacja:
      www.92y.org/shop/class_detail.asp?catalog=92y%5FCatalog&category=Pregnancy+Plus&productid=HF3AE03

      Na pewno sa one pomocne chociaz kobieta i tak wie jak ma sie zachowywac przy
      porodzie bez wzgledu na to czy chodzila na to czy tez nie. TO mamy juz w
      naturze ;-))
      Ja zamowilam sobie DVD z Lamaze i byla naprawde pomocna.
      A kiedy masz termin?
      Pozdrawiam,
      Bozenka
      Moj Kochany Patryk
    • mailmi Re: szkoły rodzenia 09.01.05, 01:52
      hej!
      termin mam dopiero na polowe lipca, to jeszcze troche czasu, ale juz wczesniej
      chcialabym sie dowiedziec jak najwiecej, zeby w razie czego moc cos zalatwiac.
      teraz nie pracuje wiec mam duzo czasu na rozmyslanie i chcialabym moc wszystko
      jakos dobrze zorganizowac i zaplanowac.
      tez licze na moj instynkt macierzynski, ze we wlasciwej chwili jeszcze mocniej
      sie uaktywni i bede wiedziala co robic :-)
      a może macie jakies rady na poczatek, co powinnam wiedziec, na co uwazac itd. a
      propos szpitali, lekarzy...
      jestem bardzo szczesliwa, nie moge doczekac sie rozwiazania, wszystko dla mnie
      jest nowe, kazdego dnia ucze sie czegos nowego, ucze sie "czytac" moj organizm,
      ktory zachowuje sie troche inaczej niz zwykle...
      pozdrawiam goraco
      • edytkus Re: szkoły rodzenia 11.01.05, 07:21
        Ja polecam szkole rodzenia (najlepiej w w szpitalu w ktorym masz zamiar rodzic). To prawda ze
        kobieta i bez SR urodzi ale z SR jest o wiele latwiej i szybciej, i maz wie co ma robic ;). W SR ucza np/
        masazy, "przyzwyczajaja" meza do sytuacji (moj np. mowil mi jak przec, przypomnial o prawidlowej
        pozycji dziecki czemu Alexandra urodzila sie doslownie w 10 minut od pierwszego parcia), pokazuja
        szpital (sale do rodzenia, sale dla pacjentek, sale dla noworodkow, tlumacza jakie szpital ma zasady ,
        tlumacza porod faze po fazie, co gdzie kiedy i jak - polozna prowadzaca niemal urodzila ;) na nasze
        potrzeby, informuja jak wyglada przyjecie, pobyt i wypis ze szpitala od strony papierkowej, co wziac,
        byla tez jedna klasa na temat zajmowania sie noworodkiem itp. W szpitalu ktory wybralam
        organizowano zajecia 1 godzine w tygodniu przez 8 tyg. albo pare godzin na raz w jedna sobote.
        Moim zdaniem opcja pierwsza jest lepsza ze wzgledu na powtorki i przypomnienia materialu. Czasami
        ubezpieczenie pokrywa koszty SR - dowiedz sie jak jest u Ciebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka